PR DS 2078 2017

  • Omówić Kwestie zarzutów przedstawianych przez PARP
  • Omówić kwestie rozmów prowadzonych przez Igę Kolinko
  • Omówić kwestie propozycji łapówkarskiej przez ZARR
  • Omówić kwestie poinformowania przez policję o zamiarze przeszukania Horeszków
  • Omówić kwestie próby przeszukania mieszkania – mieszkanie Horeszków/Magda
  • Omówić kwestie poinformowania przez policję o zamiarze przeszukania Odrzańska
  • Omówić kwestie próby przeszukania mieszkania – mieszkanie Odrzańska/Kasia
  • Omówić kwestie poinformowania przez policję o zamiarze przeszukania Gryfino
  • Omówić kwestie próby przeszukania mieszkania – mieszkanie Gryfino/Sylwia
  • Omówić kwestię wywiezienia sprzętu na Maltę
  • Omówić kwestie telefonu na Sycylii
  • Omówić kwestie propozycji łapówkarskiej przedstawionej przez policję
  • Omówić kwestie telefonu do prokuratury na Malcie
  • Omówić strukturę firmy:
    — prezes zarządu
    — kierownik projektu
    — nadzór dotacji
    — inżynier oprogramowania
    — inżynier jakości
    — zewnętrzna komórka ds. nadzoru realizacji dotacji
    — zewnętrzna komórka ds. spraw finansowych
    — zewnętrzna komórka ds. spraw prawnych
    — sekretariat

0. Na wstępie powiedzieć należy że nie rozumiem aktu oskarżenia. Różne kancelarie prawne, a także różni prawnicy próbowali co prawda mi wyjaśnić treść aktu oskarżenia, jednak według prawników sformułowania aktu oskarżenia są niejednoznaczne. Kwota która pada w akcie oskarżenia jest błędnie wyliczona, przeczy zasadom matematyki. Poszkodowany jest błędnie ustalony, a jego wskazanie jako poszkodowanego przeczy zasadom logiki. Uzasadnienie aktu oskarżenia jest błędnie sformułowane, przeczy wprost zasadom prawa, a nawet samej gramatyki języka polskiego.

0.1 Po drugie chciałbym zwrócić uwagę że spór tak naprawdę nie dotyczy osoby Magdy czy Pawła. Jest to historia sporu pomiędzy PARP, a mną, a nawet nie Zagozda sp. z o.o. czy spółką Taskscape Ltd. Historia tego sporu to historia w której PARP posługuje się ZARR w celu fabrykowania – „któregoś -nastego” już zarzutu pod adresem osób zaangażowanych w realizację wielu projektów dofinansowanych z pieniędzy unijnych, a ZARR posługuje się prokuraturą w celu zwykłego wyłudzenia środków na swoją korzyść z uwagi na to że ZARR S.A. znajduje się w dramatycznej sytuacji finansowej, co wykazuje nieudolnymi planami naprawy finansów. W spór ze mną PARP angażuje wszelkie możliwe instytucje: ZARR, Urząd Skarbowy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, ABW, CBA, a nawet komisję europejską. Samo postępowanie jest zresztą odwetem PARP za zmianę polityki cenowej usługi TaskBeat. Dowodem na osobisty wymiar tego sporu są wulgarne i obrzydliwe pomówienia jakie pracownicy PARP formułują do mediów, skarżąc się na moje życie osobiste i zawodowe. Urzędnicy PARP chętnie biegają do mediów opisując w sposób obrzydliwy moje życie seksualne, i projekty zawodowe, pomawiając mnie o biseksualizm i poligamię, moje partnerki i matki moich dzieci o rozwiązłość i sprzedajność, nie oszczędzając moich dzieci, a nawet rodziców. Pomówienia, jakie urzędnicy formułują pod moim adresem wskazują iż urzędnicy Ci mają poglądy ogólnie bolszewickie, podczas gdy ja mam poglądy liberalne. Starcie poglądów zawodowych i osobistych jakie istnieje na linii bolszewików z PARP oraz moich i mojej rodziny – ma swoją przyczynę w różnicach dotyczących polityki cenowej usług, jakie moje spółki realizują w ramach dotacji m.in. PARP.

Doskonale naturę sporu opisała to urzędnik Agnieszka Dąbska w swoich listach. Prawdziwa natura sporu dotyczy ogłoszenia upadłości Zagozda sp. zo.o., w efekcie czego ZARR/PARP musieli zwracać dotację do Unii Europejskiej z własnych środków, albowiem firma nie złożyła oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości.

Co więcej, jeszcze następnego samego roku z konta Agnieszki Dąbskiej, przyszedł kolejny mail. Ponownie napisany w godzinach pracy. Tym razem Agnieszka Dąbska postanowiła nawygrażać, tj. przestrzegać, koleżankę Katarzynę Wasilewską o konsekwencjach przejęcia majątku Zagozda sp. z o.o. przez Taskscape Ltd. Treść listu zawiera groźbę karalną. Prokuratura powinna natychmiast zareagować, zważywszy że w obu przypadkach kierowano groźby do zaprzyjaźnionej dziennikarz, a także do pracownicy Taskscape Ltd, pisząc wierutne bzdury i jawne pomówienia z przekroczeniem uprawnień przysługujących pracownikowi ZARR, który w kontekście wykonywanej pracy uznany powinien być za funkcjonariusza publicznego, albowiem realizującego prace w ramach zadań publicznych. W przypadku drugiego listu nadto prokuratura powinna natychmiast zatrzymać Agnieszkę Dąbską w formułowaniu gróźb pod adresem legalnie działającego podmiotu gospodarczego celem wymuszenia zmiany legalnej decyzji gospodarczej.

Dalej, prokuratura powinna zwrócić uwagę że tylko w zakresie oszustwa, powyższa wiadomość nakazuje wszczęcie postępowania przeciwko ZARR, albowiem treść pierwszej wiadomości wskazuje iż PARP został oszukany przez ZARR. Umowa zawarta między PARP a ZARR powierzyła obowiązki weryfikacji rejestrów przedsiębiorców, a także obowiązki weryfikacji przestrzegania zasad w projekcie. Tymczasem Agnieszka Dąbska pisze wprost o tym że pracownicy ZARR z włąsnych prywatnych pieniędzy musieli opłacać weryfikację rejestrów przedsiębiorców, podczas gdy ZARR na mocy umowy pobierał od PARP wynagrodzenie za dokonywanie tej czynności weryfikacyjnej. ZARR obiecywał PARP, w tej umowie że posiada niezbędną wiedzę, kwalifikacje i środki na realizację obowiązków weryfikacji rejestrów przedsiębiorców. Tymczasem jak skarży się sama Agnieszka Dąbska – ZARR opłaconej przez PARP usługi nie wykonywał, tylko wykonywali ją pracownicy ZARR za prywatne pieniądze. ZARR zatem pobierał od PARP pieniądze za usługi których nigdy nie wykonał, a usługi te wykonywali pracownicy ZARR za prywatne środki, co wyczerpuje znamiona oszustwa. Jak w dalszej części wyjaśnień wskażę, w przypadku naszego projektu pracownicy ZARR postanowili najwyraźniej oszczędzić sobie prywatnych pieniędzy, na które środki powinien zapewnić ZARR, i nie dokonali czynności weryfikacji rejestrów kontrahentów Zagozda sp. z o.o. w ogóle. ZARR jest prywatną firmą, a znajdując się w nienajlepszej sytuacji finansowej dopuścił się oszustwo na szkodę PARP polegającego na zawarciu umowy pomimo braku środków na realizację obowiązków powierzonych przez PARP, dzięki czemu mógł pobierać opłaty za frajer tytułem weryfikacji rejestrów przedsiębiorców, a nie ponosząc przy tym żadnych kosztów.

0.2. Tymczasem sam PARP twierdził, że nie ma żadnego interesu w sądzeniu oskarżonych, co wyraził jasno precyzując prokuraturze iż „nie jest zainteresowany żadnym postępowaniem prokuratorskim” (pisownia oryginalna), co znalazło odzwierciedlenie w notatce sporządzonej przez prok. Karwowską. Faktyczny spór na linii PARP, Taskscape Ltd toczy się o przejmowanie projektów przez zagraniczne spółki, co jest nie na rękę PARP pod względem politycznym, szczególnie iż na „rzekomy proceder” zwracała uwagę premier Szydło. Historia sporu została opisana w mediach, a pewnego rodzaju „absurdalną niechęć do rozliczania faktur z zagranicy” opisywały media: https://www.evernote.com/l/ABbEW95xdWdJ1bni1jbPmGrYAPmrgBPG84c/ Spółka Taskscape Ltd, w konflikcie z PARP, jest pewnego rodzaju uosobieniem tej niechęci w największym skupieniu. Obecnie toczący się proces ma na celu wyeliminowanie kluczowych osób w procesie realizacji kilkunastu inwestycji finansowanych ze środków unijnych w efekcie sporu pomiędzy Taskscape Ltd, a PARP, przy czym spór ten ma charakter wyłącznie polityczny, a nie prawny. Ministerstwo Rozwoju, w tym poległa ministerstwu PARP od lat zapowiadają postępowania karne o zniesławienie i cywilne o naruszenie dóbr osobistych przeciwko mnie w związku z publikacjami medialnymi, w jakich udzielam wywiadów i wypowiedzi. Wiele lat temu otrzymałem pismo z ministerstwa zapowiadające postępowanie karne przeciwko mnie. Dzisiejsze postępowanie jest jego materializacją.

Tymczasem spółka Takskscape Ltd nie powstała w celu ominięcia przepisów, a nawet optymalizacji podatkowej. Jestem przekonany że w tamtym okresie spółka płaciła większe podatki, aniżeli od podobnych dochodów spółki w Polsce. Faktycznie emigracja kapitału nie jest niczym nowym, a zjawiskiem powszechnie uzasadnionym przez brak stabilności politycznej oraz prawnej. Nieprzewidywalność wynikająca z notorycznych naruszeń konstytucji przez organa państwowe, w szczególności w zakresie stosowania demokracji proceduralnej oraz zasad demokratycznego państwa prawa. Nadto z tego co wiem spółka Taskscape Ltd ni została nigdy zgłoszona jako podmiot powiązany z jakimkolwiek podmiotem krajowym. Stwierdzenie takiego powiązania dopiero umożliwiłoby odzyskanie ogromnych kwot podatków, jakie można by rozliczać wspólnie z innymi podmiotami. Jest zabawne, albowiem gdyby uznać dzisiaj spółkę Taskscape Ltd za powiązaną z Zagozda sp. z o.o. to taki wyrok sądu można by zabrać przed organa podatkowe i w obecnej sytuacji uznanie tego wyroku przysporzyłoby mi dochodu przekraczającego moje kilkuletnie plany wakacyjne, wliczając dość egoztyczne destynacje. Faktycznie jednak spółka Taskscape Ltd została zarejestrowana w Wielkiej Brytanii z powodu bezpieczeństwa. Co prawda każdy minister finansów deklaruje przyjazne środowisko dla biznesu, jednak ja od lat piszę o tym że tak nie jest. Powołanie tej spółki nie było wcale zaplanowane, a jedynie Wielka Brytania pozwala na bezpieczną rejestrację nowych podmiotów gospodarczych w szybkim tempie, co było wymuszone sytuacją jaka powstała w trakcie realizacji umowy.

0.3 Po trzecie należy zwrócić uwagę że aby mówić o oszustwie trzeba by wskazać jakieś nowe okoliczności, jakie zostały nieprawdziwie przedstawione pokrzywdzonemu w calu wywołania jakiegoś mylnego wrażenia u pokrzywdzonego. Tymczasem przecież pokrzywdzony przez pięć lat zapoznawał się z sytuacją beneficjenta, od lat zna okoliczności przedstawione w akcie oskarżenia, a także od ponad roku zna treść raportu OLAF, którą zresztą PARP ustalał z OLAF, a który to raport OLAF zaprezentował PARPowi zanim udostępnił go mi. Od zaistnienia ostatnich ustaleń, czyli przedstawienia raportu i zapoznaniu się z jego treścią PARP złożył już oświadczenie do prokuratury, w którym jasno stwierdził iż „nie jest zainteresowany żadnym postępowaniem prokuratorskim” (co znalazło odzwierciedlenie w notatce prok. Karwowskiej), a także jasno oświadczył mi iż „nie ma żadnych roszczeń wobec mojej osoby” (list jaki otrzymałem od PARP). Od czasu zrzeczenia się roszczeń nie zaistniały żadne nowe okoliczności, ani nie zostały również ujawnione żadne nowe fakty, jakie uzasadniałyby zarzucanie mi oszustwa. Skoro PARP wiedział o wszystkich okolicznościach i dopiero w ich świetle najpierw zaprzeczył jakiemukolwiek przestępstwu, a potem wręcz nawet zrzekł się wszelkich roszczeń wobec mnie, to trudno mówić o jakimkolwiek uzasadnieniu przestępstwa na szkodę PARP konkretnie.

Co najciekawsze, prokurator wskazuje że to rzekomo zapewnienie o braku powiązań osobowo kapitałowych miało istotny wpływ na otrzymanie dofinansowania. Jest to oczywista nieprawda z uwagi na to że dofinansowanie otrzymaliśmy PRZED składaniem jakichkolwiek oświadczeń czy zapewnień, a nawet było ono wypłacane PRZED składaniem jakichkolwiek oświadczeń czy zapewnień. Co kluczowe w punktu widzenia tego postępowania, dopiero podczas trzeciej kontroli przeprowadzonej dawno po zatwierdzeniu prawidłowości realizacji projektu stwierdzono nieprawidłowość realizacji projektu polegającej na rzekomym istnieniu powiązań pomiędzy rzekomym beneficjentem, a rzekomym wykonawcą, jednakże również i ta kontrola zakończyła się wnioskiem POZYTYWNYM, za wyłączeniem wydatków. Jeśli pierwsza, druga i trzecia kontrola kończyła się z powodzeniem, a podczas pierwszej i drugiej kontroli rzekome powiązania nie były problemem dla ZARR, natomiast trzecią zainicjował PARP w wyniku tego że ZARR nie informował o powiązaniach wcześniej, to gdyby fakt ten miał istotne znaczenie kontrola nie zakończyłaby się wynikiem POZYTYWNYM. Zatem trzy kontrole w projekcie zakończyły się pozytywnie, NAWET po rzekomym ustaleniu przez PARP rzekomych powiązań osob-kapit. które wcześniej były komunikowane do ZARR.

0.4. Akt oskarżenia jest spekulacyjny, a nawet oportunistyczny. Prokuratura próbowała zarzucić mi wiele rzeczy, w tym pozorowanie działalności jeszcze w czerwcu 2017 r. (o czym w aktach Prokuratury Okręgowej: https://www.zagozda.co/zarzut-pozorowania-dzialalnosci/), składanie fałszywego oświadczenia (o czym w aktach Prokuratury Rejonowej Szczecin Śródmieście), działania na szkodę klientów w związku ze zmianą cennika i regulaminu usługi (o czym w aktach Prokuratury Rejonowej Szczecin-Zachód). We wszystkich tych postępowaniach prokuratura kompromitowała się całościowo, a postępowania prokuratury kończyły się niczym. Obecny zarzut wyłudzenia dotacji jest po prostu kolejnym sfabrykowanym zarzutem nie popartym żadnymi dowodami, niejako kopiując ustalenia raportu OLAF, który z kolei utworzył pewną legendę do projektu posługując zakładając najprostszy wariant nieprawidłowości, tj. najogólniej dowodząc jedynie (ogólnie): że „projekt został sfingowany”, a popierając to rzekomym dowodem iż „brak jest dowodów na to że było inaczej” (dosłownie).

Tym razem prokuratura Rejonowa w Gryfinie formułuje zarzut tak żeby sąd mógł sobie wybrać nieprawidłowości, a nawet wybrać poszkodowanego. To jest po prostu spekulacja i oportunizm trudne do wyjaśnienia inaczej niż zemsta za kompromitowanie prokuratury, podsycona zawiścią wskazanego w donosie „wywiezieniem projektu poza Polskę”, podnoszenie cen za usługę TaskBeat, której największym klientem jest przecież po dziś dzień skarb państwa.

Obecne zarzuty prokuratury można podzielić na trzy części, które dotyczą różnych czynów w różnym czasie, a zatem powinny być podzielone na różne postępowania. W części dotyczącej przedkładania fałszywych dokumentów faktur, które nie dokumentowały faktycznie wykonanej pracy poradzić można sobie łatwo. W części dotyczącej oświadczeń prokuratura rejonowa szczecin-śródmieście wycofała się z zarzutu, choć sprawa była osądzona już w tym sądzie. Ja zgłosiłem iż nie rozumiem na jakiej podstawie prokuratura zarzuca mi iż potwierdziłem komukolwiek brak powiązań z podmiotem Taskscape Ltd, choć tego przecież nigdy nie zrobiłem. Zarzuty prokuratury bazują na zarzutach jakie formułował ZARR nieskutecznie:

a) https://www.zagozda.co/zarzut-prowadzenia-kilkudziesieciu-biznesow/ z 24 czerwca 2016 r.
b) https://www.zagozda.co/zarzut-wklejania-dokumentacji/ z 27 sierpnia 2015 r.
c) https://www.zagozda.co/zarzut-falszowania-sprzedazy/ z dnia 11 sierpnia 2015 r.
d) https://www.zagozda.co/zarzut-wyboru-wykonawcy-niezgodnie-z-procedura/ z dnia 28 czerwca 2015 r.
e) https://www.zagozda.co/zarzut-laczenia-asortymentu/ z dnia 25 czerwca 2015 r.
f) https://www.zagozda.co/zarzut-powiazan-osobowo-kapitalowych/ z dnia 20 czerwca 2015 r.
g) https://www.zagozda.co/zarzut-braku-przedstawienia-dokumentacji/ z dnia 28 kwietnia 2015 r.

Na wstępie odnosząc się do aktu oskarżenia należy stwierdzić że co do postawionego zarzutu nikt nie planował przedłożenia fałszywego oświadczenia w celu wyłudzenia dotacji, ani żadnego innego dokumentu, choć wbrew intencjom prokuratora przedmiotem zainteresowania sądu będzie właśnie to oświadczenie. Nikt realizując umowę nie działał z góry powziętym zamiarem jeśli chodzi o jakiekolwiek czynności związane z nieprawidłowościami jakich się nam zarzuca, a tym bardziej dotyczących prawa które nawet nie istniało w czasie realizacji projektu. Nie przypominam sobie iż zdawałem sobie sprawę z możliwości dokonania czynu przestępnego, z pewnością nie przypuszczałem że uniknę odpowiedzialności skoro oświadczenia podpisywałem zgodnie z najlepszą wiedzą w myśl treści. Nie przewidziałem skutków żadnego przestępczego działania lub przestępczego działania zaniechania – w ten sposób iż z pewnością nie spodziewałem się iż ktokolwiek postawi jakiekolwiek zarzuty opierając się jedynie na opinii urzędników ZARR czy PARP, nawet nie przeczytawszy dokumentów na których zarzuty te były oparte. Nie spodziewałem się, że prokuratura nie zauważy iż zamiar taki nie był w ogóle możliwy, ani że jest to w ogóle możliwe aby komukolwiek stawiać zarzuty przed uzyskaniem dokumentów, a nawet przed przeczytaniem już pozyskanych dokumentów oświadczeń.

Spółka Taskscape nie powstała i nie podpisała umowy z beneficjentem w czasie kiedy żaden przepis prawa nie zabraniał takiego działania. Natomiast następne oświadczenia, w świetle wyjaśnień i dopisków jakie znalazły się w stopce oświadczeń okazały się ostatecznie rzetelne, co potwierdziły zeznania ZARR przed prokuratorem. Nie można natomiast zgodzić się że oszustwem czy fałszerstwem było złożenie „takiego jakiegoś” oświadczenia, które wprowadzało w błąd. Podobnie nie można zarzucić nikomu składanie takiego jakiegoś zeznania podatkowego które jest zgodne ze stanem faktycznym, ale kogoś wprowadziło w błąd polegający na wywołaniu fałszywego przeświadczenia że ktoś jest biedny lub bogaty. Zeznanie podatkowe jest jakie jest, a skoro jest rzetelnie wypełnione to nie ma znaczenia czy jeden lub drugi urzędnik jest pod wrażeniem mylnym lub zasadnym że ktoś jest biedny lub bogaty. Nie jest przedmiotem oświadczenia wywołanie żadnego wrażenia czy przeświadczenia na urzędnikach i nie było to niczyim celem, o czym jedynie ja ponieważ ja te oświadczenia podpisywałem.

Natomiast nie złożenie oświadczenia o jakiejś innej treści lub wersji aniżeli ta którą złożyliśmy nie jest przestępstwem, podobnie jak nie jest przestępstwem oszustwa nie przedłożenie deklaracji podatkowej czy nie złożenie komuś jakiejś obietnicy. Ja nie widziałem innej wersji oświadczenia, ani innej treści jaką mogłem umieścić na oświadczeniu jakie złożyłem. Inne wersje czy treści wydawały mi się sprzeczne z oświadczeniem które złożyłem.

1. Warto zwrócić uwagę ze raport OLAF jest tylko opinią. Opinią nieprawnioną i nadto kłamliwą. Warto zwrócić uwagę że OLAF nie otrzymał nigdy dostępu do projektu, a czynności jakie wskazał prokuraturze do przeprowadzenia w celu ustalenia jego faktycznej realizacji nigdy nie przeprowadzono, o czym w szczegółach można poczytać w protokołach kontroli OLAF, których zabrakło w aktach sprawy i ja o nich opowiem później. Nadto OLAF nie otrzymał odpowiedzi od wykonawców w projekcie, które zataił przed prokuraturą i przed raportem. Faktem jest, że OLAF badał faktyczną realizację projektu i w tym celu sformułował szczegółowe zapytania dotyczące wykonania projektu, rozliczeń, a nawet odpytywał wykonawców o rozliczenia podatków jakie powstały przy realizacji projektu.

OLAF pisemnie odpytał wykonawców w projekcie przesyłając wszystkim wykonawcom wskazanym w dokumentach podczas realizacji projektu. OLAF otrzymał odpowiedzi od większości wykonawców w projekcie (m.in. Szymona Stomy, Piotra Słodownika, Ewy Galant, Marcina Trojanowskiego i innych), którzy odpowiedzieli iż projekt faktycznie realizowali wraz z opisem zrealizowanych czynności. Potwierdzenia otrzymane przez OLAF są tożsame z potwierdzeniem wykonania prac przy projekcie jakie można uzyskać od pracowników spółki i pracujących na zlecenie przy realizacji projektu: Sebastiana Janusa, Andrzeja Pacanowskiego, Pawła Olejnika, Ewy Michalskiej, Marcina Bodnara, Łukasza Frąckowiaka, Marka Liszewskiego, praktykantów: Pauliny Mistak, Igora Maculewicza. Sąd powinien wezwać te osoby, ponieważ każda z nich pracowała nad rozwojem aplikacji, zatem musiała zaznajomić się z przebiegiem prac oraz także – obok prac Pawła Łukasika – wniosła własne prace w związku z rozwojem aplikacji. Jeżeli ich prace były zamarkowane, a wypłacone im wynagrodzenie nienależne jako kwota składająca się na sumę wymienioną w akcie oskarżenia uzasadnionego fałszywością ich prac to osoby te powinny dowiedzieć się od sądu jak uzasadnia się to że nie przychodzili do pracy, ani jej nie wykonywali.

Jeżeli prokuratura uważa że realizacja projektu była zamarkowana (sfingowana), to warto przed sąd wezwać również każdego z kilkunastu tysięcy użytkowników, ponieważ będą mogli wyjaśnić w jaki sposób logowali się i korzystali z oprogramowania, którego rzekomo nigdy nie powstało. Do dzisiaj zachowano na przykład raport kilkuset użytkowników jaki przedstawiono w Komendzie Policji w Szczecinie (list z dnia 4 listopada 2014 do Adriana Bittla – sygn TB10764) z wybranego okresu – wraz z godziną logowania, adresem IP oraz adresem e-mail każdego użytkownika, który nie logował się do systemu który rzekomo nie istniał. Nadto w tej sytuacji warto aby sąd poprosił nie tylko policję o ten raport, ale również wezwał obecnego właściciela usługi TaskBeat o udostępnienie pełnej listy użytkowników logujących się do systemu w całym okresie trwałości projektu. Ja twierdzę że pełna lista użytkowników na dzień zakończenia działalności spółki Zagozda to około 12 tysięcy użytkowników.

Oprócz programistów rozwijających e-usługę, oprócz testerów testujących usługę, oprócz klientów korzystających z usługi, spółka prowadziła również sprzedaż usługi w ramach innych projektów które w tamtym czasie rozwijaliśmy. W tamtym czasie spółka rozwijała projekt exea.pl z TARR S.A. (będącą spółką prywatną, odpowiednikiem ZARR S.A. w Toruniu). Exea.pl jest projektem który podobnie jak projekt taskbeat.pl został wyróżniony za zgodność procedur rozliczania projektu z prawem unijnym przez RIF w województwie Kujawsko Pomorskim, a także laureatem konkursu „Regiostars”, czyli nagród za najbardziej innowacyjne produkty regionalne jakie zrealizowano ze środków europejskich w skali całej Unii Europejskiej. W tamtym czasie Exea S.A. – na podstawie stosownej umowy z Zagozda sp. z o.o. zawartej w 2014 r. – była również platformą, czyli pośrednikiem sprzedaży usługi taskbeat.pl w ramach usług hostingowych i projektu marketplace, a Zagozda sp. z o.o. głównym podwykonawcą prac programistycznych w ramach utrzymania i rozbudowy platformy cloudowej, hostingowej oraz wirtualizacyjnej.

Oprócz tego żeby wykazać że nie poniesiono nakładów na realizację projektu prokurator powinna zabezpieczyć rozliczenia płac, wysokości odprowadzony składek, listy obecności, raporty wykonanych prac, rozliczenia środków trwałych, rozliczenia amortyzacji, dokumenty dostaw przedmiotów, a także inne dokumenty, jakie sporządziła księgowość w trakcie funkcjonowania spółki Zagozda sp. z o.o. Do tego efektu należałoby przesłuchać dostawców, kurierów, pracowników, podwykonawców aby dopiero wykazać koszt po koszcie, miesiąc po miesiącu – każdy pojedynczy koszt poniesiony w projekcie, a składający się na kwotę wykazaną w akcie oskarżenia.

Całość projektu zrealizowana była bardzo efektywnie. Pierwszym zarzutem jaki formułował OLAF było wskazanie iż projektu nie da się rzekomo wykonać tak tanio, w tak małym zespole. Paradoksalnie, obecna, wliczając reprezentującą ją prokurator i ministra nadzorującego jej prace uważa że wszystkie pieniądze z programu POIG zostały wydane nieefektywnie, o czym przeczytać można na stronie 22 programu Prawa i Sprawiedliwości: https://www.evernote.com/l/ABaeJrPCEJdN2rMCpjbuEnmhAJ4GHiHqAlo/ Faktycznie zatem strona rządowa zarzuca nam że projekt został wywieziony z kraju, a środki zmarnowane, a komisja europejska przeciwnie że choć projekt został wywieziony z kraju to pobraliśmy zbyt mało pieniędzy na jego wykonanie. Według mnie obie opinie są jednak nietrafione, a prawda najpewniej leży gdzieś po środku.

1.1 Pewne części raportu OLAF mają coś na rzeczy, jednak raport jest pewnego rodzaju opinią, która w większej części jest domysłem urzędników, aniżeli efektem dochodzenia uzasadnionego dowodami. Przykładowo nie wiadomo dlaczego OLAF zdecydował się ukryć fakt otrzymania zaświadczeń od wykonawców i potwierdzeń wykonywanych prac w treści swojego raportu. Reguły operacyjne nakreślające zakres obowiązków OLAF nakazują ujawniać w raporcie tak fakty obciążające jak i świadczące na korzyść osoby objętej dochodzeniem. Prokuratura powinna zatem wnioskować do OLAF o ujawnienie całości akt sprawy, dowodów świadczących na niekorzyść, jak również tych świadczących na korzyść wersji przedstawianej w wyjaśnieniach, chociażby dokumentów odpowiedzi od wykonawców których OLAF pominął w raporcie. Prokuratura dążąc do realizacji ustawowego obowiązku wszechstronnego wyjaśnienia sprawy powinna również domagać się wyjaśnienia dlaczego jedynie odpowiedzi wykonawców korzystne z punktu widzenia celów operacyjnych OLAF zostały ujęte w raporcie, choć było to zdecydowanie niekorzystne dla uczestników postępowania OLAF. Dopiero postępowanie Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich wskazało iż OLAF nie uzasadnił w żaden sposób swojego postępowania, a także wskazał iż to na prokuraturze prowadzącej postępowanie w Polsce ciąży obowiązek uzyskania całości materiałów zgromadzonych przez OLAF. W tym zakresie zeznania OLAF w postaci dokumentu są fałszywym dowodem. Fałsz dotyczy części, w której OLAF twierdzi iż w trakcie swojego dochodzenia nie otrzymał żadnych dowodów na faktyczną realizację usług objętych dofinansowaniem, skoro o takie dowody w trakcie dochodzenia przecież sam prosił wszystkich wykonawców w naszym projekcie i takowe faktycznie otrzymał. Przechwycona komunikacja między pracownikami OLAF wskazuje że OLAF następnie te dowody otrzymał od wykonawców, a jednak mimo tego w swoim raporcie fakt ten ostatecznie przed tym sądem zataił z uwagi na brak czasu. Sąd natychmiast powinien wezwać wyżej wymienionych dostawców do potwierdzenia na piśmie iż faktycznie wykazywali i poświadczali przed OLAF iż prace faktycznie wykonywali, a następnie wezwać pracowników OLAF aby wyjaśnili czemu zataili te pisma w swoich opiniach przedłożonych do tego postępowania w postaci raportu.

1.1 Jak potwierdza PARP, realizacja projektu przez spółkę Taskscape Ltd w ramach działalności konsorcjanta / podwykonawcy co do zasady ma uzasadnienie ekonomiczne, a nie jest przejawem oszustwa. Jak wskazuje raport „Nowe podejście do zamówień publicznych – raport z badań 2010/2011” – publikacji PARP z do 2011 r.: „przedsiębiorcy z sektora MSP wykazują niewielką zdolność do kooperacji. Dotyczy to zarówno współpracy w ramach konsorcjum, sięgania po usługi podwykonawców, jak również bycia podwykonawcą. Zaledwie 10% wykonawców MSP aktywnych na rynku zamówień publicznych mogło pochwalić się doświadczenia-mi „konsorcyjnymi”, około 30% korzystało kiedykolwiek z usług podwykonawców, a 25% było kiedykolwiek podwykonawcą. Większą skłonnością do kooperacji cechują się wykonawcy, którym w latach 2008–2010 udzielono zamówienia publicznego powyżej 14 tys. euro: ponad połowa z nich (53%) próbowała swoich sił w roli jednego z członków konsorcjum, 71% korzystało z usług podwykonawców, a 65% świadczyło usługi podwykonawstwa. Odnotowana różnica jest potwierdzeniem większego profesjonalizmu wykonawców z tej grupy. Na ogół charakteryzowali się oni większą wiedzą o rynku zamówień publicznych, a ich działania rynkowe były oparte na dobrej znajomości rynku. Trzeba również podkreślić, że w grupie wykonawców, którym w latach 2008–2010 udzielono zamówienia publicznego powyżej 14 tys. euro, częściej realizowano projekty o większej wartości, a co za tym idzie rosła opłacalność ekonomiczna korzystania z podwykonawstwa lub realizacji projektu w ramach konsorcjum.”. Jak wyjaśnię w dalszej części, małe przedsiębiorstwa nie są najwyraźniej zainteresowane realizacją projektu, a na gruncie tego postępowania wskazuję iż głównym powodem odmowy udziału w postępowaniu konkursowym w tym projekcie na który najczęściej zwracali nam uwagę przedsiębiorcy w trakcie realizacji projektu jest obawa przed udziałem prokuratury, a co gorsza wykonawcy obawiali się realizacji przy udziale PARPu.

Co więcej PARP jednostronnie uzurpuje sobie prawo do interpretacji tego co sam uważa że wykonawcy w projekcie przyznali, choć sam nigdy nie kierował żadnych zapytań do wykonawców w projekcie. PARP odpytał jedynie potencjalnych wykonawców, jednak nawet i w tym przypadku istnieje szereg wątpliwości co do odpowiedzi których PARP nie ujawnił w aktach. Zdaniem PARP w aktach postępowania sądowego znajdują się jedynie dokumenty zaprzeczające aby Zagozda sp. z o.o. kierowała zapytania do tych podmiotów. Tymczasem nawet i ta informacja jest nieprawdziwa. PARP manipuluje informacją na temat tego jakie odpowiedzi otrzymała od wykonawców. Tymczasem firma Devoteam w odpowiedzi do PARP nigdy nie zaprzeczyła że nie dostała zapytania od Zagozda sp. z o.o., a jedynie przyznała iż nie ma dostępu do skrzynki pocztowej wskazanej w zapytaniu: https://www.evernote.com/l/ABZL6W81AtBJmrxN-8KoIyyTkZqLvlahJnA/ . Z kolei firma EuroTeam Computers jedynie przyznała iż nie znalazła zapytania: https://www.evernote.com/l/ABZXeJbhCPpJjrY90mOLnw0Bxn4pKC2h2pk/ co jest uzasadnione upływem aż tak długiego czasu, przy czym w ogóle nie zaprzeczyła istnieniu tego zapytania. Jednocześnie Zagozda sp. z o.o. przedstawiła dowody nadania zapytania ofertowego do tej firmy. Dalej firma APN Promise nie zaprzeczyła iż nie otrzymała zapytania ofertowego drogą e-maila, a co więcej wskazała iż nie ma możliwości weryfikacji jakie zapytania otrzymała tą drogą: https://www.evernote.com/l/ABaNfK3JC51LSIig08h-6ul8-G5UlI4J6Hs/ Dalej firma Softlandia jednoznacznie nie przesądza nie otrzymania zapytania ofertowego, a co więcej mówi jedynie że firma Softlandia nie udzieliła odpowiedzi na to otrzymane zapytanie. Ja znam firmę Softlandia, ponieważ przyjaźnię się z właścielami tej spółki. Wiem że kwestią dyskusyjną jest to czy firma Softlandia oferuje to oprogramowanie, albowiem ja wiem że znajduje się w ofercie, jednakże osobną kwestią jest to czy oferowanie tego oprogramowania jest kluczowym przedmiotem działalności (tj. najbardziej zyskownym) elementem działalności firmy, na co zwróciła ona uwagę w odpowiedzi: https://www.evernote.com/l/ABb7CN5JDj5CSaZYAFL4Vr9v_YFhm3QEQns/ Analogiczna sytuacja dotycząca tego że według wiedzy również firma X-Comp nie może znaleźć tej odpowiedzi. Ja znam firmę X-Comp, ponieważ przyjaźnię się z tą firmą i wspólnie realizowaliśmy inne projekty, o czym donosi prasa, jednak nie dziwię się że nie mają wiedzy na temat zapytań ofertowych od Zagozda sp. z o.o., ponieważ zbiegiem okoliczności wiem że firma ta ma problem z odnajdywaniem korespondencji niestety https://www.evernote.com/l/ABazEePXAxlL5ZabiY–R3_qedhvlQpU5lo/ Analogicznie do poprzednich odpowiedzi również i firma Logos Profes Net nie jest w stanie stwierdzić czy otrzymała zapytanie od firmy Zagozda sp. z o.o. czy też nie: https://www.evernote.com/l/ABbEA0T73adF-qM1fP6omRH9KHmy01QL1sI/ co zresztą również i w tym przypadku wiąże się ze zmianami kadrowymi i właścicielskimi. Ja natomiast nie uczestniczyłem ani w wyznaczaniu wszystkich powyższych i pozostałych podmiotów do których wysłano zapytanie ofertowe, ani nie nadzorowałem wysyłania zapytań ofertowych. Poinstruowałem osobę odpowiedzialną za wysyłanie zapytań aby spróbowała pozyskać odpowiednie oferty od podmiotów posiadających w ofercie to, co było przedmiotem zapytań ofertowych – stosownie do każdego zapytania. Ja dzisiaj zapoznałem się jednak z dowodami wysłania tych zapytań, jakie w systemie kancelaryjnym Zagozda sp. z o.o. umieściła osoba odpowiedzialna za sporządzanie i wysyłanie tych zapytań. Oświadczam, że nie mam żadnych podstaw aby wątpić wówczas, oraz obecnie tym dowodom. Co więcej analiza systemu kancelaryjnego wskazuje iż zapytania ofertowe wysyłane były do nawet większej liczby podmiotów, aniżeli minimalna liczba trzech podmiotów, jakie każdorazowo wskazano na protokole wyłonienia wykonawcy w każdym konkursie, co podpisywała osoba odpowiedzialna za wyłanianie wykonawcy.

Przeciwnie do ustaleń PARP jakoby zabronione było zlecanie podmiotom współpracującym, według publikacji ” Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju” o tytule „Zamówienia udzielane w ramach projektów” stanowiącego „Podręcznik wnioskodawcy i beneficjenta programów polityki spójności 2014– 2020” https://www.evernote.com/l/ABbnyVbpA19DBLz88gl-OyzkhimF9o_lFZo/ powiedziane jest jasno iż „celem prowadzenia zasady konkurencyjności jest „umożliwienie skorzystania z zamówienia jak najszerszemu kręgowi potencjalnych wykonawców”. Temu ma służyć szerokie upubliczniane tzw. zapytania ofertowego, co miało miejsce w naszym projekcie poprzez publikację zapytań ofertowych na stronach internetowych spółki. Według cytowanej publikacji istotne jest, aby w precyzyjny sposób opisać przedmiot zamówienia, kryteria wyboru wykonawców gwarantujące wysoką jakość oraz rozsądną cenę, w sposób niedyskryminacyjny określił warunki udziału w procedurze – wszystko co zostało faktycznie zawarte w dokumentacji konkursowej przesłanej do ZARR. Jak przekonuje publikacja celem zapewnienia konkurencyjności jest to aby „w ten sposób potencjalni wykonawcy na rynku mogą konkurować ze sobą na warunkach równych i sprawiedliwych, a zamówienie udzielone zostanie najlepszemu, niekoniecznie temu, który sprawdził się przy realizacji innych, wcześniejszych zamówień”. Publikacja informuje nadto iż „w swojej pozaprojektowej działalności możesz dokonywać zakupów u wykonawców Ci znanych i sprawdzonych lub poleconych (o ile nie masz wewnętrznych regulacji mówiących o konieczności stosowania procedury konkurencyjnej). Osoba współpracujaca w Wytycznych to wyłacznie osoba współpracująca w rozumieniu ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1027 z późn.zm.). Zgodnie z art. 8 ust. 11 ww. ustawy – „za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność oraz zleceniobiorcami, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 i 5, uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego”. Osoba współpracująca w rozumieniu ww. ustawy może zostać zaangażowana do projektu wyłącznie przez osobę samozatrudnioną, która jest beneficjentem projektu – patrz definicja osoby samozatrudnionej z pkt 1 lit. p rozdziału 3 Wytycznych. 23 o konieczności stosowania procedury konkurencyjnej). Niejednokrotnie to właśnie sieć podmiotów czy osób współpracujących świadczy o ich potencjale i pozwala zadbać o jakość oraz cenę świadczonych usług. Beneficjenci realizując projekty unijne nie mogą jednak opierać swojego wyboru jedynie na swoich dotychczasowych doświadczeniach. Dysponując środkami publicznymi muszą zapewnić przejrzystość prowadzonych działań, równe traktowanie i niedyskryminację potencjalnych wykonawców. Oznacza to brak możliwości wskazywania czy selekcji wykonawców, nawet w szczytnej intencji zapewnienia dobrej jakości i ceny.”. Jeśli bowiem przyjąć iż to Magdalena Zagozda była osobą realizującą projekt, a nie spółka Taskscape Ltd, czyli osobna osoba i reprezentujący ją Pani Magdalena i jej pracownicy, to wówczas warto zauważyć że przecież do dnia 23 sierpnia 2017 r. zasada konkurencyjności miała zastosowanie do personelu projektu bo definicja personelu projektu dopuszczała możliwość zatrudnienia na umowę cywilnoprawną.

2. Cała sprawa opiera się na podejrzeniu, iż projekt to ściema. Faktycznie rozmowy z OLAF jakie prowadziłem sprowadzały się do zarzutu, iż projekt tej wielkości musiałby kosztować co najmniej 10 razy więcej, aniżeli budżet przewidziany w tym projekcie. W szczególności OLAF wyceniał koszt wykonania systemu tej wielkości na około 1-2 M Euro, jakie powinny zostać przyznane z dofinansowania unijnego aby został zrealizowany. Do tych wyliczeń dojdziemy przy okazji odszkodowania od skarbu państwa wskazując zeznania pracowników Zagozda sp. z o.o. odnoszące się do oskarżenia prokuratury jako przyczyny zakończenia działalności spółki Zagozda. Niezależnie od tego że OLAF wskazywał, iż system musiałby być wykonywany przez większy zespół projektowy aniżeli wskazano we wniosku o dofinansowanie projektu, taki a nie inny zespół faktycznie zrealizował ten projekt, co było wypadkową zaangażowania i przekonania o jego słuszności.

Potwierdzeniem iż OLAF wskoczył w błędną konkluzje są pisemne wnioski o dopuszczenie dowodów na potwierdzenie wykonania projektu przez zadeklarowany zespół, w zadeklarowanych budżetach, jakie kierowałem pisemnie do OLAF – wskazując iż niedopuszczenie tych wniosków dowodowych prowadzić będzie do OLAF konkluzji iż nasz zespół nie mógł opracować systemu TaskBeat. OLAF ostatecznie nie przyjął wniosków dowodowych w szczególności wskazując na ich niedopuszczalność z uwagi na mój rzekomy brak interesu prawnego w formułowaniu wniosków dowodowych jako osoby podejrzanej, jednocześnie skonkludował iż wykonanie systemu nie miało miejsca.

Oczywiście OLAF błędnie przyjął iż stroną postępowania dowodowego jest Zagozda sp. z o.o., a mi odmawiając udziału w postępowaniu dowodowym z uwagi na „brak interesu prawnego i faktycznego” pomimo przyznania tytułu „osoby której dotyczy dochodzenie”, czyli podejrzanego – jaki nadano mi od początku dochodzenia. Uzasadnieniem odmowy udziału w postępowaniu przez OLAF polegało na tym że to spółka jest inną osobą aniżeli jej właściciel, a decyzja o nadaniu spółce Zagozda sp. z o.o. osobowości prawnej wynikało z decyzji sądowej wyrażonej wpisem do Krajowego Rejestru Sądowego. Analogicznie decyzją sądu w tym czasie trwało postępowanie upadłościowe, zatem to osoba spółki, a nie osoba jej prezesa pozostaje w zainteresowaniu OLAF. Ja natomiast argumentowałem że to mi osobiście przypisano rolę „osoby której dotyczy dochodzenie”, a zatem z samego tytułu mojej osobie, a nie osobie spółki, przysługiwał interes prawny i faktyczny do składania wniosków dowodowych w trakcie dochodzenia. Ponadto oczywiście konkluzja OLAF jest całkowicie nieprawdziwa w podstawowym zakresie z którego wywodzone były wszystkie zarzuty – mianowicie system został wykonany przez zadeklarowany zespół we wskazanym budżecie i czasie, co dokumentują faktury wystawiane przez poszczególne podmioty, które wskazano w uzasadnieniu o postawieniu zarzutów, a co wynika również z protokołów jakie towarzyszą fakturom, a także z faktur za wykonane dostawy międzynarodowe (w których uczestniczył przewoźnik – PHU Kamyktrans – Grzegorz Szczepaniak z siedzibą w Karnicach), a co wynika również z zeznań wszystkich pracowników zatrudnionych przy realizacji projektu (m.in. Sebastiana Janusa, Andrzeja Pacanowskiego, Pawła Olejnika, Ewy Galant, Małgorzaty Malak), a co ostatecznie wynika przede wszystkim z tego że usługa działa po dziś dzień, ponieważ produkt ostatecznie również ostatecznie powstał a usługa realizowana w efekcie działania produktu, a będąca przedmiotem umowy – działa do dnia dzisiejszego. System którego dotyczy zarzut obecnie jest dostępny dla wszystkich, a każdy jest w stanie go przetestować na stronie www.taskbeat.pl a zeznania w/w pracowników wykonujących pracę, przewoźników dostarczających towary, w końcu wszystkich innych dostawców – są dostępne dla sądu wraz z całą dokumentacją pracowniczą, transportową, projektową i wykonawczą. Dokumentacja w czasie prowadzenia postępowania upadłościowego dostępna była decyzją syndyk Zagozda sp. z o.o. w upadłości – Pani Joanny Prochownik wyznaczonej przez XII Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Szczecinie – w siedzibie następców prawnych spółki i dysponowała nią w trakcie postępowania upadłościowego Taskscape Ltd.

Oskarżenie o pozorowanie prac nad produktem jest o tyle absurdalne, iż nie wyjaśnia w jaki sposób zatem e-usług TaskBeat będąca projektem podlegającym zrealizowaniu w myśl umowy o dofinansowanie obecnie funkcjonuje – tak w wersji polskiej pod adresem www.taskbeat.pl, jak i angielskim pod adresem www.taskbeat.com. Sama usługa w zakresie rozwiązań technicznych zastosowanych w budowie oprogramowania podlega ochronie patentowej i jest wpisana pod numerem 002464446-0001 przez Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego. Postępowanie patentowe pod w/w numerem zakończyło się zresztą w 2015 r., a jego punktem odniesienia były rozwiązania techniczne i projekty wdrożone w ramach działającego systemu. Byłoby absurdalnym jeśli beneficjent starałby się patent na rozwiązanie którego nie posiada lub które należy do kogoś innego, którego realizację jedynie zamarkowano celem sfingowania projektu. W świetle tak namacalnych bądź co bądź dowodów istnienia usługi to prokurator powinien najpierw wyjaśnić jak to możliwe że usługa powstała, a także w pierwszej kolejności wskazać dowody na to że stworzył ją ktoś inny żeby móc podnosić iż nie stworzyła produktu Zagozda sp. z o.o.

2.2. Po drugie tuż po zgłoszeniu upadłości spółki syndyk ustaliła rzeczoznawców mających na celu wycenienie aplikacji TaskBeat oraz sprzętów spółki, w tym zakupionych z dotacji. Wycena obejmowała aktualny stan aplikacji oraz stan sprzętu. Na potrzeby wyceny przyjęto bardzo wysokie dyskonto. Co kluczowe, wycena została zrealizowana przez zespół osób które wyceniały aplikację po zapoznaniu się z kodem źródłowym aplikacji, dokumentacją projektu oraz faktycznie oglądając sprzęty na miejscu. Na miejscu nie znaczy w siedzibie syndyk, ale w siedzibie oddziału Taskscape w Polsce, w której w tamtym czasie syndyk Joanna Prochownik powierzyła zarządzanie i utrzymywanie infrastruktury Zagozda sp. z o.o. poprzez pozostawienie dokumentacji projektowej, serwerów i komputerów spółki w siedzibie przy ul. Horeszków 23/1 – gdzie wielokrotnie jeździli pracownicy syndyk, jak również osoby wyznaczone przez syndyk jako biegli rzeczoznawcy. Sprzęty te nie stanowiły całego majątku spółki z uwagi na to że już w tamtym czasie większość serwerów została wywieziona na Maltę, a później do Anglii. Laptopy pracowników natomiast zostały wywiezione do Gryfina. Niemniej jednak syndyk otrzymała pisemną wycenę od rzeczoznawców, a co ciekawe, również i oferty na zakup. Na podstawie uzasadnienia wyceny w zakresie zakupu samego oprogramowania (wraz z przeniesieniem praw majątkowych) syndyk otrzymała ofertę na około milion złotych od spółki vScape sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinie (wraz z ofertą zakupu sprzętu, wierzytelności i weksli), później ofertę od spółki IT Serwis sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinie na około 60 tysięcy złotych, a także oferty od spółek: vScape na kilkanaście tysięcy złotych (bez weksla) oraz Proin Pracownia Projektowa na kilka tysięcy złotych. Z uwagi na rozbieżność ofert ja byłem wzywany przed sąd i wyjaśniałem wraz z syndyk różnice w wycenie, warunki oferentów o których syndyk mówiła przed sędzią komisarz i uzasadniała wybór oferty najtańszej.

a) Oferta Proin na zakup majątku bez weksli i patentów: https://www.evernote.com/l/ABZcWik6_T1MCYRXFzXMzKtjGuymamp8DtM/

b) Oferta vScape na zakup majątku z wekslami i patentami: https://www.evernote.com/l/ABaxsCFgHklM5b66RvlkUoeGEdWrG4glan0/

c) Oferta vScape na zakup majątku bez weksla i patentów: https://www.evernote.com/l/ABY0pHE7I25HO4vFcJdFF-3qi96-0FzWzoQ/

d) oprócz tego ofertę złożyła spółka IT Serwis sp. z o.o. z siedzibą w Szczecinie na kwotę 50 tysięcy netto, ale nie znam szczegółów tej oferty.

e) oprócz tego obietnice złożenia oferty przedstawiła syndyk Pomorska Izba Finansowo-Handlowa sp. z o.o. z siedzibą w Toruniu, ale nie znam tej oferty.

W sprawozdaniu syndyk z dnia 15.10.2015 r. na stronie 2 syndyk napisała: pkt 2: „Oprogramowanie o nazwie TaskBeat. We wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnik przedłożył ofertę kupna programu przedłożoną przez firmę IT Serwis sp. z o.o. na kwotę 50.000 zł i na taką kwotę dłużnik wycenił jego wartość. W chwili obecnej nadzorcy sądowemu nie jest znana jego rzeczywista wartość, którą może ustalić tylko biegły, jednakże podczas rozmowy przeprowadzonej z dłużnikiem wynika, iż mogą pojawić się znaczne problemy z jego zbyciem, albowiem do jego obsługi niezbędna będzie wykwalifikowana kadra, a ponadto na rynku istnieją konkurencyjne programy. Ponadto oferta zakupu złożona przez firmę IT Serwis sp. z o.o. n chwilę obecną jest już najprawodpodobniej nieaktualna”

3. Zarzut OLAF dotyczący ustalania wartości faktur jest bezpodstawny. Ustalanie wartości faktur jest normalną czynnością biznesową. W transakcjach gospodarczych strony muszą porozumieć się co jest przedmiotem prac, ile będą one kosztowały, tym bardziej jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości. Uzgodnienie warunków transakcji biznesowej nie wskazuje na jej pozorność, a wręcz przeciwnie: w wielu przypadkach jedynie prowadzenie takich ustaleń uważa się za potwierdzenie zawarcia transakcji. W szczególności strony w trakcie realizacji umowy mogą i najczęściej domawiają konieczność fakturowania za etap lub dane etapy pracy tak aby kwota na fakturze sprzedawcy zmieściła się w budżecie nabywcy. W tym czasie wielokrotnie negocjuje się zakres i budżet prac, a zebrany materiał dowodowy nie wskazuje, żeby strony „domawiały” się co do wysokości oferty lub faktury w taki sposób, aby wskazać konkretną cenę. Jest całkowicie normalne, że z powodów księgowych faktura powinna być wystawiona po wykonaniu usługi, jednakże możliwa do zaksięgowania przez obie strony w danych okresach rozliczeniowych z uwagi na kwestie księgowe, jak i podatkowe. Negocjowanie wysokości faktur, terminu wystawienia i zakresu (części) usług jakie mają obejmować faktury – jest normalną praktyką biznesową mającą na celu: z jednej strony wystawienie faktury przez sprzedawcę w możliwie największej kwocie i dacie pozwalającej na zaksięgowanie przychodu w najbardziej optymalnym podatkowo czasie, tj. z uwzględnieniem kompensaty kosztów biznesowych związanych z realizacją prac lub zakupem towarów. Z drugiej strony w interesie nabywcy jest oczywiście dokonanie zakupu w najniższej możliwie cenie, niejednokrotnie po uprzednim rozłożeniu płatności na raty lub oddaleniu terminu płatności o uzgodniony okres czasu. Jak wynika z powyższego, strony transakcji biznesowych po części znajdują się w naturalnym konflikcie zmierzającym do tego iż finalne warunki transakcji są efektem wzajemnie poczynionych uzgodnień. Uzgodnienia te znajdują odzwierciedlenie w korespondencji zgromadzonej przez OLAF.

4. Zarzut OLAF dotyczący przeszacowania kosztów usług consultingowych jest bezpodstawny. Wszystkie usługi zostały zrealizowane zgodnie z cennikiem usług świadczonych przez spółkę oraz zgodnie z budżetami publikowanymi na stronie, a każdorazowo akceptowanymi przez klienta oraz PARP. Zgodnie z opiniami naszych klientów, w tym zagranicznych usługi spółki są przystępne cenowo, natomiast zgodnie z opinią osób postronnych, nieposiadających wiedzy na temat tego na czym te usługi polegają, niekompetentnych lub wręcz nieuprawnionych do oceny (w tym w szczególności pracowników księgowości) ceny te mogą być wysokie. Ocena jakiejś księgowej lub innej postronnej osoby nie jest żadnym dowodem w sprawie. W tym zakresie przeważającą wartość ma sam PARP, który przecież zaakceptował harmonogram rzeczowo-finansowy, w którym wskazano budżety, a przecież wszystkie poniesione wydatki mieściły się w wartościach budżetów wszystkich działań wskazanych w tym harmonogramie. Jeśli OLAF w tym zakresie kwestionuje zasadność decyzji PARP, to jest to podstawa do wszczęcia postępowania o przekroczenie uprawnień jakie prokuratura powinna wszcząć przeciwko odpowiedzialnym pracownikom PARP, a nie pracownikom beneficjenta.

5. Zarzut OLAF dotyczący przeszacowania kosztów jest bezpodstawny. W tamtym czasie wszystkie koszty wynikały z faktur, a faktury z umów, a umowy z budżetów, które wyznaczał PARP. Jeśli PARP wyznaczył duży budżet na usługi consultingowe, to tyle budżet ten wynosiły. Nie jest możliwe żeby z jednej strony kwestionować iż nie dało się zrobić systemu w tak niskim budżecie, a z drugiej strony zarzucać PARP zaakceptowanie budżetów które są zbyt wysokie. Oprócz podsłuchanej rozmowy księgowej, której „chlapnęło” się wyrazić prywatną ocenę w czasie pracy, która jest właściwie spekulacją podobnie jak inne spekulacje księgowej dotyczące samochodów w spółce czy nadmorskich nieruchomości. Ja zabrałbym księgowej wynagrodzenie proporcjonalne do czasu w jakim wypowiadała te niemądre słowa, a fakturowanie spółki za czas w którym wypowiada się prywatne opinie jest co najmniej nadużyciem. Żadna księgowa nie ma kwalifikacji formalnych, a ta konkretnie również doświadczenia żeby stwierdzić że coś jest drogie lub tanie, tym bardziej jeśli doświadczenie tej księgowej opierało się wyłącznie na historii współpracy z firmami, które w zakresie zakupu usług konsultingowych budowały wyłącznie strony internetowe, a nie aplikacje internetowe jak to miało miejsce w przypadku projektu TaskBeat. Faktycznie jednak jedyną osobą uprawnioną do oceny kosztów była osoba oceniająca zgodność zawieranych umów z umową dotacyjną, a ocena ta zapadała na skutek uzgodnień z PARP i akceptacji harmonogramu rzeczowo finansowego przez eksperta PARP zatrudnionego do oceny merytorycznej wniosku o dofinansowanie, jaki złożyła Zagozda sp. z o.o., a który to wniosek ostatecznie został zaakceptowany, czego dowodem jest podpisanie umowy o dofinansowanie.

Również zarzut dotyczący oświadczeń bierze się z prostego błędu. Prokuratura zrozumiała swój błąd niestety już po postawieniu mi zarzutu, albowiem nigdy nie przesłuchiwała mnie nawet w celu wyjaśnienia tej kwestii. Prokurator Karwowska na pierwszym przesłuchaniu poinformowała mnie że nie zna się na kwestiach prawnych, a zarzut podyktowali jej urzędnicy ZARR, którzy jak wynika z nagrania tego przesłuchania – „lepiej znają się na tych sprawach”. Kiedy ja zdecydowałem się zabrać zdanie w tej sprawie, wyjaśniłem tą kwestię. Wskazałem prokurator iż nie zapoznała się ona z umową spółki Taskscape Ltd. Jedynie ocena umowy tej spółki pozwala na ocenę konstrukcji tego podmiotu w kontekście składania oświadczeń o powiązaniach osob-kapit. w projekcie. Nie można bowiem powiedzieć czym dokładnie jest spółka Taksscape Ltd bez analizy takiej umowy, a zatem nie można powiedzieć czy w ogóle jest ona z kimkolwiek powiązana. Wyjaśniłem iż ponieważ oświadczenia składałem ja, ale nie w swoim imieniu, trzeba by zrozumieć konstrukcję Taskscape Ltd aby określić w imieniu jakiej konstrukcji prawnej i w jakim kontekście prawnym składałem te oświadczenia. Po złożeniu pierwszych wyjaśnień w prokuraturze prokurator Karwowska obiecała mi iż sprawdzi moje twierdzenia z prawnikiem, co może zrobić w „w domu wieczorem”, po czym dnia następnego będziemy kontynuować przesłuchanie. Wiem że w tej sprawie prokurator Karwowska otrzymywała tego samego wieczora instrukcje od prawnika prywatnej spółki, ZARR, która ostatecznie i ku zaskoczeniu prok. Karwowskiej okazała się nie jest żadnym urzędem, a nawet pokrzywdzonym w tej sprawie. Kierowanie postępowaniem prokuratury przez prywatną firmę ZARR S.A. w drodze konsultacji telefonicznych jakie Pani prokurator prowadziła jest oczywiście przestępstwem, o czym niniejszym informuję.

Nadto po wznowieniu przesłuchania w kolejnym dniu przesłuchań prokurator Karwowska poinformowała mnie na wstępie iż popełniła wielki błąd. Poinformowała mnie że błędu tego jednak nie da się naprawić, a ja pozostanę podejrzanym, albowiem jak się wyraziła: „wszyscy wiemy że w tej sprawie się myliłyśmy”, aczkolwiek „w tej sytuacji dla prokuratury jest to sprawa honorowa, bo już pojechały konie bo betonie.”. Prokurator Karwowska zrozumiała że oświadczenia składa się lub się ich nie składa w kontekście podmiotów, w imieniu których te oświadczenia są składane, albowiem ja nie byłem ani stroną, ani beneficjentem umowy o dofinansowanie, o czym świadczy treść umowy w zakresie tego między kim, a kim umowa o dofinansowanie jest zawarta. Podobnie jak mój pełnomocnik nie składa oświadczeń w swoim imieniu, tak i ja będąc jedynie pełnomocnikiem spółki nie składam ich w swoim imieniu. Prokurator dopiero po przedstawieniu zarzutów w ogóle przeanalizowała zatem ten fragment umowy o dofinansowanie i dopiero po raz pierwszy czytając dokumenty na podstawie których sformułowała zarzut zorientowała się że umowa zawarta jest nie ze mną, ale z innym podmiotem, tj. Zagozda sp. z o.o., która w myśl umowy spółki jest inną osobą. To sąd w końcu nadał Zagozda sp. z o.o. odrębną osobowość prawną, kompletnie oddzielną od mojej osoby. Ja składam oświadczenia w imieniu tej osoby i to ta osoba jest beneficjentem, co oznacza że nie ja jestem beneficjentem – podobnie jak w imieniu mojego syna składam podanie do przedszkola, co nie oznacza że to ja będę przedszkolakiem.

Prokurator nie przeanalizowała jednak umowy spółki której dotyczył zarzut, tj. Taskscape Ltd. Tej umowy nie analizowano w trakcie tego postępowania do dzisiaj wcale. Błąd zarzutu składania fałszywych oświadczeń dotyczy tego, że według pracowników ZARR spółka Taskscape to spółka cywilna mojej żony, a także moja, o czym świadczyć mają rzekomo informacje jakie przedstawili PARP urzędnicy ZARR, którzy jak się okazało znacznie później nawet nie rozumieją nic po angielsku. Nadto, gdyby pracownicy ZARR umieli czytać, to nie mogliby przeczytać że spółka Taskscape Ltd jest spółką moją i mojej byłej żony, albowiem nigdy nie byłą i nie jest żadną formą odpowiadającą konstrukcji spółki cywilnej znanej w polskim prawie. Faktycznie bowiem rónież Taskscape Ltd, również decyzją odpowiednich organów, otrzymała swoją własną osobowość prawną. Tym samym ani umowa o dofinansowanie, ani żadne ze składanych oświadzeń nie dotyczy ani mnie, ani mojej byłej żony, podobnie jak niniejsza sprawa nie dotyczy mojego adwokata. Zarówno ja, jak i moja żona, jesteśmy jedynie pracownikami lub jedynie pełnomocnikami naszych spółek i jesteśmy odpowiedzialni jedynie przed tymi spółkami w zakresie jaki określa umowa o pracę lub stosowna umowa powołania. Nikt z nas nie jest odpowiedzialny przed umową o dofinansowanie w żadnym projekcie, albowiem my nigdy żadnego dofinansowania nie przyjmowaliśmy, a nadto nie moglibyśmy nawet przyjąć obowiązków wynikających z umowy o dofinansowanie osobiście. Pracownicy ZARR oraz PARP rozumieją istotę spółkę w kontekście systemu komunistycznego, gdzie spółki cywilne zawiązywane były przez osoby fizyczne i te osoby były tą spółką. Tymczasem spółka w kontekście systemu kapitalistycznego dopuszcza inne formy, które w drodze sądowej otrzymują własną osobowość prawną. Sędziowie w systemie kapitalistycznym wyróżniają również i takie konstrukcje spółek, które to zupełnie nie składają się ze wspólników, ale są odrębnymi osobami prawnymi. Dopiero analiza umowy spółki Zagozda sp. z o.o., a także Taksscape Ltd pozwoli na potwierdzenie mojego dowodu z zeznań iż obie spółki posiadały oddzielną od ich udziałowców osobowość prawną.

W wyniku tych wyjaśnień prokurator wielokrotnie dzwoniła do pracowników spółki ZARR w celu otrzymania dalszych instrukcji „co ma robić”, choć jak mi tłumaczyła również pracownicy ZARR S.A. byli przez nią informowani i zrozumieli jak wielki błąd popełnili stawiając takie zarzuty, które prokurator przepisała w akt oskarżenia bez czytania dokumentów źródłowych. Pracownicy ZARR zmienili zdanie co do występowania powiązań osobowo-kapitałowych w projekcie – raz przyjmując założenia powiązań między spółkami, a raz powiązań między mną a żoną – odtąd nazywając je tajemniczymi „powiązaniami biznesowymi”, choć tak magiczna formuła nie występuje nawet w żadnym przepisie prawa, a co dopiero umowy o dofinansowanie.

Ja z kolei w tej sytuacji poinformowałem prokurator Karwowską iż w efekcie niesłusznego oskarżenia jestem zmuszony do zgłoszenia wniosku o orzeczenie upadłości Zagozda sp. z o.o., jaki to wniosek w tej sytuacji jestem zobowiązany przedłożyć odpowiedniemu sądowi w celu rozważenia. Pomimo moich wątpliwości, jakie na wezwanie sędziego przedstawiłem na rozprawie, z decyzji XII wydziału gospodarczego sądu w Szczecinie ogłoszono upadłość Zagozda sp. z o.o. Decyzję sądu wykonano powołując syndyk spółki, w związku z czym ja nie wiem, a nawet nie mam prawa wiedzieć jak przebiegało postępowanie upadłościowe, a w ramach niego postępowanie administracyjne, jakie wiele miesięcy później syndyk prowadziła z pracownikami spółki ZARR oraz PARP.

Wiem jednak, ponieważ z uwagi na ciążące na mnie podejrzenie, iż w tym postępowaniu nie zarzucano powiązań osobowo kapitałowych, a specyficznie powiązania biznesowe. Ja nie nie będę udawał, że nie wiem co to są powiązania biznesowe, ale podobnie jak w przypadku powiązań osobowo-kapitałowych takie powiązania muszą być określone w umowie o cywilnej, jeśli taka występuje, lub w ogólnym przepisie prawa, jeśli mamy do czynienia z innym typem umowy. W ogóle abstrahując już od kontekstu umowy o dofinansowanie jako takiej, aby stwierdzić powiązania osobowe trzeba by określić je jakimś wspólnym przedsięwzięciem czy choćby wspólnym interesem finansowym. Ani prokurator, ani żaden urzędnik, nie zadali sobie jednak trudu aby sprawdzić u odpowiedniego notariusza, jak w naszym małżeństwie wybraliśmy wspólnie z byłą żoną kierować naszymi interesami gospodarczymi, czy biznesowymi, czy finansowymi, choć kwestia ta została jasno unormowana umową przedmałżeńską. Nikomu nie przyszło nawet do głowy pytać o takie dokumenty tak spieszono się ze stawianiem zarzutów, a dopiero analiza tych umów mogłaby określić czy były w ogóle możliwe abyśmy posiadali jakieś powiązania biznesowe.

W tym postępowaniu ja jedynie pamiętam iż składałem pisma do ministra rozwoju, w których oświadczałem iż mnie i moją byłą żonę łączył związek romantyczny, a nie biznesowy, czemu Minister Rozwoju nie dał wiary, ponieważ – jak podobno wiadomo – rzekomo ja składałem już w projekcie wcześniej inne fałszywe oświadczenia… Nie wiem skąd Minister Rozwoju powziął taką wiedzę, ale faktycznie samo pomówienie o składanie fałszywych oświadczeń postawiło syndyk w postępowaniu administracyjnym w znacznie gorszym świetle, niż było naprawdę. Sam zarzut prokurator Karwowskiej, jaki w opinii prokurator Karwowskiej był niesłuszny, nie czynił mnie przecież winnym, a już na pewno nie świadczył o tym że związek z Magdą był biznesowy, a nie romantyczny.

Nadto niezależnie od tego wiem doskonale że żadnych fałszywych oświadczeń nigdy nie składałem, bo nie miałem ani takich intencji, ani takiego interesu, albowiem w tym projekcie złożenie oświadczenia iż jakiś podmiot jest powiązany nie wiązało się z żadną sankcją, o czym świadczą akta w których widnieje oświadczenie o istnieniu powiązań osobowych osoby spółki z osobą Pani Malak, o tym że ja byłem osobą powiązaną ze spółką nie wspominając. W swoich zeznaniach podtrzymuję zatem że rozumiem że ktoś widzi w naszym projekcie jakieś tam powiązania między mną a moją byłą żoną, ale z uwagi na powyższe – nie były one niedozwolone, a także nie wymagały wyszczególnienia w oświadczeniach, a także nie naruszały prawa jakie wówczas obowiązywało. W szczególności nadal podtrzymuję, iż moje relacje z Panią Magdą Swebodzińską miały charakter romantyczny, rodzinny, a wręcz seksualny, a nie osobowy, kapitałowy czy biznesowy – ponieważ my siebie kochaliśmy, a oprócz wspólnego wychowywania dziecka żadnego interesu razem nie prowadziliśmy. Jak wynika z umów jakie zawieraliśmy do małżeństwa nie prowadziliśmy przecież żadnego wspólnego biznesu, a nawet wspólnego gospodarstwa domowego. Nadto analiza zawartej umowy wskazuje iż celem naszego małżeństwa nie była wspólnota osobowa naszych spółek, ani wspólnota naszych kapitałów. Nigdy niczego wspólnie nie posiadaliśmy, nawet wspólnego adresu czy konta w banku. Żadne z nas nie było Beneficjentem, ani Wykonawcą w tym projekcie, ponieważ nikt z nas nawet nie miał czasu się tym zajmować. W myśl treści umowy czy oświadczeń, zatem ja nie składałem fałszywego oświadczenia o braku powiązań kapitałowo-osobowych – o co pomówiła mnie prokurator Karwowska, a co uznała jako wielki błąd, choć do dzisiaj nie przeprosiła.

Ja tak zeznałem w prokuraturze i podtrzymuje wcześniejsze zeznania. W szczególności podtrzymuję iż w naszym projekcie istniały powiązania osobowo-kapitałowe, w szczególności w okresie poprzedzającym zmianę prawa, która zabraniała wprowadzania powiązań osobowo-kapitałowych do nowych umów nawiązywanych przez Beneficjentów z Wykonawcami po zmianie prawa z dnia 5 stycznia 2011r. Powiązania istniejące w naszym projekcie nie zostały uznane jako naruszenie zasad w projekcie, ponieważ instytucja zarządzająca stwierdziła iż samo występowanie powiązań kapitałowo-osobowych NIE stanowi naruszenie umowy, a w szczególności zasady konkurencyjności. Dopiero w przypadku podmiotu Taskscape Ltd, w prywatnej rozmowie jaką jako prezes prywatnej spółki odbyłem z prezes prywatnej spółki ZARR S.A., podczas której to prezes ZARR przekazała nam informację iż ja niedostatecznie i nieprzekopnywująco wykazywałem iż moje relacje z moją byłą żoną miały charakter romantyczny, a także seksualny, podejrzewając jednocześnie że mają one charakter raczej biznesowy. Nasza jedyna rozmowa miała charakter prywatny, jak prezes z prezesem. Podejrzewam iż w tej rozmowie Prezes Kotnis nie miała do mnie żalu iż moje relacje z żoną mają charakter romantyczny i seksualny, ale skoro rozmawialiśmy jak prezesi, rozmawialiśmy o interesach. W tej rozmowie powiedziałem prezes Kotnis o tym że moja spółka nie będzie korzystać z usług doradczych w zakresie pozyskiwania kolejnej dotacji dla naszego projektu, jakie miała otrzymać od spółki męża prezes ZARR S.A. W szczegółach o tej propozycji opowiadałem już przed sądem w innym postępowaniu.

5.1. W tamtym czasie wszystkie zawierane umowy i składane oświadczenia do umów oceniała kancelaria Rafała Malujdy, zgodnie z umową zawartą przez spółkę. Rafał Malujda, podobnie jak i pracownicy ZARR – w tamtym czasie nie widział żadnego naruszenia umowy w tym, iż wspólnie z żoną realizujemy umowę o dofinansowanie, w tym również w zakresie powiązań osobowo-kapitałowych w myśl obowiązujących przepisów, co nie wyklucza iż jakieś powiązania osobowo kapitałowe istniały pomiędzy osobą moją a małżonki. Spółka otrzymywała w tamtym okresie faktury z kancelarii Rafała Malujdy za kompleksową obsługę prawną, co oznaczało że – zgodnie z umową zawartą z kancelarią – wszelkie umowy czy oświadczenia powstałe w wyniku działalności spółki były opiniowane przez prawnika, bo tego dotyczyła faktura jaką spółka otrzymywała w każdym miesiącu z kancelarii Rafała Malujdy. Ja miałem prawo opierać się na ocenie tak ZARR, jak i prawnika, który opiniował wszystkie umowy w projekcie, w tym współpracę firm Zagozda sp. z o.o. i Taskscape Ltd jako poprawną i zgodną z obowiązującym prawem, a także umową o dofinansowanie. Rafał Malujda w tamtym czasie nie oceniał wprawdzie zakazu powiązań osobowo-kapitałowych, ponieważ w tamtym czasie żadne przepisy nie definiowały ani tych powiązań, ani takiego zakazu. Dopiero w momencie składania oświadczeń w ocenie prawnika definicję powiązań osobowo kapitałowych należy składać nie w rozumieniu art 4 pkt 5 KSH, a ale w myśl znowelizowanej ustawy o PARP, czyli zalecając oświadczenie braku powiązań z Taskscape Ltd, zresztą w tym projekcie i w tym rozumieniu przepisów jaki wprowadziła nowelizacja ustawy o PARP z dnia 5 stycznia 2011 r. po tym jak spółka dokonała zakupów od Taskscape Ltd na zasadach określonych w poprzedniej wersji przepisów obowiązujących w trakcie realizowania w/w zakupów. Dopiero w 2018 r. PARP uzyskał nowe uprawnienia w zakresie określenia czym są powiązania osobowo-kapitałowe, wraz z uwzględnieniem możliwości badania publicznych rejestrów osób fizycznych, co w wersji przepisów obowiązujących do tego czasu nie było w ogóle konieczne, o czym pisze Polska Agencja Prasowa: https://www.evernote.com/l/ABbffwHNlWhM7ovpViR9OAUGxXQ75LTxUEA/

5.1 Ja chciałem zaznaczyć iż poinstruowany przez prawnika, któremu spółka zlecała analizę i doradztwo w zakresie również oświadczeń o braku powiązań iż tak wtedy, jak i dzisiaj rozumiem iż oświadczenia składałem W IMIENIU beneficjenta, a nie własnym – podobnie jak mój prawnik składa oświadczenia w moim imieniu i nie ponosi odpowiedzialności osobistej za moje sprawy. Zgodnie z obowiązującym prawem rozumiałem te oświadczenia ściśle i literalnie – tak jak zostały mi przedstawione przez PARP, czyli jako składane w imieniu spółki. PARP nie widzi różnicy pomiędzy spółką, a jego reprezentantem – dowolnie zmieniając znaczenie słowa: beneficjent, kontahent, wykonawca – raz wskazując że to ja jestem beneficjentem, a raz że spółka. Tymczasem to spółka podpisała umowę z PARP, a nie ja. Ja nie jestem w tym kontekście zatem ani wykonawcą ani beneficjentem. PARP powinien również wyjść z bolszewickiej definicji spółki, która rzeczywiście w czasie komunizmu była utożsamiana z udziałowcami. Tymczasem kapitalizm nadał spółce odrębną osobowość prawną. Artykuł 53 ust. 1 konwencji lugańskiej obejmuje swą treścią spółki i osoby prawne. Choć żaden z przepisów konwencji nie zawiera definicji tych pojęć, pomimo tego że definicja taka została zamieszczona w art. 58 ust. 2 Traktatu o Utworzeniu Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, podpisanego 25 marca 1957 r. oraz w art. 1 i 2 konwencji o wzajemnym uznawaniu spółek i osób prawnych, sporządzonej dnia 29 lutego 1968 r. Jeśli PARP nadal naprzemiennie przypisuje raz spółce, raz mi osobiście pojęcie beneficjenta. W tej sytuacji sąd powinien zwrócić się do odpowiednich organów celem ustalenia czy spółka Taskscape Ltd posiadała własną osobowość prawną czy też nie, uwzględniając obowiązywanie postanowień Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dalej: TFUE), tj. artykuł 49, art. 50 ust. 1 i art. 50 ust. 2 lit. g) TFUE; art. 54 akapit drugi TFUE; art. 114, 115 i 352 TFUE.

Nie rozumiem dlaczego czyni mi się zarzut ze złożenia takiego a nie innego oświadczenia, skoro ja nie widziałem możliwości złożenia innego oświadczenia aniżeli to, które złożyłem.
Nie wiem jakie były intencje ustawodawcy w zakresie tworzonego prawa, ani co należy rozumieć przez zapisy większości ustawy o PARP, ponieważ większość zapisów jest niezrozumiałe i niejednoznaczne, ale przede wszystkim uznaniowych – przedkładających prawo uznania lub nie uznania ich spełnienia lub naruszenia na inne osoby, tj. na urzędników PARP, co jest oczywiście niekonstytucyjne, ponieważ w państwie prawa nie może rządzić uznaniowość urzędnika, ale powinno rządzić takie prawo właśnie, które daje możliwość obiektywnej oceny. Przepisy o PARP nie spełniają tych kryteriów w wielu miejscach, a zatem trudno mówić o ich jednoznacznym wypełnieniu lub trudno wykluczyć ich naruszenie.

5.1.1. Pomijając już że oświadczenie to nie miało żadnego znaczenia prawnego, oświadczenie to na pewno nie stanowiło okoliczności istotnej dla samego otrzymania dofinansowania, ponieważ zgodnie z prawem – dofinansowanie było przyznane tytułem umowy zawartej z PARP, a w tej umowie nie było mowy o żadnych oświadczeniach ani zakazach żadnych powiązań, ponieważ takowe prawo w momencie podpisywania umowy nawet nie istniało. W ogóle nie istniało żadne prawo zabraniające nawiązywania współpracy z podmiotem jakkolwiek powiązanym, a zatem dopiero wykluczenie podmiotu z powodów nie uzasadnionych prawem ani warunkami konkursu – stanowiłoby naruszenie zasady konkurencyjności, która zabrania dyskryminowania potencjalnych wykonawców bez uzasadnienia. Jeżeli chce się zapewnić konkurencyjność przedsiębiorstw, to już przecież na etapie formułowania zapytania ofertowego nie można formułować warunków przewyższających wymagania wystarczające do należytego wykonania zamówienia. Sformułowanie wymagania polegającego na tym że wykonawca nie może być kierowany lub zatrudniać osoby bliskie osobom zatrudnionym albo kierującym beneficjentem byłoby naruszeniem wymogu określonego w podręczniku rozliczenia projektów (https://www.evernote.com/l/ABbnyVbpA19DBLz88gl-OyzkhimF9o_lFZo/ str 27), który mówi, że nie można formułować warunków przewyższających wymagania wystarczające do należytego wykonania zamówienia, albowiem zakaz lub warunek tego, który kierownik lub inny pracownik pracuje i z kim sypia nie jest warunkiem należytego wykonania zamówienia i nie można stawiać takich lub innych małżeńskich lub anty-małżeńskich warunków wykonawcy. Jak mówi ten sam podręcznik: „Najważniejsze jest, by warunki były proporcjonalne do przedmiotu zamówienia i nie przewyższały wymagań wystarczających do należytego wykonania zamówienia. Oceniane jest to indywidualnie, ponieważ zawsze zależy od konkretnego przedmiotu zamówienia.” W tamtym okresie brak był podstaw prawnych do wykluczenia podmiotu Taskscape Ltd, albowiem podstawy zapisane w ustawie pojawiły się dopiero znacznie później po nawiązaniu umów z Taskscape Ltd. Potwierdzeniem faktu iż nawet gdyby w naszym projekcie istniało powiązanie między beneficjentem, a wykonawcą, to powiązanie to jest nieistotne, ponieważ PARP nawet nie śledzi tych powiązań, nie ma żadnej wiedzy w zakresie tego ile jest podmiotów powiązanych. Wiedzą tą pozostaje w poszczególnych RIFach jako dokumenty, które żaden RIF (w tym ZARR) nawet nie przesłał do PARP. PARP musiałby dopiero odpytywać RIFy o takie dokumenty, o czym pisał w odpowiedzi na pytanie o informację publiczną: https://www.evernote.com/l/ABYcomUQOdtApLKuRKl8zIPrtwji_nyiaEY/ W przypadku ZARR, PARP nawet nie wymagał aby beneficjenci składali oświadczenia na tym lub innym formularzu, albowiem wzór formularza był wymyślony w ZARR i dostępny jedynie na stronach zarr.com.pl. Wiem z osobistego doświadczenia że inne RIFy (jak np. TARR S.A.) w ogóle nie posługiwały się takim wzorem oświadczenia, żadnego beneficjenta nie przymuszały do złożenia takiego oświadczenia i nie dysponowały nawet wzorem takiego oświadczenia.

5.1.2. Z uwagi na powyższe, warto wspomnieć że oświadczenie (takie lub inne) dotyczące powiązań nie stanowiło okoliczności istotnej dla samego rozliczenia wniosku o płatność, ponieważ zgodnie z prawem rozliczenie wniosku o płatność odbywało się w oparciu o rozporządzenie ministra rozwoju, a rozporządzeniu obowiązującym w tamtym czasie nie ma nawet słowa o powiązaniach osobowo kapitałowych (czy ich zakazie). Rozporządzenie dotyczące wydatkowania środków jakie spółka Zagozda sp. z o.o. otrzymała z ZARR 20 sierpnia 2010 określało jasno czym jest koszt kwalifikowany, a czym nie jest koszt kwalifikowany i na pewno na rozróżnienie jego kwalifikowalności nie miało wpływu istnienie bądź nie istnienie powiązań osobowo kapitałowych z wykonawcą. Obowiązujące w trakcie realizacji projektu rozporządzenie powstało przed podpisaniem umów z Taskscape Ltd oraz przed zmianą prawa. Niezależnie od opinii polegającej na tym PARP że nigdy nie powinno się podpisywać umowy z Taskscape Ltd, jest to jedynie opinia nie poparta żadnym aktem prawa, jaki zakazywałby takiej współpracy. Istniały jednak solidne podstawy prawne zakazujące zakazywać współpracy z podmiotami nie wykluczonymi z postępowania, a także zakazujące wykluczania podmiotów bez uzasadnienia prawnego. W naszym przypadku obowiązywała wersja rozporządzenia która określała, że zakupy są wydatkami kwalifikowanymi niezależnie od tego czy ktoś uzna jakiś podmiot sobie za powiązany czy nie.

WFE-RIF/955/31/MOS/2010
Dotyczy: Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka
Działanie 8.1. Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej

Zasady rozliczania zaliczek w działaniach PO IG

Szanowni Państwo,

Uprzejmie informuję, że pod adresem: http://poig.parp.gov.pl/index/more/18886 PARP opublikowała materiały informacyjne dotyczące zasad rozliczania zaliczek przeznaczone dla Beneficjentów POIG.

Z poważaniem,
Magdalena Ornat-Strutyńska

Inspektor ds. monitorowania i kontroli PO IG
Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego SA
ul. Św. Ducha 2, 70-205 Szczecin

5.1.3. Z tego powodu oświadczenie o istnieniu bądź nie istnieniu powiązań nie miało żadnego znaczenia z punktu widzenia przyznania czy nawet otrzymania dotacji, ponieważ uznanie kosztów danego wykonawcy uwzględniały inne przepisy, które nie znały prawa które nie powstało. Dowodem na to, że istnienie powiązań było okolicznością kompletnie bez znaczenia z punktu widzenia zarówno przyznania, rozliczenia, czy weryfikacji dotacji jest fakt że PARP uznał wszystkie koszty wykazane przez wszystkich wykonawców wskazanych jako rodzina wykonujących prace osobiście, a zatem powiązane z beneficjentem w sposób określony w katalogu powiązań i wymienione w oświadczeniach. Wszystkie te osoby pracowały na podstawie takiej samej umowy co Taskscape Ltd, tj. wykonywały umowę cywilno-prawną w tym samym okresie co Taskscape Ltd. Nie rozumiem zatem dlaczego spośród wszystkich osób będących osobami powiązanymi z beneficjentem, akurat wybrano osobę Taskscape Ltd jako powiązaną osobowo lub kapitałowo, która z jakiegoś niewiadomego powodu miałaby generować koszty niekwalifikowane z powodu istnienia rzekomych powiązań, skoro w przypadku wszystkich pozostałych osób powiązania istniały bezsprzecznie, a wydaktów ponoszonych w związku z pracami tych powiązanych osób nigdy nie kwestionowano, nawet w świetle tego iż skarżyłem się do PARP na fakt nie kwestionowania wydatków osób wykazanych na oświadczeniach jako powiązane osobowo lub kapitałowo z beneficjentem. Nie może być tak że moja kuzynka świadczy pracę beneficjentowi na umowie cywilnej i jest podmiotem niepowiązanym, a moja żona świadczy pracę na umowie cywilnej wraz z innymi pracownikmi i to jej firma jest powiązana. PARP w rozmowie tłumaczył że kuzynka i żona to najbliższa rodzina i nie może tak być że takie osoby realizują prace na rzecz beneficjenta tym bardziej, że z kuzynką nie sypiam a z żoną sypiam. Rozwiązanie tej zagadki próbowała znaleźć syndyk, jednak została wprowadzona w błąd przez pracowników PARP, którzy informowali ją na piśmie iż różnica polegała na tym że kuzynka pracowała na umowie o pracę, a żona na umowie cywilnej. Informacja ta była jednak celową próbą wprowadzenia syndyk w błąd przez pracowników PARP. Ja w tej sytuacji prosiłem PARP o wykazanie dokumentów z których wynika że z żoną sypiam, a z kuzynką nie sypiam, a także przedłożenia podstawy prawnej mówiącej o tym co znaczy sypianie, a także jaki rodzaj sypiania jest w tej sytuacji zabroniony. Nie otrzymałem do dzisiaj odpowiedzi.

5.1.3. Pomijając jednak wszystkie te kwestie, mogłem złożyć oświadczenie w wersji wskazującej na istnienie powiązań lub nie istnienie powiązań, jednakże w przypadku tej umowy to PARP określał wzór takiego oświadczenia, zatem w moim przekonaniu złożenie oświadczenia o istnieniu powiązań osobowo kapitałowych w takim brzmieniu i na takim formularzu jaki przedstawił PARP byłoby przedkładaniem fałszywego dokumentu, czego prokuratura wprawdzie mi nie zarzuca, jednak nie powinna również czynić mi zarzutu z postępowania które ewidentnie zmierzało do złożenia oświadczenia rzetelnego, a jednocześnie było jedynym sposobem uniknięcia złożenia oświadczenia nierzetelnego – nawet jeśli osobiście mogłem być przekonany o istnieniu takich lub innych powiązań, które mógłbym, ale nie mogłem, udokumentować za pomocą ścisłych formularzy jakie PARP zaprezentował do wniosku o płatność. Jedyny błąd jaki mogę sam sobie zarzucić, to że w ogóle podpisaliśmy jakiekolwiek oświadczenie, trochę z powodu tego że uważałem że służy ono wewnętrznym celom ZARR, a nie stanowi dokumentu dotyczącego rozliczenia dotacji. ZARR dał nam bardzo niewiele czasu na złożenie tych oświadczeń, a o zmianach w prawie nie wiedzieliśmy zawczasu. Również ZARR był zaskoczony tymi zmianami, jednak wyznaczenie tygodnia czy dwóch na podpisanie dokumentu, który powinniśmy analizować dłużej to było zdecydowanie za krótko. Co prawda zwróciliśmy się do ZARR o doprecyzowanie rozumienia dokumentu, a także konsultowaliśmy oświadczenia z prawnikami, jednak w sytuacji w której ZARR nie był w stanie odpowiedzieć na WSZYSTKIE pytania jakie mieliśmy do oświadczeń, nie powinniśmy składać ich wcale. Ja nie wiem nic o tym że istniały jakieś oświadczenia w wersji II, ponieważ otrzymałem tylko jeden zestaw oświadczeń (TODO: pokazać zadanie), jednak oświadczeń w drugiej wersji nie złożyłbym wcale bo nie rozumiałem ich znaczenia w kontekście pierwszej wersji.

5.1.4. PARP nigdy nie kwestionował wydatków żadnych innych osób powiązanych osobowo lub kapitałowo z beneficjentem, a uparł się na podmiot Taskscape Ltd. Media donoszą iż w pewnym okresie było pewną manierą PARP aby nie transferować środków z dotacji poza granice kraju, jednakże po pewnym czasie liczba podmiotów wykonujących prace w ramach wszystkich dotacji była tak ogromna, że „alergia” (jak określała to prasa) PARP minęła, ponieważ większość przedsiębiorców realizujących projekty innowacyjne opiera się na podmiotach zagranicznych ponieważ w kraju po prostu nie ma osób zdolnych do wykonywania wielu prac, a w wyniku rozbójniczych działań polskich organów ścigania i organów podatkowych ogromna liczba specjalistów zwyczajnie wyjechała za granicę. Efektem działalności PARP istotnie większość, jeśli niemal nie wszystkie projekty sfinansowane w ramach programu POIG nie istnieją dzisiaj, ani nie przetrwały nawet zakładanego efektu trwałości. Pomimo wpompowania miliardów Polska notorycznie zajmuje ostatnie miejsca w rankingach innowacyjności: https://www.evernote.com/l/ABaKyuJyYzlChKofhMTp4ueLVCrKVwoDZAc/ w Europie lub ostatnie miejsce w zakresie wykorzystania funduszy na badania i rozwój: https://www.evernote.com/l/ABYaZyZlftRN-ZiPvFHCput0GrLIGUF3Ups/ .

W przypadku naszego projektu jedynym powodem wyróżnienia akurat spółki Taskscape Ltd spośród wszystkich powiązanych kontrahentów jest jedynie jej zagraniczne pochodzenie. Ściślej, wiemy z mediów że urzędnicy winią podmioty zagraniczne i drenaż talentu próbując usprawiedliwić iż pomimo wpompowania w projekty innowacyjne 14 mld złotych w latach 2011-2016, Polska nadal zajmuje 4 od końca pozycję w europejskich rankingach innowacyjności. Zaświadczam jednak w tym miejscu że drenaż talentu na jaki skarżą się urzędnicy następuje głównie z powodu postępowania urzędników właśnie, czego najlepszym dowodem jest spółka Taskscape Ltd, która uczestniczy w realizacji kilkunastu projektów dofinansowanych ze środków unii europejskiej, jest regularnie szykanowana przez urzędników pomimo iż jej prace są ostatecznie opłacone i rozliczane to regularnie otrzymuje anonimowe donosy i anonimowe pogróżki od urzędników, którzy są po prostu zazdrośni o to że nie mają innego wyboru jak realizować projekty z tą spółką właśnie. W związku z opiniami jakie w mediach i sądach formułują pracownicy spółki Taskscape Ltd, spółka oprócz pogróżek przysyłanych listownie, oficjalnych pism grożących spółce Taskscape Ltd różnymi postępowaniami cywilnymi czy karnymi, atakuje się osoby współpracujące ze spółką Taskscape Ltd, czego przejawem jest to postępowanie właśnie, które jest jedynie próbą szykanowania spółki i realizacją pogróżek „dobrania się prokuratury do skóry” pracownikom w odwecie za twierdzenia i oświadczenia jakie pracownicy wymieniają z bolszewikami z ministerstwa rozwoju.

5.1.5. Warto wspomnieć że beneficjent w ogóle nie musiał składać takich oświadczeń do sytuacji sprzed zmiany prawa, a oświadczenia dotyczyły jedynie sytuacji po zmianie prawa. Fakt ten został całkowicie pominięty przez prokurator Karwowską, która przyznała się do błędu, tłumacząc iż nie doczytała stopki oświadczenia. W tamtym czasie oświadczenia dotyczyły wyłącznie powiązań osobowo-kapitałowych, rozumianych jako wyłącznie powiązania między beneficjentem, a wykonawcą, a nie osobami upoważnionymi do zaciągania zobowiązań w imieniu beneficjenta lub wykonawcy – o czym świadczy instrukcja dostępna na stronach PARP. PARP dopiero po zmianie prawa zaczął tłumaczyć iż przez powiązania osobowe rozumie się również powiązania osób – dodając wyjaśnienie iż przez powiązania rozumie się również powiązania „między osobami upoważnionymi do zaciągania zobowiązań”. Natomiast w przypadku naszego projektu nikt nie było zapisu mówiącego iż przez powiązania rozumie się również powiązania „między osobami upoważnionymi do zaciągania zobowiązań” w imieniu beneficjenta lub wykonawcy. Według tej instrukcji przez powiązania osobowe lub kapitałowe rozumie się jedno z czterech rodzajów powiązań między osobą Zagozda sp. z o.o., a osobą Taskscape Ltd. Przepis mówi mianowicie że przez powiązania kapitałowe lub osobowe rozumie się „wzajemne powiązania między podmiotem, o którym mowa w ust. 1, a wykonawcą, polegające na”:

a) uczestniczeniu w spółce jako wspólnik spółki cywilnej lub spółki osobowej; – w tym zakresie spółka Taskscape ani Zagozda nie uczestniczyły figurowały w umowie drugiej spółki, zatem nie uczestniczyły jako wspólnicy żadnego rodzaju spółki. Sytuacja ta zmieniła się dopiero znacznie później, gdzie rzeczywiście spółka Taskscape Ltd weszła w spółkę Zagozda sp. z o.o. w zakresie realizowania umowy świadczenia usługi TaskBeat, efektywnie spółka Taskscape Ltd stała się następcą prawnym Zagozda sp. z o.o. w większej części obowiązków wykonywania umowy o dofinansowanie i w całej rozciągłości stała się następcą prawnym w zakresie świadczenia usług elektronicznych wobec klientów końcowych.

b) posiadaniu udziałów lub co najmniej 5 % akcji; – spółki nie posiadały wzajmenie swoich akcji, chociaż rzeczywiście tuż przed ogłoszeniem upadłości Zagozda sp. z o.o. to Taskscape Ltd złożyła ofertę nabycia większości udziałów w Zagozda sp. z o.o. Oferta jednak nie doszła do skutku, więc i ten sposób powiązania nie spełniał kryteriów opisanych w ustawie, a oferta została złożona jednak znacznie później aniżeli jakiekolwiek oświadczenia o braku powiązań osobowo-kapitałowych.

c) pełnieniu funkcji członka organu nadzorczego lub zarządzającego, prokurenta, pełnomocnika; – ani Zagozda sp. z o.o. nie reprezentowała Taskscape Ltd, ani Taskscape Ltd nie reprezentowała Zagozda sp. z o.o., chociaż dopiero przed ogłoszeniem upadłości, rzeczywiście istniał plan aby osoba Taskscape Ltd była pełnomocnikiem Zagozda sp. z o.o., jednakże cel ten osiągnięto w zupełnie inny sposób – powołując przedstawicielstwo Taskscape Ltd w Polsce.

d) pozostawaniu w takim stosunku prawnym lub faktycznym, który może budzić uzasadnione wątpliwości, co do bezstronności w wyborze wykonawcy, w szczególności pozostawanie w związku małżeńskim, w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa lub powinowactwa w linii bocznej do drugiego stopnia lub w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli.


W tym zakresie osoba Taskscape Ltd nie była oczywiście spokrewniona z osobą Zagozda sp. z o.o. Spółki te również nie pozostawały w żadnym związku ani stosunku prawnym, który miałby budzić wątpliwości ponieważ były kompletnie biznesowo, finansowo i operacyjnie niezależne od siebie. Na uwagę zasługuje fakt iż wybór spółki Taskscape Ltd w realizowaniu projektu nie budził żadnych wątpliwości, albowiem oferta w zakresie ceny i asortymentu jaką do każdego postępowania konkursowego przedkładała Taskscape Ltd – była obiektywnie lepsza od innych. Obiektywność tej oferty była mierzona skalą punktową, jaką otrzymywała spółka Taskscape Ltd za każdą przedłożoną ofertę, a nie faktem budzenia jakichkolwiek wątpliwości. Komisja konkursowa nawet nie wiedziała o jakichkolwiek powiązaniach między podmiotami, ponieważ nie zapoznawała się z tym kto składa oferty, kto zasiada w zarządzie wykonawcy, oraz nie wiedziała kto jest udziałowcem osoby wykonawcy. PARP nigdy w żadnym postępowaniu nie analizował tego na podstawie jakich kryteriów wybrano Taskscape Ltd w postępowaniu konkursowym, a dopiero analiza tego pokazałaby że wybór Taskscape Ltd nie powinien budzić żadnych wątpliwości. Tym bardziej w każdym przypadku wybór nie mógł nawet budzić żadnych wątpliwości, ponieważ Taskscape Ltd w każdym postępowaniu konkursowym była jedynym wykonawcą, jaki stawał z ofertą do realizacji przedmiotowych zadań, zatem również i w tej części nie naruszał zasady zachowania bezstronności w wyborze wykonawcy, ponieważ zwyczajnie nie można było być stronniczym i faworyzować Taskscape Ltd względem innych wykonawców skoro dokumentacja konkursowa jednoznacznie wskazuje że nie było żadnych innych wykonawców, których można by dyskryminować poprzez stronnicze rozpatrywanie ofert osoby Taskscape Ltd. Warto nadmienić iż wkrótce po złożeniu oświadczeń PARP zmienił definicję, a właściwie sposób w jaki tłumaczy iż należy rozumieć powiązania osobowo kapitałowe. W obecnym czasie oświadczenia dotyczące powiązań osobowo-kapitałowych są inaczej tłumaczone przez PARP, mianowicie przez przez „powiązania kapitałowe lub osobowe rozumie się wzajemne powiązania między beneficjentem lub osobami upoważnionymi do zaciągania zobowiązań w imieniu beneficjenta lub osobami wykonującymi w imieniu beneficjenta czynności związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem procedury wyboru Wykonawcy a Wykonawcą, polegające w szczególności na: uczestniczeniu w spółce jako wspólnik spółki cywilnej lub spółki osobowej, b) posiadaniu co najmniej 10 % udziałów lub akcji, c) pełnieniu funkcji członka organu nadzorczego lub zarządzającego, prokurenta, pełnomocnika, d) pozostawaniu w związku małżeńskim, w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa drugiego stopnia lub powinowactwa drugiego stopnia w linii bocznej lub w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli.”

Jak tłumaczy Podręcznik wnioskodawcy i beneficjenta programów polityki spójności 2014– 2020 : „Uniknięcie wszystkich powiązań osobowych lub kapitałowych nie zawsze będzie możliwe. Przykładowo – jesteś beneficjentem będącym przedsiębiorstwem zatrudniającym wiele osób w ramach komercyjnej działalności – w takim przypadku nie masz obowiązku wykluczania z postępowania o udzielenie zamówienia wszystkich wykonawców, którzy zatrudniają lub angażują osoby powiązane z Twoim personelem (np. kierowca zaangażowany u beneficjenta jest bratem magazyniera u wykonawcy). Takie powiązanie, o ile osoby te nie mają związku z procesem udzielania w ramach projektu zamówienia, nie stanowi konfliktu interesów. W przypadku działań dla których Instytucją Pośredniczącą jest PARP powiazania kapitałowe lub osobowe należy rozumieć zgodnie z art. 6c Ustawy z dnia 9 listopada 2000 r. o utworzeniu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (Dz. U. z 2018 r. poz. 110). 36 osoby powiązane z Twoim personelem (np. kierowca zaangażowany u beneficjenta jest bratem magazyniera u wykonawcy). Takie powiązanie, o ile osoby te nie mają związku z procesem udzielania w ramach projektu zamówienia, nie stanowi konfliktu interesów.”. Również w naszym projekcie, tak jak w cytowanym podręczniku, osoba Magdaleny Zagozdy przygotowała ofertę na realizację prac, natomiast nie uczestniczyła w komisji konkursowej, nie miała niczego wspólnego ani z pozyskiwaniem ofert, ani ich przyjmowaniem od wykonawców, ani tym bardziej z procesem udzielania zamówienia w ramach projektu, a to właśnie cyt. „Takie powiązanie, o ile osoby te nie mają związku z procesem udzielania w ramach projektu zamówienia, nie stanowi konfliktu interesów”.

PARP tłumaczy iż takie rozumienie jakie wyjaśnia beneficjentom obecnie od początku było intencją PARP oraz ustawcy. W tej sytuacji muszę zanzaczyć iż ja nie znałem intencji ustawodawcy oraz nie domyślałem się tego jak PARP chciałby aby rozumiano prawo. Co ważniejsze nie otrzymaliśmy wówczas takich objaśnień, jakie PARP obecnie stosuje i przesyła beneficjentom. Chociaż spór jaki Zagozda sp. z o.o., a obecnie Taskscape Ltd, prowadzi przy realizacji wielu projektów z PARP, to ani osoba Zagozda sp. z o.o., ani Taskscape Ltd, nie są osobami publicznymi, politykami, ani instytucjami politycznymi, zatem nie uczestniczyły w konsultacjach nad zmianą ustawy o PARP, a w szczególności nie interesowały się motywacjami politycznymi czy intencjami ustawodawcy, na które powołuje się obecnie PARP uzasadniając odmienne rozumienie przepisów.

5.1.5. Zarzut z art Zgodnie art. 297 do popełnienia tego przestępstwa niezbędne jest samo przedłożenie dokumentu w określonym celu, jakim jest uzyskanie m.in. dotacji. Tymczasem obowiązek składania oświadczeń o braku powiązań osobowo kapitałowych powstał już w trakcie realizowaniu dotacji a zatem po uzyskaniu przez spółkę dotacji. To umowa o dofinansowanie (umowa dotacyjna) przyznawała dotację, a w celu podpisania umowy dotacyjnej nie składaliśmy żadnych oświadczeń wskazanych przez prokuraturę, a zupełnie inne. Środki przedstawione w akcie oskarżenia były wydatkowane z konta zaliczkowego, a na to konto pieniądze wpłacane były przed złożeniem wniosków o płatność i przed przedłożeniem faktur przez pełnomocnika spółki. Oświadczenia składaliśmy do wniosków o płatność, które to opisane są już w umowie o dofinansowanie jako dokument wskazujący wniosek o otrzymanie kolejnej transzy dotacji. Właściwie zgodnie z umową PARP nie miał prawa żądać takich oświadczeń, a my właściwie mogliśmy nie podpisać umowy o dotację, jeśli wiedzielibyśmy że będzie trzeba składać takie oświadczenia. Co więcej, gdyby złożenie oświadczenia było warunkiem otrzymania dotacji, to nie składalibyśmy oświadczeń o istnieniu powiązań z innymi wykonawcami. Co więcej, gdyby faktycznie te oświadczenia decydowały o wypłacie jakiejś części środków dotacji, to złożenie oświadczenia o istnieniu powiązań ograniczyłby wysokość wypłaconej dotacji w związku z pracami podmiotu powiązanego. Jak wiadomo bezspornie, PARP nie ograniczył wypłaty dotacji w zakresie kosztów ponoszonych w związku ze zleceniem przekazanym podmiotom wskazanym w oświadczeniach jako podmioty powiązane. Działo się tak ponieważ istnienie powiązań, a także złożenie oświadczeń lub też nie istnienie powiązań lub nie złożenie oświadczeń – zwyczajnie nie miały wpływu na wysokość otrzymanej dotacji, albowiem wysokość dotacji określona jest w umowie o dotację (tzw. umowie o dofinansowanie).

6. Podmiot wskazany jako poszkodowany: Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. nie jest stroną umowy, a jedynie przedstawicielem strony umowy, a zatem nie może być poszkodowanym. Chociażby z tego powodu nigdy nie było możliwe uniknięcie popełnienia zarzucane przestępstwa, o jakie się mnie podejrzewa ani naprawienie szkody poprzez zwrot środków celem uniknięcia stawianych mi zarzutów. ZARR S.A. jako spółka prywatna funkcjonująca na zasadach komercyjnych w opariu o KSH nie ma prawa realizować funkcji odzyskiwania jakichkolwiek środków publicznych, których odzyskiwanie może być realizowane jedynie w trybie administracyjnym, tj. na podstawie KPA. Ponadto, ponieważ prawidłowy podmiot – PARP będący instytucją państwową – rozpoczął już procedurę odzyskiwania środków, nie można dwukrotnie oczekiwać dwukrotnej spłaty tej samej kwoty, tak na rzecz PARP, jak i na rzecz ZARR, tym bardziej iż postępowanie upadłościowe Zagozda sp. z o.o. nie zostało ukończone i jeszcze nie wiadomo, ile wynosi strata. Zgodnie z aktami postępowania administracyjnego, PARP zwrócił się do zarządu Zagozda sp. z o.o. z prośbą o zwrot kwoty wymienionej w akcie oskarżenia. Akta wskazują, iż PARP przygotowuje kroki prawne przeciwko Taskscape Ltd, która przejęła realizację umowy będącej przedmiotem żądania zwrotu jaki PARP skierowała do Zagozda sp. z o.o. Zwrócić należy uwagę iż PARP jednoznacznie wykluczył iż domaga się jakiejkolwiek kwoty zwrotu ode mnie z tytułu nieprawidłowej realizacji umowy czy jakiegokolwiek naruszenia prawa w świetle raportu OLAF.

6.1. To ZARR wprowadził beneficjenta w błąd co do prawa do występowania o środki w ramach płatności pośrednich, o czym w mówią akta sprawy 2 Ds 198 17 z dnia 2017-04-17: https://1drv.ms/u/s!AgvVapbgj06ElGBrZeO0Y6gDQ_40

6.2. Żeby zwrócić kwotę wynikającą z roszczeń PARP, musiałaby zostać wydana decyzja administracyjna, w której określa się sposób i termin zwrotu środków, a także termin od którego nalicza się odsetki i sposób ich zwrotu. Faktycznie jednak PARP nigdy nie dostarczył beneficjentowi takiej decyzji, zatem oprócz informacji niezbędnych do dokonania zwrotu, jakie opisano powyżej, nie był potwierdzony nawet nr konta, na które należy dokonywać zwrotu, a co więcej – nie znana była dokładna kwota przypadająca do zwrotu. PARP wielokrotnie informował beneficjenta pisemnie, że wszystkie pisma jakie kierował w okresie mojego zarządu nad spółką NIE stanowią decyzji administracyjnej w przedmiocie zwrotu środków. Decyzja administracyjna zawierająca powyższe dane została podobno wydana pół roku po tym, jak zarząd nad spółką objęła syndyk. Ja nie informowałem syndyk o rozszczeniach PARP, ponieważ w czasie mojego zarządu PARP nie przedstawił żadnej decyzji administracyjnej oraz nieznana była żadna ostateczna kwota z dotacji podlegająca zwrotowi. Ja informowałem syndyk o zaistniałej sytuacji, o czym świadczy pismo z dnia 16.09.2015 r. wskazując jednocześnie składniki majątku. Co istotne, w odpowiedzi na to powiadomienie syndyk wzywała pisemnie do przedstawienia jedynie dokumentacji księgowej. Nie wiem jaką kwotę zwróciła syndyk do PARP, oraz czy w ogóle jakąkolwiek kwotę zwróciła, ale ja z pewnością zwrócił bym tą kwotę, gdyby stosowna decyzja została wydana za czasów w których zarządzałem spółką, ponieważ gdy ja zarządzałem spółką, miała ona oferty sprzedaży programu komputerowego na kwotę nawet paru milionów złotych, co z pewnością wystarczyłoby żeby spłacić dotację od PARP wraz z odsetkami. Mówiłem zresztą o tym w prokuraturze, wskazując że dalsze postępowanie w przedmiocie złożenia fałszywego oświadczenia na szkodę ZARR, jakie zaprezentowała prokurator Karwowska może zablokować możliwość dokonania zwrotu na rzecz PARP. O następstwach postępowania prokuratury mówili również świadkowie będący pracownikami spółki: Wójcik i Wasilewska – w postępowaniu p-ko Magdalenie Kotnis, prezes ZARR. Ja wiem że syndyk nie uwzględniła żądania PARP do wypłaty środków z powodów spóźnionego wniosku oraz z powodów merytorycznych z powodu błędów jakie syndyk wskazała PARP, występując zresztą przeciwko PARP w postępowaniu administracyjnym. Wiem że w przedmiocie zwrotu odbyła się rozprawa przed tutejszym sądem 10 października 2017 r., ale nie wiem jak się zakończyła. Nie ja odpowiadam za postępowanie spółki w sporze z PARP, ponieważ spór ten rozpoczęła syndyk. Ja przedstawiłem postanowienie sądu, z którego wynikało jednoznacznie że nie mam żadnego interesu prawnego lub faktycznego w przedmiocie zwrotu dotacji z uwagi na toczące się postępowanie karne przeciwko mnie, zatem nie mogłem uczestniczyć w powyższej rozprawie, ani postępowaniu administracyjnym.

7. Kwota wymieniona w uzasadnieniu prokuratury nie uwzględnia sposobu wyliczania straty jaką mógł ponieść PARP, który w świetle raportu OLAF pisemnie zrzekł się jakichkolwiek roszczeń wobec mnie (TODO: dostarczyć pismo PARP), ponieważ w zasięgniętej opinii u pracowników Ministerstwa Cyfryzacji, to prokuratura bezpośrednio nalegała na postępowanie administracyjne, a także wpływała na PARP tak aby PARP za wszelką cenę wypowiedział umowę. Prawidłowe wyliczenie kwoty straty powinno odbyć się na podstawie taryfikatora Instytucji Wdrażającej/Instytucji Pośredniczącej II stopnia. Taryfikator służy do określenia kwoty dofinansowania podlegającej zwrotowi, w oparciu o Tabelę 2 pkt 12 Taryfikatora – Określenie dyskryminacyjnych warunków udziału w postępowaniu lub kryteriów oceny ofert, np. w wysokości 25% wartości wydatków kwalifikowalnych obarczonych nieprawidłowością z uwzględnieniem intensywności wsparcia. Zastosowana metoda wskaźnikowa, przy braku możliwości zastosowania metody dyferencyjnej, z uwagi na trudność w określeniu rzeczywistej szkody, zawiera w sobie określenie charakteru, wagi a także strat powstałych w wyniku zaistnienia nieprawidłowości. Zresztą umowa została wypowiedziana jeszcze w maju 2015 r. Zgodnie z pismem w którym wzywałem do jej realizowania przez PARP, w szczególności wzywając pisemnie do przeprowadzenia negocjacji, pisałem iż zaniechanie ich przeprowadzenia w zgodzie z obowiązkiem wynikającym z umowy traktuję jako wypowiedzenie umowy. Uzasadniłem iż zaniechanie będzie oznaczać dla Zagozda sp. z o.o. brak możliwości wykonywania umowy. Efektem braku dotrzymania terminów i warunków umowy przez PARP umowa przestała być wykonywana. Efektem zaprzestania beneficjent nie przedłożył do PARP oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości. ZARR w imieniu PARP wielokrotnie wzywał beneficjenta do przedłożenia tego oświadczenia w czasie kiedy spółka znajdowała się pod zarządem syndyk. Syndyk wielokrotnie namawiała mnie na podpisanie tego oświadczenia wskazując iż brak oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości oznacza konieczność rozwiązania dofinansowania i zwrotu całości kwoty dofinansowania. Ja odmówiłem podpisania tego oświadczenia, co nie oznacza iż projekt nie został utrzymany w trwałości. Z racji braku możliwości obciążenia syndyk za to zaniedbanie PARP powinien obciążyć ZARR, jednak w tym przypadku wybrano wskazać błędy notariusza jako powód wypowiedzenia umowy i dochodzić kwoty całości dofinansowania w procedurze karnej bezpośrednio ode mnie, chociaż oczywiście w tym przypadku powinien dochodzić tej kwoty od ZARR, a jeśli chodzi o moją osobę właściwą drogą byłaby droga cywilna.

7.1 Zgodnie z umową o dofinansowanie wszelkie wątpliwości strony wyjaśniają w pierwszej kolejności w drodze negocjacji. Tymczasem poprzez odmowę przeprowadzenia negocjacji nie tylko urząd naruszył umowę o dofinansowanie  ale także procedury wydatkowania środków publicznych. Odmowa przeprowadzenia negocjacji uzasadniona była brakiem możliwości negocjacji wydatków uznanych za niekwalifikowane, chociaż beneficjent nigdy nie wnosił o taki przedmiot negocjacji. Beneficjent nie zamierzał zresztą negocjować samej niekwalifikowani wydatków ale jedynie wyjaśnić wątpliwości c do zachowania zasad w projekcie, ewentualnie negocjować wysokość, tryb czy termin zwrotu środków. Niestety organ odwoławczy nie wyjaśnił okoliczności odmowy negocjacji mających m.in. na celu wyjaśnienia wątpliwość które organ ten sam podniósł. Tym samym zamknięto drogę do wyjaśnienia tych wątpliwość w szczególności wskazania środków przedsięwziętych w celu dochowano zasad w projekcie które gwarantowały bezstronność i przejrzystość postępowania, w tym dokumentów następnie nie ujawnionych przez syndyk wzywaną przez PARP w kolejnych latach bezskutecznie do udostępnienia dokumentów i wykazania procedur wyboru wykonawców, a także złożenia oświadczenia końcowego z realizacji projektu. Brak wyjaśnienia wątpliwości dotyczących wyboru wykonawców bądź dokonani zwrotu środków w trybie negocjacji okazał się zresztą jednym z powodów wydania negatywnej decyzji  administracyjnej czyniąc szkodę spółce i zainwestowany środkom publicznym. W związku z tym nie  przeprowadzenia negocjacji była działaniem zamierzonym, stanowiącym niedopełnienie obowiązków, a kilkukrotną odmowa ich przeprowadzenia również przekroczeniem uprawnień na szkodę majątku Zagozda sp. z o.o. poprzez obciążenie go wierzytelność wynikającą z negatywnej decyzji administracyjnej, a zatem i ma szkodę mojej własności jako że jestem właścicielem spółki beneficjenta. W dalszej części należy zauważyć iż pomimo całkowicie nieuzasadnionego treścią umowy uzasadnienia o odrzuceniu wniosku o przeprowadzenie negocjacji z kompletnie nieprawdziwego powodu jakim miało być wniesienie o przeprowadzenie negocjacji celem negocjowania kwalifikowalności wydatków już uznanych za niekwalifikowane, w postępowaniu Magdalena Kotnis z rozbrajającą szczerością zeznała przed sądem iż prawdziwym powodem odrzucenia wniosku o przeprowadzenie negocjacji był „brak zwyczaju spotykania się z beneficjentami”. W tym zakresie to Zagozda sp. z o.o. była podmiotem oszukanym, ponieważ podpisując umowę o dofinansowanie nie wiedziałem iż ZARR, ani PARP nie zamierzają w ogóle zrealizować jej w zakresie realizowania negocjacji, tym bardziej iż w ten sposób właśnie w tym i innych projektach negocjowano i w ten sposobó dokonano zwrotu dotacji, jeśli powstały wątpliwości – co zostało udokumentowane. Jest niezrozumiałym zatem dlaczego w tym przypadku w pismach jakie kierowałem do ZARR (na przykład pismo z dnia 5 czerwca 2015 r.) odmówiono wyjaśnienia czy zwrotu. Doszło w tym zakresie do niedopełnienia obowiązków, co było przedmiotem postępowania prokuratury pod sygnaturą 2 Ds 359 2018. Prokurator odmówiła mi dostępu do akt, media pytające o tą sprawę nie otrzymały odpowiedzi ani z Prokuratury Rejonowej, ani z Prokuratury Okręgowej. Pomimo skierowania pisemnego wniosku o udostępnienie informacji o sprawie, prokuratura odmawia dostępu do akt, jednocześnie odmawia komentarza. Oczywistym jest natomiast iż ktoś kto zamierza kogoś oszukać nie dążyłby do tego żeby wątpliwości jakie powstały przy realizacji umowy wyjaśnić. Jest nielogiczne. Jeżeli w przypadku jakiejś rzecyz ja bym kogoś oszukał, nie szukałbym kontaktu z tą osobą wskazując iż zamierzam wątpliwości wyjaśnić lub rzecz zwrócić. Ponieważ w proceder związany z odmową wykonania umowy zaangażowany jest PARP, nie ma on innej możliwości jak w odpowiedzi na moje wcześniejsze oskarżenia o oszustwo wytoczyć mi również postępowanie karne zarzucając również oszustwo. Postępowanie karne w tym zakresie jest postępowaniem mściwym.

7.1. W przedmiocie uznania wydatków za niekwalifikowane warto zwrócić uwagę że to nie PARP, ale ZARR uznał wydatki za niekwalifikowane. Wszystkie wydatki objęte niniejszym postępowaniem były już zresztą uznawane przez PARP jako wydatki kwalifikowane. Dopiero pod naciskiem ZARR sam PARP zmienił decyzję, do czego nie miał zresztą prawa ponieważ, oprócz donosu, w sprawie nie pojawiły się żadne nowe okoliczności, a po wnikliwej analizie sam donos zresztą żadnych nowych informacji nie ujawniał. Co więcej, PARP nie wiedział nawet dlaczego ZARR uznał wydatki za niekwalifikowane, czego przejawem jest zapytanie dyrektora Runowskiego z PARP do prezes ZARR o przyczyny uznania wydatków za niekwalifikowane.
https://www.zagozda.co/wniosek-o-wznowienie-postepowania/ ZARR odpowiedział PARP na to pismo jednak wskazał różne powody uznania wydatków za niekwalifikowane, jednak konfrontacja tego pisma z kryteriami kwalifikowalności wydatków określonych przez MInistra Rozwoju jasno wykazały że żaden z podanych przez ZARR powodów nich nie należał do katalogu przyczyn możliwych do uznania wydatków za niekwalifikowane. Na marginesie jedynie warto zauważyć że pismo dyrektora PARP było jedynie desperacką próbą „znalezienia paragrafu” na beneficjenta, w związku z faktem iż ZARR przecież nie ma żadnych kompetencji aby określać wydatki jako niekwalifikowane, a co najwyżej rekomendować do uznania ich za niekwalifikowane. W toku całej realizacji i rozliczania projektu, do czasu złożenia propozycji korupcyjnej ZARR przekazywał do PARP jedynie pozytywne rekomendacje kwalifikowalności wszystkich wydatków beneficjenta, o czym świadczą oficjalne dokumenty.

8. Podstawą zarzutu fałszywości faktur wskazanych przez prokuraturę jest „brak jest dowodów na rzeczywiste dostarczenie usług/towarów” (k. 1018) wymienionych w fakturach. Tymczasem ani OLAF, ani prokuratura nie zwróciła się nawet o takie dowody do podmiotu, który je posiadał tak w czasie kontroli, jak i postępowania. Faktycznie podmiotem, który był w posiadaniu serwerów zawierających dokumenty i faktyczne efekty prac poświadczające wykonanie prac i dostaw – w tamtym czasie była spółka Taskscape Ltd. Również Taskscape Ltd nigdy nie została poproszona o przedstawienie takich dowodów. Z informacji jakie uzyskałem nieoficjalnie, OLAF zwrócił się do brytyjskiego sądu o nakaz przeszukania biur Taskscape Ltd (jak również innych wykonawców w projekcie), ale w świetle sprzecznych, niekompletnych, a przede wszystkim w świetle braku logiki uzasadnienia jakie OLAF przedstawił we wniosku o przeszukanie siedziby spółki, akurat brytyjski wymiar sprawiedliwości nie uznał uzasadnienia OLAF za wystarczająco uzasadniające podejrzenie popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. Efektem kompletnie głupiego uzasadnienia jakie przedstawili w sądzie pracownicy OLAF nie uzyskano nakazu przeszukania, efektem faktycznie nie uzyskano żadnych dowodów na faktycznie dostarczenie usług/towarów przez Taskscape Ltd, co jest faktem wskazanym w raporcie OLAF, jednak fakt ich braku jest całkowicie zawiniony przez OLAF.

9. Podstawą zarzutu fałszywości faktur wskazanych przez prokuraturę jest „brak jest dowodów na rzeczywiste dostarczenie usług/towarów” (k. 1018). Tymczasem cała dokumentacja zdjęciowa dostarczonych sprzętów, licencji – wykonana przez pracowników ZARR/PARP była niszczona przez tych pracowników. Fakt, iż dokumentacja została zagubiona został potwierdzony w niezależnym postępowaniu przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie (P0 II Ds. 48.2016). Poza osobami „działającymi pod wpływem błędu”, nie znaleziono winnych którzy ingerowali w treść zdjęć, choć „pomieszanie” dokumentacji zdjęciowej naszego projektu z innymi projektami zostało wyraźnie stwierdzone przez prokuraturę. Nie ustalono jeszcze, gdzie znajduje się dokumentacja zdjęciowa oraz pozostała dokumentacja realizacji projektu, a na kartach znajdują się jedynie fałszywe zdjęcia: https://www.evernote.com/l/ABYCsbQne-lFzarUmW5IrdKNCQo0Z315AiY/ . Anna Płusa jeszcze w 2014/2015 obiecywała prokuratorowi do protokołu, że dokumentację tą przedstawi, jednak do dnia dzisiejszego nie wywiązała się z tego obowiązku, zasłaniając się obszernością dokumentacji jaką miała dostarczyć na wezwanie prokuratury. Dopiero dostarczenie tej dokumentacji wykaże, że projekt faktycznie był realizowany, jak dokumentują to faktury. Faktyczne powody nie dostarczenia dokumentacji projektu wykazało dopiero inne postępowanie prokuratorskie, które ujawniło że dokumentacja zwyczajnie została pogubiona przez pracowników ZARR wkrótce po tym jak odmówiłem współpracy łapówkarskiej z ZARR. Postanowienie prokuratury uprawomocniło się wyrokiem sądu, który jednoznacznie stwierdził pogubienie dokumentacji przez pracowników ZARR. TODO: złożyć zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków służbowych.

Ja wspomnę jedynie iż spółka otrzymywała propozycje korupcyjne o których mówiłem w prokuraturze okręgowej i postępowaniu p-ko Prezes Magdaleny Kotnis. Propozycje te padały kiedy wiceprezesem ZARR była Renata Zaremba, a przewodniczącym rady nadzorczej Rafał Wiechecki, prawnik niegdyś. Pan Rafał Wiechecki jest też w radzie inwestycyjnej ZARR, czym zresztą powoduje konflikt interesów – ponieważ zgodnie z KSH nie powinno się zasiadać jednocześnie w organie doradczym, jakim jest rada inwestycyjna, i kontrolnym, jakim jest rada nadzorcza. Przy okazji pan Rafał Wiechecki jest prawnikiem Stanisława Gawłowskiego któremu prokuratura zarzuca korupcję i pranie brudnych pieniędzy. Ta sama grupa osób domagała się od mojej firmy łapówki dla firmy męża Pani Kotnis, prezes ZARR, a w sytuacji gdy to się nie udało następnie pieniędzy dla ZARR za pomocą prokuratury – choć w obu przypadkach oczywiście pieniędzy nienależnych, co jest niby oczywiste, ale jak pokazuje to postępowanie – nie od razu. Na marginesie należy wspomnieć że zainicjowane przez ZARR postępowanie dotyczy kwoty około 700 tysięcy złotych, i choć nawet prokurator nie wie jak ta kwota została obliczona lub z czego wynika, to jest to dokładnie ta sama kwota, o której media (w tym Gazeta Wyborcza) pisały iż stanowi kwotę brakującą w kasie ZARR, o co media obwiniały prezes ZARR Magdalenę Kotnis właśnie.

10. Ja zwróciłem się pisemnie do OLAF o zabezpieczenie dowodów w postaci dokumentacji projektowej znajdującej się na serwerach na Malcie. OLAF jednak nie był zainteresowany zabezpieczeniem dokumentacji projektowej, ponieważ od czasu oskarżeń dyrektora generalnego OLAF o korupcję, tak jemu, jak i pracownikom OLAF grozi postępowanie prokuratorskie na Malcie. Malta jako członek EU, walczy z dyrektorem generalnym OLAF zniesienie jego immunitetu oraz ekstradycję jego oraz innych pracowników OLAF pod zarzutami korupcyjnymi . W tej sytuacji pracownicy OLAF mieli osobiste powody, aby nie uzyskać dowodów, a swoje zaniedbanie zarzucają beneficjentowi jako dowód wymieniony w raporcie na k. 1018 wskazując, iż „brak jest dowodów na rzeczywiste dostarczenie usług/towarów”. Biorąc pod uwagę, że OLAF nawet nie wystosował żadnej prośby do Taskscape Ltd będącej w posiadaniu dokumentacji projektowej, to brak dowodów na niewinność nie może w ogóle być dowodem winy, a w szczególności, gdy brak dowodów jest wyłącznie zaniedbaniem strony formułującej oskarżenia pod adresem beneficjenta.

11. Podstawą zarzutu fałszywości faktur wskazanych przez prokuraturę jest „brak jest dowodów na rzeczywiste dostarczenie usług/towarów” (k. 1018). Tymczasem nie przesłuchano żadnych świadków na okoliczność potwierdzenia, iż prace związane z monitorowaniem serwerów tak przez Magdę, jak i prace projektowe i programistyczne wykonane przez Pawła faktycznie zostały wykonane. Faktycznie Ewa Ciaś, Ewa Michalska, Ewa Galant – współpracowały z Magdą zgłaszając usterki z oprogramowaniem na serwerach tak, aby Magda je mogła usuwać, a Sebastian Janus, Andrzej Pacanowski, Paweł Olejnik w sposób ciągły pracowali z Pawłem nad specyfikacją kodu oprogramowania i jego wytwarzaniu. Dopiero przesłuchanie tych osób mogłoby potwierdzić, że serwery faktycznie były monitorowane, a prace programistyczne faktycznie wykonywane.

11.1. Dodatkowo w ramach prac weryfikacji i oprogramowania zainstalowanego na serwerze Magda przygotowywała nagrania aplikacji, jak na przykład prezentacja z dnia 14-05-2012 (zadanie 10820).

12. Co więcej, „brak dowodów” wcale nie obciążą ani strony umowy, która przecież zrealizowała projekt, na którego faktyczną realizację brak rzekomo dowodów, ani syndyk, która po prostu nie posiadała żadnej wiedzy technicznej, umożliwiającej jej prezentację dowodów, ale pracowników PARP. Zgodnie z wytycznymi w zakresie prowadzenia kontroli na miejscu, podstawowym obowiązkiem pracowników delegowanych do kontroli przez PARP jest weryfikacja, iż faktycznie poniesiono koszty projektu zgodnie z przedstawioną dokumentacją. Zgodnie z wytycznymi kontroli podlegają „w szczególności sprawdzenia dostarczenia współfinansowanych towarów i usług, faktycznego poniesienia wydatków, prawidłowości sporządzenia wniosków o płatność oraz zgodności projektów i poniesionych wydatków z zasadami wspólnotowymi i krajowymi, a także postanowieniami umowy/decyzji o dofinansowanie projektu Podczas obu kontroli”. W trakcie projektu, a także podczas kontroli trwałości, taka weryfikacja faktycznego ponoszenia kosztów miała miejsce. Zgodnie z wytycznymi obowiązującymi zespół kontrolujący: „Prawidłowo przeprowadzona kontrola projektów, polega na sprawdzeniu dokumentacji finansowej i rzeczowej, (jak np. sprawdzenie w ewidencji środków trwałych ujęciaza kupionych urządzeń), umów, dokumentacji związanej z wyborem przez beneficjenta wykonawców i dostawców towarów i/lub usług, dokonaniu oględzin przedmiotu projektu, przeprowadzenia rozmów z odpowiednimi osobami, zebrania wyjaśnień.”. Weryfikacja była prowadzona przez trzech pracowników delegowanych przez PARP, w tym jedną osobę o kwalifikacjach merytorycznych technicznych. Efektem kontroli były prezentacja efektów w postaci postępów realizacji e-usługi, raportu z wersjonowania kodu źródłowego, a także prezentacja faktycznie działającej e-usługi. Każda kontrola potwierdzała konkurencyjny sposób wyboru kontrahenta, brak odniesienia nieuzasadnionej korzyści, realizację projektu zgodnie z postanowieniami umowy: https://www.evernote.com/l/ABZPF4pJ_X1CNLal_4up8VlEuinvPbjAPCA/ . Dopiero trzecia kontrola, zorganizowana nielegalnie i bez udziału beneficjenta zaprzeczyła ustaleniom wcześniejszych kontroli z uwagi na bezprawność procedury uniemożliwiającej beneficjentowi uczestniczenie w postępowaniu administracyjnym: https://www.evernote.com/l/ABYmcOId55tG64npmVlZw2qx8ZsBTlP6_EY/ Nikt nigdy nie powiadomił o tej trzeciej kontroli o jakiej mowa w dolnej części dokumentu. Kontrola została przeprowadzona bez zawiadomienia beneficjenta. Nie wiadomo jakby przebiegła gdyby beneficjent w niej uczestniczył… Obecnie toczy się od półtora roku postępowanie administracyjne w przedmiocie wznowienia postępowania administracyjnego, z wniosku obecnego właściciela usługi, co skutkować będzie powtórzeniem kontroli. Również to postępowanie sądowe wpływa na ujawnianie nowych dowodów do sprawy, jakie można zaczerpnąć m.in. z moich zeznań.

Dodatkowo podczas każdej kontroli wykonano dokumentację zdjęciową dla zakupionego sprzętu i oprogramowania, a także raportów i protokołów z wykonanych usług. Utracenie zdjęć i dokumentów z kontroli potwierdzającej faktyczną realizację projektu obciąża jedynie PARP, co powinno być przedmiotem zawiadomienia do prokuratury (niedopełnienie obowiązków, utrudnianie dochodzenia). Beneficjent nigdy nie wprowdzał PARP w błąd co do zasadności wypłacanego dofinansowania, ani nie rekomendował tej wypłaty. Wypłaty odbywały się na podstawie pisemnej rekomendacji jaką ZARR przedstawiał do PARP przy każdym wniosku o płatność. W każdym przypadku ZARR zapewniał przy tym PARP iż wszystkie dokumenty i oświadczenia wnioskodawcy są zgodne ze stanem rzeczywistym, po czym rekomendował wypłatę środków. Jedynie trzecia kontrola nie zakończyła się pozytywną rekomendacją płatności, jednakże kontrola ta odbyła się w obecności tych samych trzech pracowników ZARR, którzy najnormalniej ją sfingowali, potwierdzając iż również trzecią kontrolę zrealizowali w siedzibie beneficjenta, podczas gdy nigdy nie zapowiedzieli tej kontroli, nigdy nie zrealizowali jej w siedzibie beneficjenta, nigdy nie realizowali jej przy udziale beneficjenta, a także nigdy nie przekazali protokołu kontroli beneficjentowi. PARP zarzucił zresztą ZARR „nieprawidłowe zbieranie dokumentów”, o czym mówiła pracownik ZARR Anna Płusa do protokołu prokuratury. W świetle tych faktów przyjąć należy że to ZARR, a nie beneficjent wprowadzali PARP w błąd przedkładając zresztą do PARP wybrane przez siebie dokumenty jakie beneficjent przedładał w trakcie kontroli do ZARR. Przedłożenie dokumentów przez ZARR do PARP umożliwiało ZARR rozliczenie projektu za prace jakie ZARR realizował na rzecz PARP. PARP zarzucił ZARR że przedłożyli rozliczenie za prace których faktycznie nie wykonali, w tym nie dokonali kontroli przestrzegania zasady konkurencyjności zgodnie z przedłożonymi przez ZARR protokołami pokontrolnymi. W sprawie p-ko Magdalenie Kotnis przyznała ona że ZARR pobierał od PARP wynagrodzenie za wykonanie kontroli, chociaż „w tamtym czasie nie wiedzieliśmy jak tej kontroli dokonać” – na podstawie sfałszowanych przez ZARR protokołów w których zespół kontrolujący zaświadczył iż zweryfikował iż beneficjent przestrzegał zasady konkurencyjności. Choć prezes ZARR przyznała już przed sądem że nie wiedzieli jak te prace wykonać, ZARR otrzymał od PARP wynagrodzenie za przeprowadzone kontrole. Wśród powyższych nieprawidłowości Nie wiadomo na jakiej podstawie i z czyim udziałem przeprowadzono trzecią kontrolę prawidłowego ponoszenia wydatków w związku z realizacją projektu. Jeśli ZARR nie zawiadomił beneficjenta, a beneficjent nie uczestniczył w tej kontroli, to nie wiadomo w jaki sposób pracownicy ZARR mogli poświadczyć zweryfikowanie ponoszenia wydatków przez beneficjenta. ZARR zawarł w tym zakresie umowę z PARP, w której zobowiązał się do: weryfikacji prawidłowości realizacji umowy. „1. Wykonawca w ramach przedmiotu niniejszego zamówienia zobowiązuje się do Weryfikacji realizacji projektów finansowanych w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, Działania 6.1, 8.1 i 8.2 oraz przygotowania opinii na temat prawidłowości realizacji umów o dofinansowanie zawartych pomiędzy PARP a beneficjentami wskazanymi przez Zamawiającego, a także do przeniesienia na Zamawiającego autorskich praw majątkowych do opinii. „… Tymczasem prezes ZARR, w zeznaniach przed sądem w sprawie o pomówienie przyznała iż ZARR w tamtym czasie nie weryfikował prawidłowości realizacji umów o dofinansowanie, ponieważ „nie posiadał takiej wiedzy” (jak weryfikować powiązania osobowo-kapitałowe”) i z tego powodu ZARR błędnie wskazał istnienie powiązań tam gdzie ich nie było. Wiadomo jedynie iż w ramach trzeciej kontroli pracownicy udokumentowali swoje czynności kontrolne przedkładając zdjęcia sprzętów i zakupów podlegających kontroli posługując się przy tym zdjęciami pozyskanymi podczas innej kontroli, do czego z mojego wniosku się zresztą przyznali przed prokuratorem prokuratury okręgowej w Szczecinie. Analogicznie do błędu przed prokuratorem przyznali się pracownicy ZARR w zakresie oskarżenia mnie o złożenie fałszywego oświadczenia. Jak wyjaśniła prokurator Karwowska: „wszyscy w tej sprawie się myliliśmy”, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w zeznaniach Anny Płusy która ponownie wezwana do prokuratury oświadczyła iż „w świetle dopisku na oświadczeniu, oświadczenie to nie jest fałszywe”. Anna Płusa w tym samym dniu zeznała przed prokuratorem że w związku z zarzutami nieprawidłowości przy realizacji projektu, jakie to PARP przedstawił do ZARR szuka nowej pracy. Faktycznie już w 16 kwietnia 2015 na stronach ZARR pojawiła się informacja iż „Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. poszukuje kandydatów na stanowisko inspektor ds. realizacji i rozliczeń projektów”.

12.1 Tymczasem PARP sam zaprzeczył prokuratorowi, wskazując iż nie oszustwo, a zwykłe błędy podczas kontroli projektu doprowadziły do sytuacji w której ponownie weryfikowano projekt już po jego zakończeniu i wypłaceniu wszystkich środków. PARP przyznaje wprost iż doszło do nadużyć podczas kontroli przez ich własnych pracowników: https://www.zagozda.co/nieprawidlowosc-kontroli/ PARP przyznał zresztą że w tej sprawie doszło do pomyłki, albowiem to Anna Płusa – pracownik ZARR nie informowała PARP o istnieniu powiązań. 31 października 2018 PARP pisał przecież do mnie pismem DK.SPOIG2.5 12.4.22.201 8.MSZ(2)

„Za nieprawidłowe należy uznać stwierdzenie zawarte w Pana piśmie, a wskazujące że Umowa została rozwiązana ze względu na fakt, iż PARP I RIF nie zostały poinformowane o naturze związku osób reprezentujących Beneficjenta i wykonawcy. Podstawą rozwiązania Umowy dofinansowanie było m.in. dokonanie zakupu od podmiotu powiązanego, a nie brak poinformowania o tym PARP. Zeznania świadka Anny Płusa wskazują jedynie na fakt, iż charakter pana związku z Magdaleną Swebodzińską został przeoczony w trakcie kontroli oraz omyłkowo nie został zakwalifikowany jako nieprawidłowość.”

Fakt potwierdzenia spełnienia zasady konkurencyjności poprzez bezstronne wyłonienie wykonawcy rzekomo powiązanego osobowo i kapitałowo PARP uznaje jako „jedynie przeoczenie” ZARR, natomiast już fakt dokonania zakupu od podmiotu powiązanego jako poważną „nieprawidłowość”… W tym miejscu PARP pokazuje istotę błędu aktu oskarżenia, a także istotę błędu w rozumowaniu PARP. PARP bowiem wskazuje iż z uwagi na zakaz dokonywania zakupów od podmiotów powiązanych, takie zakupy były nieprawidłowością w projekcie. Tymczasem definicja zawarta w prawie, a także zakaz wynikający z przepisów prawa powstały przecież po dokonaniu zakupów od rzekomo powiązanego podmiotu. PARP zwraca uwagę iż sam fakt zakupu, a nie oświadczenia miały w tym przypadku znaczenie dla otrzymanego dofinansowania. Jest to nieprawda, albowiem PARP może wyrażać zgody na zawieranie umów z podmiotami powiązanymi i takie zgody wyraża. Również w naszym projekcie uznaliśmy że skoro PARP reprezentowany jest przez RIF, a RIF ma pełnie wiedzy na temat sytuacji w naszym projekcie, oraz sytuacji różnych powiązań (żona, kuzynki, kuzyni) i nie zgłasza zastrzeżeń, to zgodę taką wyraził. Podręcznik wnioskodawcy i beneficjenta programów polityki spójności 2014– 2020 wskazuje na różne rodzaje zgód jakie PARP może swobodnie udzielić na rozliczanie środków z podmiotem powiązanym:

a) Zgoda ogólna – instytucja zarządzająca może wyrazić zgodę ogólną na udzielanie zamówień podmiotom powiązanym w ramach Celu tematycznego 1. Co to jest cel tematyczny 1? Każdy program operacyjny jest oparty o cele tematyczne, które stanowią podstawę do przyznawania pieniędzy w ramach poszczególnych programów operacyjnych. Cel tematyczny 1 to wzmacnianie badań naukowych, rozwoju technologicznego i innowacji. Jeśli IZ zdecyduje się na wydanie takiej ogólnej zgody, zawrze taką informację w dokumentach programowych lub np. regulaminie konkursu

b) Zgoda indywidualna – jeśli uważasz, że konieczne jest dopuszczenie do udziału w postępowaniu zgodnym z zasadą konkurencyjności podmiot powiązanego, o zgodę powinieneś wystąpić do instytucji zarządzającej (chyba, że instytucja zarządzająca przekazała uprawnienie do wyrażania takiej zgody instytucji będącej stroną umowy o dofinansowanie). Instytucja będzie indywidualnie oceniać zasadność dopuszczenia podmiotu powiązanego do postępowania oraz to, czy w danych okolicznościach takie dopuszczenie nie będzie groziło zaburzeniem konkurencyjności.

c) Zgoda w przypadku, gdy korzystasz z wyłączenia stosowania zasady konkurencyjności (patrz: Rozdział 3 Wyłączenia stosowania procedur przy zawieraniu umów) o zgodę na podpisanie umowy z podmiotem powiązanym powinieneś zwrócić się do instytucji, z którą podpisałeś umowę o dofinansowanie.

Z powyższej treści oświadczenia PARP wynika bowiem, że nawet jeśli uznać by że Zagozda sp. z o.o. i Taskscape Ltd są podmiotami powiązanymi, i nawet jeśli fakt tego powiązania zostałby uwzględniony na tym konkretnie formularzu oświadczenia jaki zaproponował ZARR, to również i w tym przypadku zakup od podmiotu powiązanego byłby nieprawidłowością. Ja kontaktowałem się z PARP w tej sprawie próbując wyjaśnić absurd rozumowania PARP, polegający na przyjęciu iż zakaz zakupów od podmiotów powiązanych miałby obowiązywać przed wejściem w życiu zakazu. Wskazywałem iż w myśl obowiązującej konstytucji prawo nie może przecież działać wstecz, niezależnie od tego która opcja polityczna przejęła władzę w PARP. W rozmowie z Panią Igą Kolinko poinformowano mnie iż dyrektor departamentu kontroli nie uznaje zasady wedle której prawo nie działa wstecz, albowiem „prawo może nie działa wstecz, ale interpretacja prawa może”…

Podobnie PARP informował Rzecznika Praw Obywatelskich, iż podczas kontroli – wbrew procedurze – nie weryfikowano dokumentacji z wyboru wykonawców, tam gdzie konkursy wygrywała spółka Taskscape Ltd, co doprowadziło do błędów w procedurze zatwierdzania i zwracania środków. Nie wiadomo jak PARP uzasadnił prawidłowość kontroli ZARR, skoro zapewniał rzecznika iż faktycznie ZARR nie kontrolował faktycznie sprzętów i zakupów, a kontroli w tym przypadku dokonywano jedynie „na dokumentach”. Skoro ZARR procedury kontroli dokonała jedynie „na dokumentach”, a taki wynik kontroli przedstawiono OLAF, to ani ZARR, ani PARP nie mogły stwierdzić niczego innego aniżeli iż zakupy są fikcyjne, ponieważ w trakcie kontroli „na dokumentach” można przecież jedynie stwierdzić dokumenty. Kontrola dokumentów poniesionych kosztów bez kontroli dowodów faktycznego poniesienia tych kosztów w oczywisty sposób może jedynie prowadzić do wniosku iż zakupy były fikcyjne, a faktury nierzetelne.

Niezależnie od absurdalnego linii obrony jaką pracownicy przyjęli przed RPO, procedury kontroli nie znają przecież takiego trybu „na dokumentach” jaki miałby być innym trybem od przyjętych zasad prowadzenia kontroli wyszczególnionych w rozporządzeniu. Znajduje to również odzwierciedlenie w zeznaniach Anny Płusy przed prokuratorem, która wspomniała iż PARP zarzucił jej nieprawidłowe zbieranie dokumentacji od beneficjenta, a następnie zażądał zwolnienia jej z pracy. Faktycznie, wbrew twierdzeniom PARP, Anna Płusa otrzymała całą dokumentację, z wyboru beneficjenta, co potwierdziła zresztą w odpowiedniej rubryce protokołu kontroli, jaki sporządzono na zakończenie każdej kontroli. Jedynie błędy pracownika Anny Płusy doprowadziły ZARR do błędnych wniosków o zwrot środków, a następnie PARP do utraty całości umowy i projektu. To ZARR przedkładał fałszywe protokoły kontroli, których wnioski wykorzystano w dokumentach zwanych „Rekomendacjami płatności” do PARP. To na podstawie zafałszowanych protokołów kontroli ZARR zaręczał PARP iż kontrolował powiązania osobowe i kapitałowe, przestrzeganie zasad konkurencyjności i bezstronności w projekcie, a Anna Płusa zatwierdzała te dokumenty własnoręcznym podpisem i przedkładała do PARP. ZARR przedkładał fałszywą dokumentację nie pokazując ustaleń jakie czynił z beneficjentem w drodze wymiany korespondencji, a także przedkładając fałszywe zdjęcia z wykonanej kontroli, na których widnieją sprzęty nigdy nie występujące ani nie rozliczane przez beneficjenta.

Co ciekawe, PARP przyznał iż faktycznie otrzymał zatwierdzone protokoły od ZARR, ale nigdy ich nie akceptował. Taka linia kłamstwa została również zaprezentowana pracownikom OLAF, a następnie RPO, co znajduje odzwierciedlenie w korespondencji PARP z OLAF, korespondencji PARP z RPO, a także ostatecznie odzwierciedlone jest w raporcie OLAF. Kłamstwo PARP jednak jest oczywiste ponieważ PARP nie tylko otrzymywał zatwierdzone protokoły kontroli z ZARR, ale niezależnie je zatwierdzał potwierdzając prawidłową realizację umowy. Dowodem na to że PARP zatwierdzał wyniki kontroli ZARR jest wypłacenie środków na rzecz Zagozda sp. z o.o. w całości, w tym rozliczenie płatności końcowej. Zgodnie z regulaminami PARP rozliczenie płatności i płatność na rzecz benefijenta może być wykonane tylko po zweryfikowaniu wniosków o płatność, a płatność końcowa może być wykonana tylko na podstawie zatwierdzenia raportu z kontroli trwałości. Żeby uzasadnić kłamstwo PARP próbował nawet ukryć dokumenty potwierdzające zatwierdzanie płatności na rzecz beneficjenta, o czym świadczy odmowa udzielenia informacji publicznej dotyczącej dokumentów: https://www.evernote.com/l/ABaYQV01PPhOM6B589qO8n-iqTtH0dRNvqg/

12.2. Zgodnie z uchwałą nr 9/2004 Zarządu ZARR z dnia 23 lipca 2014 określającą nieprawidłowość wskazaną w paramach par 1 pkt 2a) – nieprawidłowość popełnioną przez podmiot wewnętrzny to nieprawidłowość powstała wskutek czynu lub zaniechania popełnionego przez pracowników ZARR. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi na zapytania kierowane do ZARR czy zgłoszono zawiadomienie do prokuratury w przedmiocie niedopełnienia obowiązków przez urzędnika realizującego zadania publiczne w ramach w/w nieprawidłości stwierdzonych przez PARP – w postaci stwierdzonych zaniedbań, fałszerstw jakich dopuścili się pracownicy ZARR, o których mówiła Anna Płusa w zapisie protokołu przesłuchań przed prokurator prokuratury szczecin-śródmieście, a także w innych zeznaniach przed prokurator prokuratury okręgowej w Szczecinie. Dopiero rozpoznanie tych stwierdzonych nieprawidłowości pozwoli na określenie zakresu odpowiedzialności zarządu Zagozda sp. z o.o., która de facto jest podmiotem tak samo poszkodowanym na skutek przestępstw ZARR jak i PARP. Gdyby bowiem nie popełniono w/w przestępstwa na szkodę Zagozda sp. z o.o. to spółka ta nie odpowiadała za szkody wyrządzone przez niedopełnienie obowiązków służbowych przez urzędników ZARR. W sytuacji stwierdzenia w/w nieprawidłowości przez PARP w wykonywaniu zadań publicznych przez ZARR, postępowanie zainicjowane przez ZARR jest wyłącznie próbą przerzucenia odpowiedzialności na spółkę.

12.3. Fakt istnienia wiedzy o powiązaniach osobowych i kapitałowych po stronie pracowników ZARR, w tym Anny Płusy przedstawiającej się w spółce jako reprezentant PARP w kontekście realizowanej umowy potwierdzają dwa niezależne dokumenty: odpowiedź na wniosek o wznowienie postępowania jaką otrzymałem od PARP, zeznania Anny Płusy przed prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. W pierwszym dokumencie PARP potwierdził iż wiedział o tym że Anna Płusa błędnie informowała PARP o spełnieniu zasad obowiązujących w umowie, ponieważ wiedziała o sytuacji związku z Panią Magdaleną. W drugim dokumencie sama Anna Płusa potwierdziła przed prokuratorem iż wiedziała o tym na czym polega związek z Panią Magdaleną. Trzecim źródłem informacji o tym, że to ja reprezentowałem spółkę Zagozda sp. z o.o., a Pani Magdalena reprezentuje Taskscape Ltd wynikał z publikacji w internecie i publicznych rejestrów obu spółek, zatem nie mógł być nawet próbą ukrycia tych informacji o tym kto reprezentuje obie spółki. Rejestry publiczne Krajowego Rejestru Sądowego i Companies House są dostępne dla każdego kto jest zainteresowany strukturą właścicielską obu spółek. Nie trzeba nawet wiedzieć gdzie sprawdzać te informacje, ponieważ informacje te znajdują się również na stronach internetowych obu spółek – wystarczy wprowadzić ich nazwy do wyszukiwarki internetowej. Teraz, co w tym kontekście ma zatem kluczowe znaczenie, to skoro wszyscy pracownicy Zagozda sp. z o.o. kontaktowali się z PARP za pośrednictwem ZARR, a poprzez fakt wniosku o wstrzymanie kontroli z uwagi na narodziny naszego wspólnego dziecka informowaliśmy o naturze naszego związku i związek ten był znany, to ja twierdzę że wystarczająco oświadczyłem o moim związku z Panią Magdaleną i wystarczająco udokumentowaliśmy zarówno zakupy między osobami które reprezentowaliśmy oraz fakt iż reprezentujemy osoby dokonujące zakupów w projekcie. Uważam, że w tej sytuacji nie mogliśmy zresztą dać bardziej wiarygodnego dowodu czy oświadczenia. Natomiast to że Anna Płusa nie odzwierciediła tej wiedzy w PARP, a PARP wiele lat później uznał to brak tej wiedzy jako oszustwo, w żaden sposób nas nie obciąża.

13. Co więcej Syndyk nie mogła mieć dowodów, które tak w postaci kodu, produktu, dzienników, jak i innych dokumentów były zawsze digitalizowane przez pracowników oraz gromadzone na serwerach produkcyjnych przedsiębiorstwa. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności po czasie okazało się, że jeszcze w lipcu OLAF zabezpieczał dowody dotyczące projektu odwiedzając siedziby wykonawców, księgowych, a także zabezpieczając serwery spółki. Podczas zabezpieczania głównych serwerów spółki doszło jednak do awarii na skutek niekompetencji pracownika pracującego na zlecenie OLAF, w wyniku czego dane duplikowane na dwóch dyskach uległy uszkodzeniu. Ja wraz z pracownikiem technicznym spotkaliśmy się z pracownikami centrum danych Unizeto odpowiedzialnego za przetwarzanie i zabezpieczenie danych serwerów spółki. Pracownicy centrum serwerowego Unizeto pomimo zabezpieczeń fizycznych i elektronicznych nie potrafili wyjaśnić, jak doszło do utracenia wszystkich danych z obu dysków w tym samym momencie. Co jednak nie było znane ani syndykowi, ani pracownikom centrum danych, ani OLAF a tym bardziej prokuraturze – to że dane kopiowane były w tym czasie również na serwerach spółki Taskscape Ltd, która po przejęciu projektu jako następca prawny umowy dotacyjnej, właściciel projektów spółki oraz umów z klientami Zagozda sp. z o.o., odtworzyła wszystkie dane projektu. Taskscape Ltd od początku procesu likwidacji Zagozda sp. z o.o. zawarła umowę, jaka zapadła pomiędzy mną a syndyk, o szczegółach której nie będę opowiadał. W ramach umowy syndyk nigdy nie przejęła serwerów spółki, ani dokumentacji projektu. Syndyk skarżyła się co prawda OLAF na to że nie może prowadzić postępowania likwidacyjnego, bo nie otrzymała serwerów, danych, dokumentów projektu. Faktycznie w skutek mojej umowy z syndyk dane te pozostały w biurze Taskscape Ltd w Szczecinie, a kopie zapasowe w siedzibie Unizeto sp. z o.o. w Szczecinie – gdzie zresztą pracownicy syndyk je oglądali, wyceniali, ale nigdy nie mieli prawa zabrać. Niezależnie od tego że pozostawienie majątku spółki w samej siedzibie spółki, a także pod nadzorem Taskscape Ltd spowodowało brak możliwości weryfikacji tego majątku przez pracowników OLAF. Pracownicy OLAF odwiedzili jedynie siedzibę syndyk, a także siedzibę Unizeto. Syndyk która dysponowała jedynie dokumentacją księgową (obejrzeli faktury), a Unizeto jedynie kopią danych z serwerów Zagozda sp. z o.o., którą pracownicy OLAF nieopatrznie zniszczyli podczas zabezpieczenia. Jeśli chodzi o zabezpieczenie dokumentów projektu, komunikacji z pracownikami, dowodów realizacji projektu i samego majątku spółki Zagozda sp. z o.o. – wszystkie te zostały w siedzibie Taskscape Ltd, ale pracownicy OLAF zwyczajnie nie zostali wpuszczeni do siedziby Taskscape Ltd przez pracowników Taskscape Ltd, ponieważ w tamtym czasie wywożono ostatnie składniki majątku poza siedzibę: dokumenty ii laptopy pracowników do Gryfina, a serwery i dokumenty projektów: na Maltę. Niezależnie od zaniedbań prokuratury, która nie zabezpieczyła tych dokumentów zgodnie z postanowieniem sądu, to prokuratura powinna natychmiast wszcząć postępowanie wyjaśniające, jak doszło do pogubienia danych na serwerach spółki, przesłuchując w tej sprawie pracowników Unizeto oraz OLAF w celu ustalenia czy dowody faktycznego zrealizowania projektu nie zostały utracone na skutek zaniedbania lub też celowego działania urzędników.

13.1 Zagadka wnioskow OLAF, ktory stwierdzil iz projekt TaskBeat nigdy nie powstal z uwagi na koronny dowod w postaci „braku dowodow iz było inaczej” mozna rozwiazac również w taki sposob iz już po ogloszeniu upadlosci spolki przez sad wystosowalem oficjalne pismo do syndyk spolki w ktorym zabronilem prezentowania takich dowodow, a w szczegolnosci udostepniania wgladu pracownikom OLAF w dokumentacje projektowa i wykonawcza projektu, a także samego projektu oraz serwerow na ktorych byl uruchomiony: https://www.evernote.com/l/ABapQQ5pC0pBioZm19pUlydSR8dni7POM3g/ . Ponieważ już na początku procesu prowadzenia upadłości spółki, obiecałem syndyk iz spółka Taskscape ostatecznie wygra postępowania o zakup majątku spółki Zagozda według nakreslonych przez syndyk warunkow, umowilismy się ostatecznie iz to Taskscape Ltd zabezpieczy majatek zarzadzany przez syndyk a także iz do czasu jego sprzedazy, Taskscape pozostanie jego operatorem i uzytkownikiem. Taskscape Ltd zawarla również ustne umowy z syndyk, na mocy ktorych jeszcze przed zakupem majatku otrzymala prawa do prowadzenia sprzedazy TaskBeat. Ostatecznie syndyk powierzyła Taskscape Ltd zarządzanie dokumentacją projektową, serwerami i świadczenie usługi TaskBeat do czasu sprzedaży tego majątku. Ostatecznie sprzedaż nastąpiła w trakcie postepowanie o zakup majątku, który wygrała firma Proin. Firma Proin po wygraniu również powierzyła spółce Taskscape Ltd zarządzanie nabytym majątkiem spółki Zagozda.

14. Faktyczna strona umowy: PARP – zapoznawszy się z materiałami OLAF, przesłało mi pisemną opinię, w której przekonuje iż nie ma „żadnych roszczeń wobec mojej osoby”. Istotne jest, że PARP potwierdziła pisemną notatką prok. Karwowskiej – (w aktach sprawy) iż (dokładna pisownia) „nie jest zainteresowana żadnym postępowaniem prokuratorskim”. PARP w piśmie zapewniającym mnie o braku moich zobowiązań i (interesu prawnego lub faktycznego) w postępowaniu mającym na celu odzyskanie środków przez rzekomo poszkodowanego, zapewniał mnie, że naprawienie szkody, a tym samym wykluczenie przestępstwa przeze mnie nie jest potrzebne – patrz decyzja Ministra Rozwoju i Finansów sygn. DIR-II.7343.9.2017.WB.2 http://www.evernote.com/l/ABZJOVk2H7lGK7BjlZ8urlL0-C_9fRSMPiw/ . Nie widzę powodu, żeby odpowiadać za przestępstwo, którego ewidentnie chciałem uniknąć robiąc wszystko co możliwe, aby uczestniczyć w postępowaniu o zwrot środków. Ponadto nie może być mowa o przestępstwie oszustwa, skoro PARP będący mandatem ZARR, nie wnosi i nie jest zainteresowany żadnym postępowaniem prokuratorskim. Pełnomocnik w realizowanej umowie z PARP, jakim jest ZARR, nie może wykraczać poza umocowanie swojego mandata. Tym samym ZARR nie może być poszkodowanym oszustwa, skoro mandat nie czuje się poszkodowanym oszustwa.

15. Naprawienie szkody nie jest możliwe, ponieważ PARP odmówił realizacji umowy jeszcze w jej trakcie. Zgodnie z zeznaniami Magdaleny Kotnis przyczyną odmowy był „brak zwyczaju” w zapewnieniu przeprowadzenia negocjacji, pomimo iż to przeprowadzenie negocjacji jest konieczną czynnością w przypadku wszelkich wątpliwości co do realizacji umowy tak, aby uznać, że umowa została w ogóle zrealizowana. W tej sytuacji odmowa przeprowadzenia negocjacji jeszcze w trakcie obowiązywania umowy doprowadziła do zablokowania negocjowania kwoty ewentualnego zwrotu w czasie, w którym ja byłem upoważniony do prowadzenia takich negocjacji. Celem negocjacji jest wyjaśnienie wątpliwości i zwrotu kwot, w związku z ewentualna nieprawidłową realizacją umowy. Procedura ta była wielokrotnie stosowana w różnych projektach, w tym konkretnie w projekcie, którego dotyczą zarzuty. Na obecnym etapie spółka znajduje się w upadłości, nie mam możliwości podjęcia negocjacji pomimo chęci, a także dokonania zwrotu pomimo dostępności środków. Efektem nie mam naprawienia ewentualnej szkody, którą to mógłbym naprawić, gdyby PARP/ZARR realizowały umowę zgodnie z jej zapisami i umożliwiły mi zwrot dotacji w czasie, w którym był on możliwy. Nie widzę powodu, żeby odpowiadać za przestępstwo, którego ewidentnie chciałem uniknąć robiąc wszystko co możliwe, aby uczestniczyć w negocjacjach zwrotu środków.

16. W sytuacji, gdy naprawienie szkody wykluczają przestępstwo, a ja wielokrotnie próbowałem wziąć udziałów negocjacjach celem zwrotu, a także w postępowaniu administracyjnym celem zwrotu kwoty jaka ewentualnie miałaby być pobrana niezgodnie z umową, to można uznać, że zrobiłem wszystko co możliwe, aby uniknąć popełnienia zarzuconego mi (konkretnie takiego) przestępstwa. Byłoby absolutnym absurdem, gdyby przyjąć, że organy państwowe robią wszystko aby doprowadzić do przestępstwa, a wręcz sprowokować jego popełnienie, tylko po to aby następnie stawiać komukolwiek zarzuty z tego powodu że nie miał innego wyboru jak popełnić określony czym, któremu starał się zapobiec.

17. W raporcie brak Pana Salnikova, który prowadził postępowanie przez większość czasu. Efektem naszych rozmów Salnikov zawiadamiał prokuraturę, iż, oprócz tego, iż rzekomo stoję za spółką Taskscape Ltd, również rzekomo za około 30 innymi firmami, co zresztą częściowo jest prawdą, o czym w dalszych punktach. W trakcie postępowania skarżyłem się OLAF, że Salnikov pracuje również dla innych stron (ogólnie) tego postępowania, czego dowodem było, że posiadał dokumenty, do których pracownicy OLAF nie mogli mieć prawa dostępu. Ostatecznie Salnikov został odesłany przez OLAF do swoich prawdziwych pracodawców w Moskwie. Warto złożyć wniosek dowodowy, iż w trakcie realizacji projektu TaskBeat prowadziliśmy również m.in. projekty „Budżet Domowy”, „Spending Tracker”, a także „Budżet Firmowy”. Przesłuchanie Salnikova stanowi istotną okoliczność potwierdzającą, iż rzekoma korespondencja pomiędzy stronami wymieniona w raporcie OLAF, faktycznie jest amalgamacją korespondencji tych samych osób, ale z różnych projektów. W związku z tym trzeba się bedzie zwrocic z wnioskiem dowodowym o przesluchanie wszystkich pracownikow: Andrzej Pacanowski, Agnieszka Ameryk, Ewa Cias, Pawel Olejnik na okolicznosc stwierdzenia iz wszystkie dokumenty i ustalenia z kontrahentami w projekcie TaskBeat mialy odbywac się jedynie za pomoca systemu Mantis, pozniej TaskBeat. Wniosek dowodowy potwierdzi iz korespondencja mailowa powinna byc rozpatrywana wzgledem kluczowych warunkow, kontekst projektu, etap rozliczenia, a także wszystkie wersje dokumentow, wraz z datami powstania zapisow rozmow i plikow dokumentow w systemie TaskBeat. Dopiero dopasowanie maili do odpowiednich projektow, etapow, kontekstu rozmowy, jak i postanowien – moze prowadzic do wnioskow czy dana korespondencja w ogole dotyczy projektu konkretnie wskazanego w akcie oskarzenia

18. Wyjaśnić należy, dlaczego OLAF pomija dostarczoną dokumentację z ogłoszenia budżetów konkursów, nadesłanych ofert, a także protokołów rozstrzygnięcia prac będących przedmiotem zainteresowania OLAF. Wbrew twierdzeniom raportu OLAF, beneficjent przeprowadzał procedurę rozeznania rynku posługując się transparentną i obiektywną procedurą wyłaniania wykonawcy w projekcie, która została przeprowadzona zgodnie z uchwałą zarządu spółki: https://www.zagozda.co/uchwaly/uchwala-numer-11-2010/ . Niestety pracownicy OLAF nie mieli dostępu do tych dokumentów, ponieważ syndyk dysponowała tymi dokumentami przechowując je w moim mieszkaniu, a mieszkanie to nie było dostępne dla pracowników OLAF. Dopiero nakaz przeszukania mieszkania umożliwił uzyskanie tych dokumentów, jednak ogrom dokumentacji spowodował że nie udało się ich zabezpieczyć ani syndyk, ani policji. Tymczasem dokumentacja jasno wskazuje iż efektem zastosowanej procedury konkurencyjności były dokumenty publikowane tak na stronach beneficjenta, jak i w siedzibie głównej spółki, co wypełniało zasady przejrzystości w realizacji umowy, a także umowny obowiązek przechowywania dokumentacji. Dodatkowo dokumentacja ta została przekazana do PARP, który dopiero znacznie po wezwaniu spółki do zwrotu ostatecznie wycofał się przecież z absurdalnych zarzutów zaniedbań (nieprawidłowego łączenia asortymentu, nie zrealizowania procedury rozeznania rynku) w wyłanianiu wykonawców w projekcie.

19. Dokumenty dostarczone przez OLAF bezprawnie łączą wiele konwersacji dotyczących wielu różnych projektów w jeden ciąg zdarzeń, które nawet nie dotyczyły jednego projektu. Przykładowo wiele konwersacji dotyczy projektów Budżet Domowy (o czym świadczy, iż nadawca wybierał konto z domeny budżetowy), a nagłówki stanowiące kontekst tej rozmowy odwzorowuje sam raport OLAF. Konwersacje z innych projektów zostały złożone w jedną z konwersacjami dotyczącymi projektu objętego dofinansowaniem. Z tego powodu listy zebrane z różnych projektów wykonywanych przez tych samych wykonawców nie mogą być wykorzystane jako dowód w jednej sprawie dotyczącej jednego projektu.

20. Dokumenty dostarczone przez OLAF bezprawnie zostały rozszerzone o wyrażenia lub zwroty mające dopasować je do tez i nagłówków raportu OLAF, podczas gdy słowa te kompletnie nie padały. Symbole takie „PS” zostały zamienione na nazwiska osób, takich jak „Piotr Słodownik”, chociaż wykorzystanie ich w danym miejscu i kontekście w ogóle nie miało innego celu aniżeli spekulowanie nad ich znaczeniem w celu wytworzenia wrażenia pasującego do tezy raportu. Z tego powodu listy o treści zafałszowanej poprzez dodanie fraz wskazujących na kryminalność intencji ich autorów albo zafałszowane poprzez usunięcie odpowiedzi wskazujących na prawdziwe intencje autorów – nie mogą być wykorzystane jako dowód w sprawie dotyczącej projektu.

21. Raport OLAF wskazuje, iż bazuje jedynie na wybranych płatnościach. Na karcie 1019 OLAF wyraźnie wskazuje, iż „Biuro OLAF zweryfikowało kilka płatności dokonanych przez Beneficjenta na rzecz poszczególnych wykonawców”. Skoro postępowanie OLAF opiera się wyłącznie na kilku płatnościach, a nie na całości płatności realizowanych w projekcie, to trudno w tej sytuacji mówić o komplecie dowodów, aby stwierdzić czy rzeczywiście doszło do naruszenia, w tym w szczególności naruszenia postanowień umowy cywilnej na jakąkolwiek określoną kwotę. W żaden sposób wybrane przykłady faktur nie mogą uzasadniać żądanej kwoty zwrotu lub szkody, jeśli nie wykazano tej kwoty oraz zarzutów co do prawidłowości rozliczenia wszystkich faktur, jakie się na nią miałyby składać. Co ciekawe, z nieoficjalnych informacji wynika iż OLAF zweryfikował znacznie więcej niż „kilka płatności”, ale skrupulatnie ukrywał to w swoim raporcie. Przykładem informacji celowo pominiętych w raporcie są odpowiedzi jakie uzyskał od Ewy Galant, Szymona Stomy, w których to jasno potwierdzono faktyczne wykonanie płatności na rzecz, jak również i samych prac przez poszczególnych wykonawców. W świetle tego że pracownicy OLAF zobowiązani są do ujmowania dowodów „na korzyść” jak i „na niekorzyść” podejrzanego podmiotu, pominięcie tych jednoznacznych dowodów „na korzyść” stanowi niedopełnienie obowiązków służbowych – przestępstwa mającego swój efekt na terytorium Polski, a zatem podlegającego również pod polski kodeks karny.

22. W żadnym wypadku efekt postępowania administracyjnego nie może rzutować na postępowanie karne. Sąd w prawomocnym orzeczeniu odrzucił wniosek o uwzględnienie mnie na prawach strony w toczącym się postępowaniu administracyjnym z uwagi na interes prawny lub faktyczny w postaci toczącego się postępowania karnego. Sąd administracyjny rozstrzygnął już, iż w żadnym wypadku prowadzone postępowanie administracyjne nie wpływa na interes prawny lub faktyczny zainteresowanego, jeśli prowadzone jest przeciwko niemu postępowanie karne w tej samej sprawie. Zarówno Ministerstwo Rozwoju stoi na stanowisku, jak i następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny rozstrzygnął prawomocnie iż kwestia dochowania bądź nie dochowania zasad w projekcie w ogóle nie leży w kwestii mojej osobistej odpowiedzialności zatem w żadnym stopniu nie jestem osobą właściwą aby wykazywać dochowania zasad w projekcie, ponieważ ani w kontekście administracyjnym, ani w kontekście karnym nie mam żadnego interesu prawnego ani faktycznego aby te sprawy wyjaśniać. Nie rozumiem dlaczego obecnie toczy się postępowanie karne w tej sprawie, skoro sprawa podlegała już prawomocnemu rozstrzygnięciu przez sąd.

23. Raport OLAF na karcie 1020 wskazuje, iż podstawą do stwierdzenia rzekomej „fałszywości” faktur jest ogólnie dokumentacja zebrana przez PARP. Dzisiaj wiadomo, iż dokumentacja PARP była fałszowana przez pracowników wyznaczonych przez PARP, o czym szczegółowo mówi postępowanie prokuratorskie w sprawie fałszowania zdjęć z dostaw usług/towarów wykonanych przez pracowników wyznaczonych przez PARP. Wskazuje to iż cały raport OLAF powstał na bazie fałszywych dokumentów, przynajmniej w części dokumentów dostarczonych przez PARP, o czym OLAF mówi, iż stanowiły dowód stwierdzenia fałszywości faktur. Niezależnie od tego OLAF nie wskazuje które części dokumentacji PARP miałyby potwierdzać fałszywość jakichkolwiek faktur. Nie wystarczy ogólnie powoływać się na rozmowy czy dokumentację, niezależnie jak obszerną, aby ogólnie stwierdzić fałszywość jakiegokolwiek dokumentu, a w szczególności faktury.

24. Przed postawieniem zarzutów prokuratura powinna przesłuchać wszystkich pracowników: Andrzej Pacanowski, Agnieszka Ameryk, Ewa Ciaś, Paweł Olejnik na okoliczność stwierdzenia, iż wszystkie dokumenty i ustalenia z kontrahentami w projekcie TaskBeat miały odbywać się jedynie za pomocą systemu Mantis, później TaskBeat. Co ciekawe, prokuratura przesłuchiwała już tych świadków na okoliczność potwierdzenia faktycznej realizacji projektu, a udając ze prowadzi inne postepowanie (TODO: podać sygnaturę). Ja widziałem te akta ale uważam ze ponieważ wszyscy świadkowie zgodnie potwierdzali faktyczna realizacje projektu i zgodność faktur z wykonanymi pracami, to protokoły tych przesłuchań nie zostały zawarte w aktach postepowania.

25. Przed postawieniem jakichkolwiek zarzutów prokuratura powinna zwrócić się do Taskscape celem analizy kodu źródłowego, kluczowych warunków, kontekstu projektu, etapów rozliczenia, a także uzyskania wszystkich wersji specyfikacji i kodu źródłowego, wraz z datami powstania zapisów rozmów i plików dokumentów w systemie TaskBeat. Dopiero dopasowanie maili do odpowiednich projektów, etapów, kontekstu rozmowy, jak i postanowień – może prowadzić do wniosków czy dana korespondencja w ogóle dotyczy projektu konkretnie wskazanego w akcie oskarżenia, a obecność dokumentów z przebiegu prac mogłaby potwierdzić faktyczne wykonanie usług opisanych w fakturach.

26. Prokuratura powinna zważyć, iż żadna z faktur wymienionych w zarzutach, a składająca się na kwotę określona w zarzutach nie został wystawiony przeze mnie. Ja miałem pełne prawo wierzyć i nadal wierzę, że faktury odzwierciedlają faktyczny obrót gospodarczy, ponieważ uczestniczyłem we wdrażaniu oprogramowania i dokumentacji będącej przedmiotem wymienionych faktur. Ponadto uczestniczyłem w testowaniu oprogramowania i weryfikacji, a także korygowałem dokumentację dostarczoną w ramach usług wymienionych na fakturach. Ponadto widziałem protokoły postępu realizacji prac, weryfikowałem jakość wykonanych prac, a także pamiętam wykonana dokumentacje zdjęciową z dostarczonych usług/towarów, która została wykonana i zarchiwizowana przez pracowników wyznaczonych przez PARP podczas każdej z przeprowadzonych kontroli. Ponadto prezentowałem wykonany kod źródłowy, omawiałem postępy realizacji prac, pokazywałem gotowe produkty pracownikom kontrolującym projekt. Na samym końcu udostępniałem możliwość dokonania zdjęć sprzętu, zdjęć ekranów licencji, programów, które przesyłałem pracownikom wyznaczonym przez ZARR. Prokuratura powinna natychmiast ustalić miejsce przechowywania i uzyskać faktyczną dokumentację zdjęciową sprzętów oraz zdjęcia efektów zrealizowanych usług

27. Prokuratura powinna zważyć iż wnioski o płatność, wraz z dokumentami faktur opracowane i składane były przez delegowanego pracownika odpowiedzialnego za przygotowywanie wniosków o płatność. Ja w ogóle nie zajmowałem się przedkładaniem żadnych dokumentów do rozliczenia dotacji, ponieważ nie należało to do zakresu moich obowiązków, a należało do zakresu obowiązków innej osoby pełniącej inne stanowisko. Spółka wydzieliła stanowisko specjalisty odpowiedzialnego za nadzór nad prawidłowością realizacji umowy o dofinansowanie, który wraz z Magda przygotowywał faktury oraz dołączone do nich umowy na podstawie których faktury wystawiono, wraz z protokołami potwierdzającymi realizacje usług.

Ustalenia te potwierdziła już prokuratura w postępowaniu 2 Ds 48 / 16 – zeznania świadka Małgorzata Malak prokurator podsumował: „Spółka Zagozda współpracowała z innymi firmami, miała podwykonawców, ale Małgorzata Malak me potrafiła ich wymienić. Wskazała, ze całość dokumentacji przekazywała księgowej. Jeździla także do ZARR składać dokumenty dotyczące rozliczenia dotacji, zawoziła faktury, umowy i inne dokumenty przygotowywane przez księgową. W kompletowaniu tej dokumentacji pomagała świadkowi Magdalena Swebodzińska. Kiedy Małgorzata Malak odchodziła z pracy kończyła się także dotacja, biuro zostało przeniesione na ul. Wielka Odrzańską. Świadek była obecna przy końcowym rozliczeniu dotacji, przy dwóch kontrolach, podczas których pracownicy ZARR przeglądali dokumenty, kserowali je, wykonywali zdjęcia

Dokumenty te następnie zostały przedłożone zewnętrznej firmie, która opiniowała wnioski o płatność dbając o poprawność samego wniosku o płatność oraz obecność wszystkich niezbędnych dokumentów. Przyjęta procedura w spółce zakładała, iż dopiero pozytywna opinia specjalisty ds. rozliczeń dotacji potwierdzająca rzetelność dokumentów oraz zewnętrznej firmy potwierdzająca spełnienie wymogów formalnych – uzasadniały podpisanie wniosku o płatność przeze mnie. Analogicznie podpisuje zeznanie podatkowe po opracowaniu przez księgowość spółki zakładając, że wszystkie pozycje są odpowiednio przeliczone i z uwzględnieniem wszystkich dokumentów, które odzwierciedlają deklarację podatkową w całości. Ja podpisywałem każdy wniosek po zatwierdzeniu rzetelności dokumentów przez specjalistę ds. rozliczeń dotacji oraz zewnętrznego specjalistę ds. rozliczeń dotacji – które zostały dla mnie opracowane. Finalnie dokumenty zanosił do ZARR pracownik delegowany do kontaktów z ZARR, gdzie rzetelność tych dokumentów była weryfikowana ponownie przez pracownika ZARR. Dopiero po tej trzeciej (i bezprawnej) kontroli, dokumenty były przekazywane do PARP. Podważenie wniosków o płatność od strony dotacji jest tożsame z podważeniem deklaracji podatkowych jakie składała spółka rozliczając każdy miesiąc od strony podatkowej. Analogicznie prokuratura powinna oskarżyć mnie o składanie fałszywych deklaracji podatkowych, które opracowywała dla spółki osoba pełniąca funkcję nadzoru nad prawidłowością rozliczeń podatkowych. Zeznania Marty Nowaczyk przed prokuratorem w sprawie (P0 II Ds. 48.2016) jednoznacznie wskazują iż to ona była osobą przedkładającą dokumenty do rozliczenia dotacji, co znajduje odzwierciedlenie tak w protokole przesłuchania, jak i w uzasadnieniu postanowienia prokuratury.

28. Kwota jakiej PARP nie chce dochodzić ode mnie, a jakiej dochodzi ode mnie w imieniu PARP prokuratura, jest spłacana przez syndyk. To wyłącznie od syndyk zależy, czy zgodzi się czy się nie zgodzi na jej zwrot do PARP, jeśli tak to w jakiej wysokości. Jeśli ode mnie by to zależało, kwota byłaby już dawno zwrócona, choć nie z powodu złożenia braku oświadczenia o powiązaniach osobowo – kapitałowych, czy braku złożenia oświadczenia o utrzymaniu kontroli trwałości. PARPowi nie należy się zwrot całości dofinansowania, nawet jeśli PARP nie otrzymał oświadczenia o utrzymaniu kontroli trwałości projektu realizowanego z dofinansowania. Oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości są kolejnym wymysłem ZARR, który przekazał beneficjentowi informację o rzekomym obowiązku składania oświadczeń. Tymczasem oświadczenia nie były wymagane przez PARP, nie były składane do PARP, o czym świadczy iż nie były adresowane nawet do PARP, a beneficjent nie składał ich w ogóle w celu uzyskania dofinansowania.

„Zgodnie z postanowieniami umów o dofinansowanie oraz nałożeniem przez instytucje nadzorujące POIG dodatkowych obowiązków w zakresie monitorowania trwałości projektów realizowanych w ramach POIG, Beneficjenci zobowiązani są do przekazywania informacji w zakresie utrzymania trwałości projektów. Zgodnie z postanowieniami umów o dofinansowanie oraz nałożeniem przez instytucje nadzorujące POIG dodatkowych obowiązków w zakresie monitorowania trwałości projektów realizowanych w ramach POIG, Beneficjenci zobowiązani są do przekazywania informacji w zakresie utrzymania trwałości projektów. W załączeniu wzór Oświadczenia dotyczącego utrzymania trwałości projektu przez beneficjenta Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka , na lata 2007 – 2013. Wypełnione Oświadczenie za rok 2014 należy przesłać do ZARR S.A. w terminie do 11 września 2015 r.”

Podobnie jak w przypadku wszystkich innych oświadczeń oświadczenia składane przez beneficjentów do ZARR były jedynie wymysłem ZARR, który miał być tańszą formą wywiązania się przez ZARR z obowiązków monitorowania projektów. Tak, jak w przypadku oświadczeń o braku oświadczeń osobowo kapitałowych, ZARR sam sobie wymyślił te oświadczenia, o czym świadczy iż nie PARP, a ZARR właśnie był wydawcą tych oświadczeń. Takie oświadczenia tworzyli pracownicy ZARR, następnie to ZARR je publikował, a nie PARP. Oświadczenia powstawały w związku z „dodatkowymi obowiązkami nałożonymi na ZARR przez PARP” a nie w związku z zapisami umowy o dofinansownie. Gdyby oświadczenia te były przecież wymogiem PARP to przecież PARP by je publikował na swoich stronach lub sygnował je swoim Logo. Jeśli ja uzyskuje kredyt w banku, to składam oświadczenie na bankowych formularzach. Analogicznie oświadczenia składane do otrzymanej dotacji składało się na formularzach opatrzonych logo PARP. Ani oświadczenia o braku powiązań osobowo kapitałowych, ani oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości nie były dokumentami PARP, a beneficjent nie był informowany iż ich składanie jest warunkiem otrzymania lub wypłaty dofinansowania.

Faktycznie spółka nie złożyła tego oświadczenia wcale, co skutkuje bezwzględnym obowiązkiem zwrotu dofinansowania w całości, wraz z odsetkami. Syndyk jednak głęboko nie zgadzała się z postępowaniem PARP, który w swoich pismach przekonywał syndyk iż nie ma żadnych roszczeń wobec mnie, a jedynie wobec spółki zarządzanej przez syndyk. Z powodu tego konfliktu syndyk nie złożyła oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości korzystając z tego samego przywileju, mianowicie iż nie jest przestępstwem nie złożenie oświadczenia, jeśli nie jest się pewnym co do jego treści, czyli z tego samego powodu z jakiego ja nie składałem oświadczeń o istnieniu powiązań osobowo kapitałowych spółki Zagozda sp. z o.o. ze spółką Taskcape Ltd niejako „na zapas”. Wyłącznie od syndyk zależy, czy wypłaci tą lub inną kwotę do PARP, który zwrócił się do syndyk o zwrot kwoty jaka według PARP została pobrana nienależnie. Jeżeli nastąpiła jakaś szkoda z ramienia ZARR, to ZARR powinien zwrócić się do syndyk o zwrot dotacji, po czym dokonanie zwrotu wyklucza popełnienie przestępstwa wyłudzenia dotacji. Nie wiadomo dlaczego ZARR do tej pory nawet nie zwrócił się do syndyk o wpisanie na listę wierzycieli. Nie wiadomo również dlaczego PARP nie zwrócił się do Taskscape Ltd o zwrot środków z rzekomo nienależnej dotacji, skoro to Taskscape Ltd jest następca prawnym wykonującym umowę o dofinansowanie. Nie wiadomo dlaczego do tej pory Taskscape Ltd nie otrzymało pisma o wypowiedzeniu umowy. Nie ma do tej pory odpowiedzi od PARP na wniosek o uwzględnienie Taskscape Ltd w postępowaniu administracyjnym mającym na celu zwrot środków z dotacji. Prokuratura powinna zważyć, że PARP rozważał podjęcie kroków prawnych względem Taskscape Ltd zasięgając porady prawnej o możliwość dochodzenia tej kwoty (patrz akta postepowania administracyjnego PARP). Zgodnie z otrzymaną opinią PARP nie powinien próbować dochodzić kwoty od Taskscape Ltd ponieważ operuje ona w ramach brytyjskiego systemu prawnego, w którym są małe szanse na egzekwowanie umowy o dofinansowanie, która jest nieprecyzyjna. Nie wiadomo obecnie na jakim etapie jest to dochodzenie roszczenia przez PARP względem Taskscape Ltd. Nie może być tak ze ja będę oskarżony o wyrządzenie szkody w postaci wyłudzenia dotacji, którą to zwróciła już inna spółka, albo jest w trakcie zwracania, albo wkrótce będzie zmuszona zwracać. Jeśli ZARR wezwie syndyk Zagozda sp. z o.o. (w upadłości) do zwrotu dofinansowania, to syndyk Zagozda sp. z o.o. ma obowiązek zwrócić kwotę. Próba dochodzenia kwoty również ode mnie jest próbą obejścia Kodeksu Spółek Handlowych. ZARR nie powinien obchodzić prawa poprzez dochodzenie w postępowaniu karnym kwoty jaką spóźnił się zgłosić do syndyk Zagozda sp. z o.o. Prokurator powinien natychmiast zważyć, iż zwrot dotacji powinien nastąpić na warunkach umowy cywilno-prawnej, a zaniedbanie zgłoszenia zwrotu dotacji przez ZARR do syndyk Zagozda sp. z o.o. lub Taskscape Ltd jest niedopełnieniem warunków umowy, a ponadto przestępstwem niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z pełnioną funkcją publiczną przez pracowników ZARR S.A.

28.1. Oprócz zarzutu niedopełnienia obowiązków, PARP zarzucając Annie Płusie „nieprawidłowe pozyskiwanie dokumentacji od beneficjenta” (o czym mówiła do protokołu sama Anna Płusa przed prokurator Karwowskaą), ZARR znalazł się w sytuacji odpowiedzialności wobec PARP a także sytuacji nakładającej na ZARR obowiązek płacenia kar umownych wobec PARP, o czym mówi umowa ZARR z PARP: „Opóźnienia w przekazaniu dokumentów z wykonywanych usług, w wysokości 0,2% kwoty brutto, o której mowa w § 7 ust. 1 za każdy dzień opóźnienia w stosunku do terminów, o których mowa w Opisie i Ofercie.”. Zatem ZARR znalazł się w sytuacji przymusu ekonomicznego i musiał złożyć jakieś zawiadomienie do prokuratury w sytuacji gdy groziły im wysokie kary umowne. Nie udało mi się ustalić wysokości faktycznie zapłaconych kar ani rozwiązania umowy, jednakże jest to przedmiotem wniosku dowodowego, jaki złożymy. ZARR na pewno znalazł się w sytuacji podbramkowej, gdzie takie postanowienie umowy zawartej z PARP z z jednej strony zmuszało ZARR do znalezienia jakiś nieprawidłowości (nawet sfabrykowanych), a z drugiej strony znalezienia ich szybko (stąd trzecia kontrola odbyła się bez udziału beneficjenta). Oprócz tego że to ZARR złamał szereg umownych zobowiązań wobec PARP, to wiedząc iż nie posiada zasobów na jej zrealizowanie oszukał PARP. Efektem udostępnienia zeznań Magdaleny Kotnis o tym jak ZARR nie przygotował się do realizacji i nie zrealizował umowy wiążącej ZARR z PARPem, PARP zaprzestał współpracy z ZARR, czego dowodem jest iż ledwie kilka miesięcy później sam ZARR mógł zostać pośrednikiem oferującym przedsiębiorcom korzystne załatwienie spraw w PARP, o czym świadczy komunikat na stronie ZARR z lipca 2016: „Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. oferuje Państwu na zasadach komercyjnych doradztwo i kompleksową obsługę w zakresie pozyskiwania środków z funduszy Unii Europejskiej”. W wyniku oszustwa przy naszym projekcie za jaki PARP obwiniał ZARR właśnie, zerwano współpracę pomiędzy obiema instytucjami, a finalnie powstała dziura w budżecie ZARR, której prezes Kotnis nie potrafiła naprawić i co stało się oficjalnym powodem jej zwolnienia z zajmowanego stanowiska.

29. Dokumenty dostarczone przez OLAF bezprawnie cytując treści maili, które zostały pozbawione dalszej części konwersacji, a w szczególności moich odpowiedzi na maile które były do mnie kierowane. W żadnej części przywołanej konwersacji mailowej nie ma w ogóle ani jednego maila napisanego przeze mnie, co wskazuje, że moje odpowiedzi były celowo pominięte w raporcie OLAF. Moje odpowiedzi zostały pominięte, ponieważ w tych odpowiedziach znajdują się dowody iż rozmowy pomiędzy kontrahentami w sprawie faktur, jakkolwiek uznane przeze mnie w tych odpowiedziach jako naganne, wcale nie dotyczyły wystawiania pustych faktur za niewykonane usługi, ale faktur za autentyczne wydatki. Brakujące odpowiedzi zostały pominięte przez OLAF ponieważ jednoznacznie wskazują iż krytykowałem prowadzenie takich ustaleń, a jednocześnie w brakujących wiadomościach omawiałem techniczne aspekty zrealizowanych usług. Co więcej, prokuratura już dnia 2015-04-09 weszła na moją skrzynkę e-mail, o czym świadczą dowody mojego operatora wskazujące na ingerencję w bezpieczeństwo konta w sieci BlackBerry: https://www.evernote.com/l/ABYiFQdKJ4VLwr40mlX14J8iqQH2QhPJ6Uc/ . Z tego powodu prokuratura od wielu lat zna ustalenia pomiędzy mną, a prawnikiem, w tym notatki służbowe jakie wymieniłem po rozmowach na temat oświadczeń po spotkaniu w kancelarii Rafała Malujdy, a także dziesiątki maili dotyczących faktycznej realizacji prac wskazanych w fakturach dotyczących realizacji projektu, jakie wymieniłem z pracownikami spółki Zagozda, podwykonawców: w tym pracowników Octal Solutions czy Taskscape Ltd.

30. Całe postępowanie prokuratury opiera się na donosie, jaki wytworzyli pracownicy ZARR lub PARP. Dokumentacja projektu, które Anna Płusa (ZARR) zobowiązała się pisemnie dostarczyć prokuraturze nigdy nie zostały przekazane, a sukcesywnie były gubione. Wnioski dowodowe zgłoszone jeszcze w 2015 r. nie zostały wykonane, a prokuratura zignorowała sąd, który w odpowiedzi na skargę wyznaczył termin zamknięcia postępowania i wykonania wniosków na kwiecień 2017 r. Obecnie dokumentacja projektu jest była przekazana do ZARR i tam pogubiona, o czym pisałem jeszcze do OLAF w 2015 r. w piśmie: https://www.evernote.com/l/ABapQQ5pC0pBioZm19pUlydSR8dni7POM3g/ . Prokuratura co prawda zobowiązała ZARR w osobie Anny Płusy do bezzwłocznego dostarczenia całości dokumentacji projektu, ale Anna Płusa nie dostarczyła dokumentacji z uwagi na to że w tym czasie ją gubiła. Ja złożyłem wnioski o mające na celu zapobieganie gubienia dokumentacji, tym bardziej iż ZARR zasłaniał się przed okazaniem jej prokuraturze trudnościmi w obsłudze kserokopiarki, o czym szerzej w zeznaniach Anny Płusy. Prokuratura natomiast oczywiście współpracowała ściśle z ZARR uznając błędnie ZARR S.A za podmiot publiczny, podczas gdy była to zwykła prywatna spółka kapitałowa. W efekcie tej współpracy prokuratura przez lata nie zabezpieczyła realizacji wniosków dowodowych, nawet wbrew prawu zaniedbując ten obowiązek przed zawieszeniem postępowania karnego na lata. W efekcie niedopełnienia obowiązków wnioski dowodowe zgłoszone do prokuratury rejonowje szczecin śródmieście straciły istotność z uwagi na to, że dokumentacja której dotyczyły wniosku już dawno przepadła, a wymienieni w ich świadkowie w innych sprawach w swoich zeznaniach przed sądem (Anna Płusa) i prokuratorem (Iga Kolinko) potwierdzili, iż nie pamiętają sprawy. Miałem prawo zakładać, że przedłożona dokumentacja projektowa nie zostanie pogubiona, a nawet w sytuacji absurdalnej decyzji o wszczęciu postępowania prokuratorskiego moje wnioski dowodowe rozpatrzone. Ponieważ tak się nie stało to postępowanie nie może być prowadzone z zachowaniem równości stron. W zaistniałej sytuacji jest dla mnie oczywistym iż dokumentacja projektu była celowo gubiona przez pracowników ZARR, a wplątana w tą intrygę prokurator brała z pewnością udział w tym procederze, choć nie mam wiedzy czy celowo.

31. Całe wnioski OLAF o fałszywości faktur opierają się tylko na tym iż wysokość, data, i kwoty faktur były ustalane pomiędzy kontrahentem a beneficjentem, co jest tak normalną, jak i konieczną praktyką biznesową w projekcie o ograniczonym budżecie. Żadna wiadomość wymieniona w raporcie OLAF nie wskazuje, iż dostawa jakiegokolwiek towaru lub usługi była markowana. Niezależnie od tego samo negocjowanie warunków płatności nie stanowi żadnego dowodu na to, że przedmiotem płatności jest zamarkowana dostawa towaru lub usługi.

32. Dokumenty dostarczone przez OLAF nie mogą być użyte w postępowaniu sądowym jako dowód. Odmowa uczestnictwa w postępowaniu administracyjnym osobie, która jest stroną tego postępowania administracyjnego narusza prawo zainteresowanego do uczestniczenia w postepowaniu administracyjnym. Obowiązek zapewnienia uczestnictwa w postepowaniu administracyjnym oznacza dostęp do dokumentów, możliwość składania wniosków a także uzupełnienia dowodów – których w każdym przypadku mi odmówiono. Odmowa udziału w postepowaniu administracyjnym stronie tego postepowania narusza prawo do dobrej administracji wskazany w Europejskiej Karcie Praw Podstawowych. Pomimo zmian w polskim prawie karnym, sądy odmawiają prawa do posługiwania się dowodami uzyskanymi z naruszeniem prawa.

33. Na karcie 1019 OLAF ewidentnie został wprowadzony w błąd twierdząc iż prokuratura w ramach postępowania 359/14 „prowadzi postępowanie karne w ramach dochodzenia OLAF”, ponieważ prokuratura nie jest zobowiązana w żaden sposób przez wnioski OLAF, a w ramach niezależnego kompletnie dochodzenia o tej sygnaturze bada jedynie poświadczenie nieprawdy celem niekorzystnego doprowadzenia do rozporządzenia mieniem. Postępowanie to jest całkowicie niezależne od wniosków OLAF.

34. Na karcie 1020 raport OLAF twierdzi iż PARP potwierdził iż ja i Magda byliśmy małżeństwem od 18 września 2010 r. co oznacza że PARP miał taką wiedzę lub mógł ją mieć. Zarówno data ślubu jak i fakt jego zawarcia były szeroko ogłoszone w publicznych mediach, a także transmitowane publicznie relacje wideo na stronach wedding.zagozda.eu oraz za pomocą publicznego ogłoszenia na portalu Facebook: http://www.evernote.com/l/ABY9ECokUqlGTpm_eh5Ho75dPK3kOau8J9Q/

Nawet w postępowaniu PO II Ds 48/16 sama opiekun projektu z ramienia ZARR zeznała przed prokuratorem iż bardzo dobrze orientowała się w naturze mojego związku z Panią Magdaleną i ZARR relację tą akceptował, co zostało ujęte w decyzji o umorzeniu tego postępowania:… „(Płusa) wskazała, iż współpraca z beneficjentem przebiegała dobrze, spółka przedkładała terminowo wszystkie wymagane dokumenty.  Świadek pamiętała, ze kontrola u beneficjenta odbywała się w dwóch lokalizacjach. Kontrola miała trwa dwa dni, jednak po pierwszym dniu żona beneficjenta – Magdalena Zagozda urodziła dziecko i na ich prośbę przesunięto drugi dzień kontroli na inny termin.  Pierwszy dzień kontroli odbył się w sierpniu 2012 w siedzibie spółki przy ul. Bohaterów Warszawy w Szczecinie, a drugi dzień we wrzeniu 2012 roku w nowej siedzibie przy ul. Wielka Odrzańska. W trakcie pierwszego dnia kontroli okazane zostały wszystkie żądane dokumenty i wykonywana była dokumentacja fotograficzna. Po zakończeniu kontroli sporządzony został protokół, przekazane zostały zalecenia pokontrolne i po uzupełnieniu wszystkich braków kontrola została zatwierdzona, a wyniki przekazane do PARP. ZARR przekazał take wniosek o płatność końcową i rekomendował wypłatę ostatniej transzy.”. Zeznania świadka Płusy, która była opiekunem projektu z ramienia pełnomocnika PARP, wskazują iż natura związku pomiędzy reprezentującego beneficjenta, a Panią Magdaleną Swebodzińską, reprezentującą wykonawcę była znana aż nadto dobrze. Co więcej dość szczegółowa wiedza dotycząca małżeństwa, a nawet potomstwa poprzedzała wydanie protokołu zatwierdzającego realizację projektu i wyraźnie potwierdzającego w tej sytuacji dochowanie zasad konkurencyjności, przejrzystości i bezstronności wykonawców, jak opisano w dokumencie „Jak zrealizowac projekt zgodnie z zasada konkurencyjnosci.pdf” https://www.evernote.com/l/ABYrvXV6QmBKM7bXmPqZOCA5aiq8MCf9jGU/

Dowodzi to jednoznacznie że gdybyśmy chcieli faktem zawarcia ślubu naruszyć postanowienia jakiejkolwiek umowy cywilnej to pewnie byśmy go nie zawierali. Gdybyśmy mieli świadomość naruszenia jakiejkolwiek umowy w ten sposób, to pewnie nie rozgłaszalibyśmy tego faktu aż tak publicznie.

Oznacza to że PARP już w momencie wypłacania środków miał wiedzę lub mógł ją uzyskać. Ja twierdzę że ją posiadał, o czym świadczą gratulacje pracowników ZARR jakie ja i Magda otrzymaliśmy od pracowników wyznaczonych przez PARP do kontroli na miejscu w naszym projekcie, po wznowieniu kontroli przerwanej narodzinami naszego syna. Pomimo tej wiedzy PARP zatwierdzał wszystkie kontrolowane wydatki w projekcie, a następnie dopiero je nam wypłacał. Wszystkie kierowane żądania płatności były nakazane warunkami umowy i zgodne z budżetami zatwierdzonymi przez PARP, a następnie wypłacane po weryfikacji ich faktycznej dostawy, a także ponoszenia ich zachowania wszystkich zasad określonych w umowie.

35. Przypomnieć należy iż prokuratura umarzała już postępowanie w sprawie o wyłudzenie dotacji, do jakiego mieli dopuścić się pracownicy delegowani przez PARP wystawiający Beneficjentowi zaświadczenia o prawidłowej realizacji umowy, w tym w szczególności ponoszenia wydatków zgodnie z zachowaniem zasad (efektywności, konkurencyjności, obiektywności) określonych w umowie o dofinansowanie. Ponieważ prokurator nie przeprowadził żadnych czynności w sprawie przed jej umorzeniem, sąd nakazał prokuraturze ponowne przyjrzenie się sprawie, biorąc pod uwagę iż żądania płatności nie byłyby w ogóle kierowane do PARP gdyby nie zaświadczenie o ponoszeniu wydatków wystawione beneficjentowi przez pracowników PARP.

35.1. Ponieważ to pracownicy ZARR w imieniu PARP wystawiali beneficjentowi zaświadczenia o prawidłowej realizacji projektu, nie może być mowy o oszustwie na szkodę PARP, który ewidentnie zmienił zdanie w przedmiotowej kwestii, choć jak należy wyraźnie podkreślić – w sprawie nie pojawiły się żadne nowe okoliczności. Tak rzekome powiązania podmiotu Taskscape Ltd były znane PARP reprezentowanego przez pracowników ZARR, jak i dostępne publicznie za pośrednictwem mediów, zatem podane do powszechnej wiadomości. Według mnie zgodnie z prawem nie można ukrywać przed nikim żadnych informacji podanych za pośrednictwem mediów do publicznej wiadomości, ponieważ takie uważa się za informacje publicznie dostępne, niezależnie od tego czy ktoś się z nimi faktycznie zapoznał lub nie. Podobnie nie można oskarżyć nikogo o oszustwo polegające na zatajeniu informacji o kursie średnim dolara jeśli ten publikowany jest przez NBP, tak i w przypadku miłości mojej do Magdy nie można mówić o oszustwie, jeśli transmisja z naszego ślubu nastąpiła w mediach przed zatwierdzeniem ostatecznej płatności i rozliczeniu projektu w ramach tzw. ostatecznej kontroli trwałości. Gdyby przyjąć że można złożyć rzetelny dokument celem wprowadzenia kogoś w błąd, należałoby rozważyć wszystkie rzetelne oświadczenia PIT wskazujące na określone dochody i zarzucić komuś że zataił dane nie uwzględnione w formularzu podatkowym, bądź też że podając tą lub inną sumę dochodów chciał wprowadzić kogoś w błąd że jest człowiekiem zamożnym, bądź przeciwnie. Z uwagi na powyższe zwrócić uwagę należy że to ZARR wystawiał zaświadczenia o prawidłowej realizacji projektu, które to ZARR przesyłał wraz z każdorazową rekomendacją płatności, beneficjent jedynie wykorzystywał zaświadczenia ZARR jako podstawę uzasadniającą wystąpienie o płatność pośrednią, która następnie była realizowana na konto beneficjenta przez PARP. Ponieważ PARP nie wymagał od nas składania żadnych oświadczeń, a jedynie pracownicy ZARR, przyjąć należy że PARP został wprowadzony w błąd przez ZARR, skoro my nie mieliśmy żadnego kontaktu z PARP w sprawie oświadczeń oraz żadnej kontroli nad tym gdzie oświadczenia przedkładane do ZARR będą wykorzystywane na dalszym etapie postępowania. ZARR nigdy nie informował nas że złożenie oświadczeń jest warunkiem otrzymania dofinansowania, albo wypłaty płatności pośredniej. Tym bardziej nikt nie był informowany o tym czy oświadczenia te wiążą się z dotacją czy też działaniami statystycznymi ZARR.

35.2. Ja nigdy nie składałem żadnego oświadczenia do PARP, ani nie zamierzałem składać takiego. W ramach realizowanego projektu dotacji składaliśmy wiele oświadczeń do PARP, m.in. w ramach oświadczenia innowacyjności, oświadczenia satysfakcji beneficjentów. Natomiast oświadczenia dotyczące powiązań osobowo-kapitałowych składane były do ZARR, a nie do PARP. ZARR S.A. jest spółką prawa handlowego, a na prośbę lub z upoważnienia beneficjent składał oświadczenia do ZARR, a także innych spółek prawa handlowego, np. ARC Rynek i Opinia Sp. z o. o. (dnia 7 maja 2015), a także innych podmiotów jaki Zachodniopomorska Szkoła Biznesu, w ramach programu Zegar przedsiębiorczości – jak domniemałem w związku z realizacją dotacji, ale nie jako warunku przyznania, wypłacenia czy rozliczenia dotacji. Również ZARR wielokrotnie zwracała się do nas z prośbą o złożenie różnych oświadczeń w związku z czynnościami kontrolnymi prowadzonymi przez ZARR, a także badaniami podmiotów rynku woj. Zachpom, jednakże zakładam że dokumenty te nie były przekazywane nigdy do PARP, ponieważ dotyczyły m.in. przekazania informacji o potencjalne przedsiębiorstwa, zapotrzebowania na szkolenia, czy przetwarzania danych osobowych. Podobnie odebraliśmy oświadczenia o powiązaniach osobowych. W tym celu Magdalena otrzymała zadanie ustalenia tego z ZARR, a w efekcie kontaktowała się zresztą z ZARR aby ustalić jaki charakter ma obowiązek składania oświadczeń, jednak otrzymała informację iż pracownik ZARR nie potrafi udzielić takiej informacji, co zresztą Magdalena relacjonowała w osobnej pisemnej notatce służbowej. Magdalena później dopytywała pisemnie czy oświadczenia dotyczą beneficjenta czy osób fizycznych jego reprezentujących. W żadnej komunikacji ZARR nie informował nas iż złożenie oświadczenia jest warunkiem wypłacenia jakiejkolwiek dotacji, tym bardziej że dotacje wypłacano jeszcze przed złożeniem jakiegokolwiek oświadczenia, a sama zmiana w prawie do której oświadczenia nawiązywały powstała przecież znacznie później aniżeli data podpisania umowy o dofinansowanie. Co ważne, nie informowano nas iż nie złożenie oświadczenia wiąże się ze wstrzymaniem wypłacania dotacji albo brakiem możliwości jej rozliczenia. Nikt nie informował nas iż oświadczenia zostaną następnie przedłożone do PARP, tym bardziej iż wzór oświadczeń nie był publikowany jako dokumentacja dotacyjna przez PARP, a publikowany był przez ZARR na stronie internetowej www.zarr.com.pl (pracownicy ZARR informowali że znajdują się na ich stronie w zakładce „Aktualności” oraz w zakładce „Fundusze Europejskie” / Programy / POIG). Wzory oświadczeń zaprojektował ZARR i adresatem tego oświadczenia był ZARR, o czym świadczą potwierdzenia nadania korespondencji z dnia 10 maja 2010 r., które było składane osobno aniżeli wniosek o płatność i adresowane do ZARR, a nie PARP . Żadna informacja przekazana beneficjentowi nie mówiła iż złożenie lub nie złożenie oświadczenia stanowi istotną okoliczność w związku z otrzymaniem dotacji, ponieważ ZARR jasno informował iż obowiązek ten nie wynika z umowy, a ze zmian w prawie powszechnym. Ja osobiście traktowałem te oświadczenia o powiązaniach osobowych tak samo jak inne oświadczenia o przetwarzaniu danych osobowych. W tym zakresie kierowałem się opiniami prawnika zgodnie z instrukcja operacyjna przetwarzania dokumentow o znaczeniu prawnym, jaka obowiazywala w tamtym czasie w spolce.

35.3. Ja tylko w tym roku podpisałem wiele innych umów cywilnych, w których bezpośrednio wprowadzono zapisy o zakazie powiązań osobowo-cywilnych. Wprowadzenie tych zapisów w umowie czyni je prawnie skutecznymi. Wszystkie wspomniane postanowienia były są kilkanaście razy bardziej szczegółowe, jednakże co istotne – nie istnieje nic takiego jak uniwersalne definicja powiązań osobowo-kapitałowych. W każdym przypadku należy badać kogo definicja dotyczy, a w czyim imieniu zawierana jest umowy. Bada się czy definicja obejmuje na przykład posiadanie udziałów czy udziałowców, pełnomocników czy dyrektorów. W przypadku oświadczeń składanych do ZARR specyficzna konstrukcja prawna przyjęta przez ustawodawcę wskazywała jednoznacznie iż te oświadczenia i te powiązania osobowo-kapitałowe dotyczyły beneficjenta, a nie jego udziałowców. Jak zaznaczył sam PARP w odpowiedzi do prokurator Karwowskiej, w przypadku umowy o dofinansowanie zawartej z podmiotem Zagozda sp. z o.o., a w odniesieniu do podmiotu Taskscape Ltd – nie było konieczne składanie żadnych oświadczeń. Brak konieczności składania takich oświadczeń wynika z samego kodeksu cywilnego, na którym oparta jest umowa o dofinansowanie, która to jest umową cywilną. Nie można bowiem oczekiwać od strony umowy cywilnej realizacji prac, w tym składania oświadczeń, jakie nie zostały zakontraktowane umową cywilną. Składanie oświadczeń wymyślonych przez ZARR nie ma zatem charakteru obligatoryjnego. Beneficjent składał w ogóle takie oświadczenia dobrowolnie i na własny koszt, a w tej sytuacji składał je niezależnie do umowy o dofinansowanie skoro umowa o dofinansowanie nie obligowała beneficjenta do składania takiego oświadczenia. Nie złożenie takiego lub innego oświadczenia, w tej lub innej wersji, nie jest zatem naruszeniem ani umowy, ani prawa. Skoro nie mam obowiązku składania oświadczeń o tej lub innej treści w tej lub innej wersji, to nie mogę odpowiadać za to co komuś sugeruje tego czego nie zrobiłem, ponieważ nie miałem takiego obowiązku, tym bardziej iż prowadzone przeze mnie podmioty nie są instytucjami publicznymi i nie ja odpowiadam za niedopełnienie obowiązków, nawet jeśli składanie wszelkich oświadczeń o wszelkiej treści i wszelkich wersjach leżało w zakresie moich obowiązków.

35.4. Nawet jeśli ZARR wymagał jakichkolwiek dokumentów, w tym oświadczeń o powiązaniach, oświadczeń do zakupów, poleceń księgowania, weksli in blanco aby rekomendować wniosek o płatność beneficjenta, dokumentów źródłowych, w tym oświadczenia o powiązaniach osobowo kapitałowych, nie przesyłał do PARP, ponieważ PARP właśnie po to korzysta z usług ZARR, aby to ZARR otrzymywała i przechowywała wszystkie dokumentów od beneficjenta, je interpretowała i na tej podstawie rekomendowała wniosek o płatność. Jest to kluczowe dla zrozumienia istoty tego problemu, ponieważ wszystkie dokumenty jakie beneficjent składał w ramach umowy o dofinansowanie trafiały wyłącznie do ZARR, o czym zresztą mówiła Anna Płusa w pierwszych zeznaniach przed prokurator Karwowską zobowiązując się do dostarczenia kopii dokumentów, czego nie zrobiła. Wiele dokumentów o znaczeniu prawnym miało jednak charakter wyłącznie techniczny i ZARR nigy i na żadnym etapie nie przekazywała ich do PARP. Tak było w przypadku korespondencji e-mail z beneficjentem, wekslami jakie beneficjent składa w ZARR oraz na przykład oświadczeniami o powiązaniach kapitałowo osobowoych. Oświadczenia i wzór publikowane były wyłącznie na stronach ZARR i ZARR ich sobie wymagał w ramach swojej własnej interpretacji celem wypełnienia umowy jaką ZARR zawarł z PARP, a nie celem realizacji umowy o dofinansowanie, ponieważ ta nie przewidywała takich oświadczeń. Również beneficjent nie składał takich oświadczeń z zamiarem przedłożenia do PARP, a jedynie celem ułatwienia realizacji zadań statusowych (np. ułatwienia procesu kontroli lub celów statystycznych). Oprócz oświadczeń to ZARR nie przekazywała do PARP nawet oficjalnych pism beneficjenta, w tym ustaleń jakie beneficjent poczynił z ZARR w trakcie realizacji umowy o dofinansowanie! Dowodem na to ze ZARR nie przekazywał pism było wezwanie jakie syndyk otrzymała od Ministra Rozwoju 11 lipca 2016 do przekazania wszystkich tych pism, jakie syndyk wymieniła w skardze do Ministra Rozwoju, a jakie to beneficjent kierował do ZARR, a jakich ZARR nigdy nie przekazał do PARP. W dokumentach o sygn. DKI.IV.8311.34.2016.RD.12 oraz DKI.IV.8311.34.2016.RD.13 Minister Rozwoju wymienił tylko kilkadziesiąt pism jakich brakowało w aktach postepowania administracyjnego, które PARP był w stanie skompletować na podstawie akt ZARR. Ja również zwróciłem się do PARP o ujawnienie dokumentów na podstawie których wydawano środki publiczne, tj. przekazywano mi dotację. Niestety PARP nie posiada takich dokumentów, albowiem ani oświadczenia ani inne dokumenty nie są istotne z punktu widzenia wydawanej decyzji o wypłacie dotacji, czego dowodem jest odmowa ich udostępnienia w trybie informacji publicznej o czym PARP zawiadamiał pismem DK.SPOIG2.512.9.16.2018.MSZ(2): https://www.evernote.com/l/ABYKFpuuOSdOAL5vCiJmP0SQrk44blV_zLw/ . Kwestia nie przekazywania dokumentacji jaką beneficjent kierował do ZARR, a jaka nigdy nie trafiła ani do PARP, nie została wyjaśniona.

36. Na karcie 1021 OLAF powołuje informację iż „brak osobistych powiązań pomiędzy Beneficjentem a wykonawcą stanowił warunek kwalifikowania kosztów (art. 6c ustawy o PARP). W tym celu Beneficjent poświadczał brak takich powiązań. Z uwagi na to że brak tych powiązań był kwestionowany przez Kotnis (prezes ZARR), dokonano zgłoszenia do prokuratury. Pod wpływem zawiadomienia inspektor Płusy z ZARR prokurator Karwowska wszczęła postępowanie. Pod wpływem postępowania prokurator Karwowskiej dyrektor PARP Radosław Runowski zażądał zwrotu środków cytując zarzuty prokuratorskie w uzasadnieniu. Efektem wyjaśniania sprawy Runowski (dyrektor PARP) przyznał iż „działał pod wpływem błędu” i nigdy nie zarzucał poświadczenia nieprawdy pod oświadczeniem o braku powiązań. Analogicznie Kotnis (prezes ZARR) wycofała się z zarzutów argumentując ich zgłoszenie prokuraturze zwykłym działaniem „pod wpływem błędu”. Karwowska (prokurator rejonowy) przed przeniesieniem do innej jednostki skarżyła się mi podczas przesłuchania, iż wszyscy ją „rozegrali”. Prokurator przyznała iż po uzgodnieniach z pracownikami ZARR uznali wspólnie iż doszło do poważnej pomyłki. Efektem tej rozmowy było ponowne przesłuchanie inspektor Anny Płusy, która przyznała do protokołu iż zrozumiała iż oświadczenia składane w projekcie przeze mnie nie są nierzetelne, ani fałszywe.

Prokurator w efekcie zawiesiła postępowanie. Szerzej na ten temat można poczytać w odwołaniu od decyzji administracyjnej PARP, jakie przesłałem do WSA, a które to zostało przez sąd odrzucone z uwagi na brak interesu prawnego i faktycznego w świetle toczącego się postępowania prokuratorskiego: https://www.evernote.com/l/ABbR-NVW2LhATagWs6XkJx17doaMBE03-Hw/

Faktycznie brak powiązań nie stanowił żadnej istotnej okoliczności rzutujących na otrzymanie dotacji, o czym świadczy rozporządzenie w sprawie kwalifikowalności kosztów

Od: Magdalena Ornat-Strutyńska <m.ornat@zarr.com.pl>
Do: 'Magdalena Swebodzinska' <magdalena.swebodzinska@googlemail.com>
Dw: maciej.zagozda@zagozda.eu
Witam Panią, 
W nawiązaniu do naszej dzisiejszej rozmowy telefonicznej, w załączeniu
przesyłam Pani dokument pn. "Wytyczne w zakresie kwalifikowania wydatków 
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, 2007-2013".
 
W Rozdziale 5 "Okres kwalifikowalności wydatków. 5.3 Podrozdział 3:
"Warunki kwalifikowalności wydatków w projektach realizowanych 
w ramach programów pomocy publicznej".

Z poważaniem,

Magdalena Ornat-Strutyńska
Inspektor ds. monitorowania i kontroli PO IG
Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego SA
ul. Św. Ducha 2, 70-205 Szczecin
tel. 91/ 43-29-337
fax 91/ 43-29-339 

https://www.evernote.com/l/ABb2ltFXvaRMn6V5ZBICsJlks19orcm-Gac/

Analogiczna informacja dotarła później od PARP:

Zmiana Ustawy o utworzeniu PARP obowiązująca od 05.01.2011 nt. zakupów dotowanych

Od: biuro@parp.gov.pl     
Do: biuro@budzetfirmowy.pl

 Informacja dotycząca wejścia w życie ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o
 zmianie ustawy o utworzeniu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
 (Dz.U.10.240.1603),

 W nawiązaniu do wcześniejszej informacji o zmianie ustawy o utworzeniu
 Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, zamieszczonej na stronie
 Agencji, PARP przedstawia następujące dodatkowe informacje:

 Zwracamy uwagę na fakt, że nie uległa zmianie treść przepisu art. 6c
 ust. 1 ustawy o utworzeniu PARP. Niezmiennie podmiot, który ubiega się     o udzielenie wsparcia przeznaczonego na zakup towarów lub usług lub
 otrzymał od Agencji takie wsparcie i nie jest zobowiązany do wyboru
 wykonawcy z zastosowaniem przepisów o zamówieniach publicznych, dokonuje wyboru wykonawcy z zachowaniem zasad przejrzystości i uczciwej
 konkurencji. Zasady te znajdują swoje rozwinięcie w wytycznych,
 regulaminach i umowach o dofinansowanie. Zgodnie z umową przy dokonywaniu zakupu beneficjent ma obowiązek przestrzegać dwóch zasad:

 1) dołożenie wszelkich starań w celu uniknięcia konfliktu interesów
 rozumianego jako brak bezstronności i obiektywności w wypełnianiu
 funkcji jakiegokolwiek podmiotu w ramach umowy, czyli także przy
 podejmowaniu decyzji związanych z zakupem finansowanym ze środków
 wsparcia;

 2) dodatkowo przy zakupie pow. 14 tys. euro w warunkach określonych w
 umowie, wybór wykonawcy spośród trzech ofert złożonych przez
 wykonawców lub dostawców.

Z dniem 5 stycznia 2011r. dodano do już obowiązującego art. 6c dodatkowyprzepis uszczegóławiający zasadę przejrzystości i uczciwej
konkurencji, poprzez sformułowany wprost wymóg, który ma być
uwzględniany przy dokonywaniu zakupu towarów i usług "wybrany
wykonawca nie może być powiązany ani osobowo ani kapitałowo z zamawiającym"

Zgodnie z przepisami ustawy powiązania kapitałowe lub osobowe to wzajemne powiązania między Wnioskodawcą/Beneficjentem a wykonawcą, polegające na:

1) uczestniczeniu w spółce jako wspólnik spółki cywilnej lub spółki
osobowej;

2) posiadaniu udziałów lub co najmniej 5 % akcji;

3) pełnieniu funkcji członka organu nadzorczego lub zarządzającego,
prokurenta, pełnomocnika;

4) pozostawaniu w takim stosunku prawnym lub faktycznym, który może
budzić uzasadnione wątpliwości, co do bezstronności w wyborze
wykonawcy, w szczególności pozostawanie w związku małżeńskim, w
stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa
lub powinowactwa w linii bocznej do drugiego stopnia lub w stosunku
przysposobienia, opieki lub kurateli.

Zmienione przepisy nie mają zastosowania do podmiotów, które dokonały
wyboru wykonawcy przed dniem wejścia w życie ustawy, tj. przed 5 stycznia.

 Zwracamy uwagę, że z punktu widzenia nowelizacji istotny jest termin
 wyboru wykonawcy, np. wnioskodawcy, którzy we wniosku o dofinansowanie
 złożonym przed nowelizacją ustawy wskazali konkretny podmiot, z którym
 będą realizować projekt lub zakres rzeczowy zakupów określonych we
 wniosku wskazuje możliwość realizacji zamówienia przez jednego
 wykonawcę, mogą realizować projekt przy udziale wskazanego wykonawcy,
 pod warunkiem spełnienia pozostałych wymogów wynikających z umowy o
 dofinansowanie.

 W ramach POIG Działanie 8.1 i 8.2 nowe przepisy nie zwalniają z
 obowiązku stosowania dotychczasowych zapisów odnoszących się do ww.
 zagadnień przewidzianych w dokumentacji programowej dla konkursów
 ogłoszonych przed dniem wejścia w życie zmiany ustawy. Od dnia 5
 stycznia 2011 roku Beneficjenci zobowiązani są natomiast do stosowania
 przepisów wynikających z aktualnego brzmienia ustawy o PARP.

 Przypominamy, że tekst ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o
 utworzeniu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jest dostępny pod
 adresem:

 http://dokumenty.rcl.gov.pl/D2010240160301.pdf [^]

Niniejsza wiadomość mówi wprost iż zmienione przepisy ustawy o PARP „Zmienione przepisy nie mają zastosowania do podmiotów, które dokonały
wyboru wykonawcy przed dniem wejścia w życie ustawy, tj. przed 5 stycznia”, a takim podmiotem wybranym przed tą datą była spółka Taskscape Ltd. Żadna część tego pisma nie mówi o konieczności składania jakichkolwiek oświadczeń do podmiotów sprzed zmiany ustawy.

Niestety na stronach PARP nie ma żadnego dokumentu, na których powoływało się powyższe zawiadomienie mówiące o tym że rozwinięcie zasad obowiązujących w projekcie znajdują się w instrukcjach i podręcznikach dostępnych na stronie PARP. Sprawa ta była zresztą przedmiotem zapytania o informację publiczną, a w udzielonej odpowiedzi PARP nie potrafił wskazać gdzie znaleźć instrukcje czy wytycznych na które powoływał się w piśmie: https://www.zagozda.co/rozwiniecie-zasad-projektu/

Dopiero kolejne wersje wytycznych w roku 2014 i 2016 precyzowały iż ” W przypadku beneficjenta, który nie jest zamawiającym w rozumieniu Pzp, zamówienia o wartości szacunkowej przekraczającej 50 tys. PLN netto, wyłączone na podstawie pkt 8 lit. a – f lub i – l nie mogą być udzielane podmiotom powiązanym z nim osobowo lub kapitałowo bez zgody instytucji będącej stroną umowy o dofinansowanie.”. Z kolei dopiero w 2017 r. PARP poinformował iż na stronie znajduje się podręcznik: pisząc iż „Jednocześnie przypominamy, że na stronie funduszy europejskich został opublikowany podręcznik Zamówienia udzielane w ramach projektów. Podręcznik wnioskodawcy i beneficjenta programów polityki spójności 2014–2020, który przybliża zasady udzielania zamówień określone w Wytycznych w zakresie kwalifikowalności wydatków w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności na lata 2014–2020.”.

Analogiczny podręcznik nie funkcjonował dla programów realizowanych w latach wcześniejszych, w tym dla naszego projektu. Z kolei taki zapis w wytycznych które zabraniały powiązań osobowo-kapitałowych w wersji obowiązującej w okresie realizacji naszego projektu jednak nie istniał.

37. Prokurator wskazał na naruszenie zasady bezstronności. Jednak nie zwrócił uwagi iż, w odróżnieniu od innych umów dotacyjnych, obowiązek stosowania tej zasady został nałożony warunkowo – jako dołożenie wszelkich starań w celu zapewnienia realizacji projektu przez osoby bezstronne. Takim dołożeniem starań było określenie konkursu na wybór kierownika projektu, osoby do kontaktów ZARR, jak i poszczególnych wykonawców – w ramach osobnych procedur konkursowych, jakie przeprowadzono, udokumentowano, a dokumentację przekazano do PARP. Efektem przeprowadzonych konkursów wyłoniono mnie, jak i moją partnerkę z uwagi na brak innych zainteresowanych. Przeprowadzenie konkursu miało na celu wyłonienie najbardziej kompetentnej osoby, możliwie bezstronnej w realizacji umowy – co wypełnia wymóg dołożenia wszelkich starań. Prokuratura błędnie wskazała iż naruszono zasadę w projekcie wymagającą zachowania bezstronności osób realizujących funkcję, ponieważ umowa dotacyjna zakładała iż jedynie wymóg dołożenia wszelkich starań w celu zapewnienia tej bezstronności. Ponadto początkowo ani ja ani moja partnerka w trakcie realizacji umowy mieszkaliśmy poza krajem, nie zamierzaliśmy w ogóle realizować tej umowy osobiście. Gdybyśmy po prostu przyjmowali pieniądze, a nie interesowali się realizacją projektu umowa realizowana byłaby przez nikogo czyli angażowalibyśmy jedynie osoby bezstronne. Już samo zaangażowanie mnie w sprawy prowadzone przez spółkę oczywiście narusza zasadę zachowania bezstronności ponieważ ja byłem właścicielem spółki, a zatem stroną tej umowy. Jednak w świetle braku zainteresowanych i potencjalnym zagrożeniu czy projekt w ogóle ktokolwiek będzie realizował, podjęliśmy decyzję o jego realizowaniu osobiście. Prokurator powinien zauważyć iż gdyby doszło jedynie do podpisania umowy i przyjęcia zaliczek, a następnie nikt by tej umowy nie realizował, doszłoby do zmarnowania pieniędzy publicznych. Jedynie ja mogłem reprezentować spółkę i wybierać wykonawców, a zatem nie byłem bezstronny w realizowaniu umowy. Gdyby wykluczyć wszystkie stronnicze osoby jedyną czynnością jaką można by w tej sytuacji przeprowadzić to przytulić pieniądze i schować głowę w piasek, co ewidentnie nie byłoby racjonalnym wykorzystaniem środków z dotacji. W sytuacji gdy nikt bezstronny nie interesował się aby zatrudnić się w roli koordynatora i kierownika w projekcie, na te funkcje powołana została moja partnerka i ja osobiście, ponieważ nie znam się na rozliczaniu dotacji mogłem zatrudnić jedynie osobę której ufam, a zatem całkowicie stronniczą. Analogicznie podczas wyłaniania wykonawców w projekcie, spółka mojej partnerki była wyłaniana tylko wówczas gdy nikt inny nie chciał podjąć się danego zlecenia (w niektórych innych postępowaniach konkursowych jej spółka przegrywała). Ponadto prokurator powinien zauważyć iż konflikt interesów nie oznacza naruszenia zasady bezstronności, co wyraziła Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego w swojej publikacji:

„Konflikt interesów, rozumiany jako brak bezstronności i obiektywności, pojawia się w sytuacji gdy Beneficjent, podczas wyboru dostawcy, kieruje się pozamerytorycznymi przesłankami. Wystąpienie powiązań osobowych i kapitałowych pomiędzy Beneficjentem a wykonawcą nie przesądza automatycznie o wystąpieniu konfliktu interesów ale wskazuje na znaczne prawdopodobieństwo jego wystąpienia.

„Co do zasady koszty powyższej transakcji mogą zostać uznane za kwalifikujące się do objęcia wsparciem, pod warunkiem, że Beneficjent zrealizował postanowienia Umowy o dofinansowanie dotyczące zachowania zasad uczciwej konkurencji, efektywności, jawności, przejrzystości oraz równego traktowania Wykonawców, tzn. przeprowadził postępowanie ofertowe, wybrał ofertę najkorzystniejszą ekonomicznie itp.”. Mnister wskazując iż koszty wygenerowane w wyniku zakupów z podmiotem powiązanych mogą być kwalifikowane. Podkreślić należy słowo „może”

Według opinii Najwyżej Izby Kontroli była całkowicie uznaniowa, a nie wynikała z przepisów prawa, o czym donosiła sama Najwyższa Izba Kontroli : https://www.evernote.com/l/ABYHFVaFMbVKbqgpzyM6Qol3X5o_LdFQywo/ Kontrola NIK dotyczyła lat 2011-2016. Izba objęła kontrolą 13 programów pomocowych, w tym 4 Regionalne Programy Operacyjne w województwach: mazowieckim, śląskim, warmińsko-mazurskim oraz lubelskim. Kontrolą objęto 34 jednostki, m. in: PARP, NCBR oraz 4 urzędy marszałkowskie oraz 24 przedsiębiorców. Jeśli dać wiarę słowom NIK: ” Procedury oceny wniosków nie były w pełni transparentne, w niektórych konkursach nie wskazano jednoznacznych kryteriów ocen lub stosowano oceny opisowe”: https://www.evernote.com/l/ABY2Lq2Lh4hGBYUXXyZvczwaudXl2Gtioak/ .

Dramatu dodał w kwietniu Poseł Grzelak wskazując iż Polska w Europejskim rankingu innowacyjności niezmiennie od wielu lat zajmuje ostatnie pozycje, od lat niezmiennie czwartą od końca. Polska Agencja Prasowa wskazuje na to że NIK za tak słaby wynik wskazuje błędy samych instytucji odpowiedzialnych za przyznawanie dotacji, w tym PARP: „Zbyt ogólnie zdefiniowano także termin „innowacje” na potrzeby poszczególnych programów, brakowało określenia preferowanych dziedzin, stosowano nieodpowiednie i nietransparentne procedury oceny wniosków, niejednolite procedury zatwierdzania kosztów w projektach, które nie premiowały innowacyjności.” https://www.evernote.com/l/ABY8ODvAk8lBuJqK6bWO3hwbADJ93q3lwDo/

Odkrycie NIK podważa możliwość jednoznacznego uznania iż powiązanie osobowo-kapitałowe stanowiło jakieś naruszenie lub nie naruszało umowy, skoro w opinii NIK ocena wniosków przez PARP w okresie 2011-2016 była kwestią uznaniową i subiektywną. W przypadku naszego projektu doszło nawet do sytuacji gdy powiązania pomiędzy beneficjentem, a Taskscape Ltd zostały najpierw uznane za generujące koszty kwalifikowane, a potem po latach jako niekwalifikowane, natomiast stwierdzone powiązanie pomiędzy beneficjentem, a innym podmiotem uznane zostały jako kwalifikowane, a następnie po latach – do dnia dzisiejszego włącznie – jako nadal kwalifikowane, i to pomimo występowania tego samego rodzaju powiązania. Działanie PARP w tym zakresie narusza konstytucyjną zasadę państwa prawa, a także zasadę równości, ponieważ w tym samym czasie jeden wykonawca nie może generować kosztów niekwalifikowalnych skoro inny wykonawca w tym samym projekcie, w ramach tej samej umowy o dofinansowanie, realizujący prace na zasadzie tej samej umowy cywilno prawnej, który podpisał i wykonuje ją w tym samym czasie, a jest powiązany osobowo lub kapitałowo – uznany został jako generujący koszty kwalifikowane…

Również komisja Europejska krytycznie oceniła postępoanie PARP w zakresie oceny powiązań osobowo-kapitałowych. Komisja zażądała od PARP aby wzmocnił procedury i przestał w końcu zajmować się badaniem powiązań osobowo kapitałowych. Komisja Europejska uznała że żadna ilość szkoleń ani zmiany procedur PARP czy nawet zmiany w prawie nie dają gwarancji iż beneficjenci przestaną być krzywdzeni niesprawiedliwym i uznaniowym systemem oceny powiązań przez PARP. W tej sytuacji Komisja Europejska nakazała aby PARP całkowicie przestał zajmować się tą kwestią i oddelegował badanie powiązań osobowo-kapitałowych jakieś prywatnej spółce, o czym poczytać można w prasie: http://www.evernote.com/l/ABbhCFNdD-BHh4ycAYgwTFyH_LVLkT69LQM/ a o czym ja pisałem do syndyk szerzej w liście z dnia 15 listopada 2016 r. Skoro zatem w wyniku sprawy z Zagozda sp. z o.o. PARP otrzymał tak wiele listów krytyki prasowej w związku z nagłośnieniem postepowania przeciwko Zagozda sp. z o.o. Prasa pisała na ten temat w artykułach pod tytułem „Jak PARP doprowadza kolejne firmy do upadłości. Zała nas fala skarg”. W efekcie krytyki działań PARP względem Zagozda sp. z o.o. sam PARP całkowicie zrezygnowała z dalszego badania powiązań osobowo kapitałowych, oznacza to że wnioski jakie PARP powziął w tamtym czasie, a które zostały wkopiowane do aktu oskarżenia, są zwyczajnie błędne. Wnioski te nie mają odzwierciedlenia w prawie, nie zostały poparte nawet przez raport OLAF i wzbudzają ogromne kontrowersje wśród mediów, prawników i innych beneficjentów, ponieważ są zwyczajnie błędne.

Opinia ta znajduje swoje potwierdzenie w podręczniku rozliczania dotacji z programu Innowacyjna Gospodarka, wydanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej:

„Przestrzeganie zasady równego traktowania (bezstronności) polega przede wszystkim na stosowaniu wobec wszystkich wykonawców jednej miary, czyli stawianiu takich samych wymagań, takiej samej weryfikacji ich spełniania oraz konsekwencji w ich egzekwowaniu. Przygotowując postępowanie zamawiający określa w warunkach zamówienia swoje wymagania odnoszące się do przedmiotu zamówienia (przedmiotowe), sposobu realizacji zamówienia (kontraktowe) oraz osoby wykonawcy (podmiotowe). Zamawiający winien również określić, w jaki sposób wykonawcy powinni potwierdzić spełnianie wymagań. Po otrzymaniu ofert, zgodnie z ustalonymi przez siebie zasadami zamawiający weryfikuje spełnianie wymagań przez wykonawców i – stosownie do wyników tej oceny – podejmuje decyzje co do udzielenia 11 Wybór wykonawcy z zachowaniem zasad równego traktowania, uczciwej konkurencji i przejrzystości zamówienia.”

Trudno ocenić dlaczego prokuratura w uzasadnieniu o postawieniu zarzutów zdecydowała się cytować umowę zmieniając jej treść, skoro umowa mówi o „dochowaniu starań” w celu zapewnienia bezstronności, a uzasadnienie zarzutów o braku „zapewnienia bezstronności”. W żadnym stopniu prokuratura nie odniosła się zatem do warunków umowy, które mówią o dołożeniu starań, a tym samym dopuszczają iż osoby biorące udział w realizacji umowy nie będą osobami bezstronnymi. Prokuratura powinna wziąć pod uwagę iż osobą biorącą udział w realizacji umowy była przede wszystkim moja osoba. Postanowienie umowy nie ogranicza bowiem kręgu osób do wykonawców, a tym bardziej pracowników wykonawców, ale mówi o wszystkich osobach biorących udział w realizacji umowy, a zatem również zatrudnionych na zasadach umowy o dzieło i umowę o pracę. Pierwszą osobą która została zatrudniona do realizacji umowy, choć nie gwarantowała bezstronności, byłem ja. Jednocześnie występowałem jako dyrektor techniczny, prezes przedsiębiorstwa, reprezentujący beneficjenta, a także jako kierownik projektu. Tylko w realizacji funkcji kierownika projektu nie mogłem być bezstronny bo jednocześnie reprezentowałem zarząd spółki, co rodziło ryzyko stronniczości np. w negocjacjach wysokości wynagrodzenia, które realizowałem sam ze sobą. Konflikt interesów był jasny dla drugiej strony umowy. Kolejną osobą była moja dziewczyna, o czym również informowano drugą stronę umowy. W obu przypadkach PARP nie miał żadnych zastrzeżeń do zaistniałego konfliktu interesów, informując nas iż mamy obowiązek jedynie dochować wszelkich starań aby wykazać iż pełnione przez nas role i zajmowane stanowiska nie mogły być obsadzone przez nikogo innego, co miało miejsce z uwagi chociażby na brak innych kandydatów spełniających wymagania stawiane przed tymi rolami i stanowiskami. Informacje o braku bezstronności publikowane były w mediach elektronicznych, m.in. na stronie internetowej: Krajowego Rejestru Sądowego oraz Wedding Zagozda EU.

Złożyć Wniosek dowodowy: przesłuchanie pracowników OLAF w celu wykazania listy osób jakie powinny realizować funkcje: kierownika technicznego projektu, osoby wyznaczonej do kontaktów ZARR w miejsce: Maciej Zagozda, Magdalena Swebodzińska. Dopiero wskazanie alternatywnych kandydatów pozwoli na ocenę czy faktycznie nie dołożono wszelkich starań w w celu uniknięcia konfliktu interesów efektem którego do realizacji powyższych funkcji wybrano osoby nie będące bezstronnymi w myśl umowy o dofinansowanie.

38. Prokurator powinien wziąć pod uwagę oświadczenie PARP iż nie ma żadnych roszczeń wobec mnie, wliczając tych z tytułu rzekomego oszustwa, jakiego miałem się dopuścić. Ja zawierałem umowę wyłącznie z PARP, a nie z ZARR. Skoro w zakresie realizacji umowy istnieje i mandat i pełnomocnik mandata, a zgodnie z oświadczeniem PARP: mandat nie ma roszczeń, to jakim prawem jego pełnomocnik może mieć roszczenia z tytułu poniesionej straty w wyniku oszustwa? https://www.evernote.com/l/ABa1d-1FfglFxo9iRY49Fn1Eb-kwsYilfaw/ Jeszcze pod koniec 2017 r. kiedy PARP znał całość ustaleń OLAF oraz prokuratury PARP mógłby mieć jakieś zarzuty natury karnej wobec mnie, jeśli czułby się oszukany. W takim przypadku na „na (tamtym) etapie postępowania” PARP miałby również roszczenia wobec mnie niezależnie od tego czy syndyk odda im jakąkolwiek kwotę, albowiem w przypadku przedłożenia fałszywego dokumentu, fakt dokonania zwrot u jakiejś części dofinansowania lub kredytu nie zmienia odpowiedzialności i wartości rozszczenia w rozumieniu przepisów karnych. Jeśli PARP uznałby że faktycznie został oszukany konkretnie przeze mnie, to miałby od razu prawo do roszczenia naprawienia szkody ode mnie, a zatem w przypadku miałby roszczenie wobec mnie już na tamtym etapie. Jeśli PARP faktycznie czułby się oszukany, odpuściłby syndyk oraz etapy postępowania cywilnego, tylko od razu poszedłby zgłosić przestępstwo i od razu miałby rozszczenie wobec mnie bezpośrednio. Tyle tylko że po zapoznaniu się z raportem OLAF to PARP informował prok. Karwowską że nie był zainteresowany żadnym postępowaniem karnym (oni wiedzą że nie ma tu oszustwa) i zatem nie miał wówczas żadnych roszczeń polegających na obowiązku naprawy szkody – wynikających z przepisów prawa karnego, o czym PARP informował niezależnie tak mnie, jak i prokuraturę. Żeby kogoś oszukać ten ktoś musi minimum czuć się oszukany moim zdaniem, a w tej sprawie są dokumenty że PARP mając tą samą wiedzę którą ma dzisiaj zapewniał, że oszukany wtedy nie był, a także że nie miał żadnych roszczeń. Zagadkowe postępowanie PARP rozwiązuje dopiero fakt iż o postępowaniu karnym dowiedzieli się od RPO (a nie od ZARR). To RPO zwracał uwagę PARP na konieczność wznowienia postępowania administracyjnego w świetle nowych dowodów oraz mojego interesu prawnego w związku z toczącym się postępowaniem karnym.

39. Prokurator wskazał na naruszenie zasady bezstronności nie wskazując co prawda jaką czynnością konkretnie naruszyłem tą zasadę. Obiektywnie jednak prokurator pominął fakt iż to ja zawsze musiałem podpisywać umowy z kontrahentami, którzy zostali wyłonieni w konkursach zgodnie z przyjętymi zasadami. Prokurator pominął fakt iż jeżeli jakiś wykonawca spełniał warunki konkursu, a jego oferta okazała się najlepsza, a ponadto mieszcząca się w budżecie przewidzianym na dane prace to nie było innej możliwości, aniżeli podpisać umowę z tym wykonawcą. Prokurator pomija fakt iż jeżeli spółka opublikowała warunki konkursu zobowiązując się do wyboru wykonawcy, to celowe nie podpisanie umowy z wykonawcą który przedstawił ofertę obiektywnie najlepszą z punktu widzenia systemu punktowego byłoby przestępstwem. Prokurator pomija również fakt iż zgodnie z kodeksem spółek handlowych, ja byłem jedyną osobą która musiała umowę podpisać. Nie podpisanie umowy oznaczałoby odpowiedzialność karną z tytułu działania wbrew interesowi spółki, a także naruszeniem kodeksu cywilnego i narażało spółkę na straty. Jestem całkowicie przekonany ponadto że wybranie jakichkolwiek innych wykonawców (tam gdzie było ich więcej niż jeden) byłoby zagrożeniem dla projektu. Prokurator pominął ponadto fakt iż tam gdzie żaden inny wykonawca nie zgłosił się do realizacji projektu, nie wybranie najlepszego i jedynego kontrahenta na wykonawcę projektu oznaczałoby porażkę w realizacji projektu, a celowe doprowadzenie do takiej sytuacji oznaczałoby również odpowiedzialność członków zarządu, czyli moją, w kwocie przekraczającej sumarycznie moje możliwości finansowe

40. Prokuratura powinna zważyć iż W zakresie naruszenia zasad obowiązujących w projekcie zapadł już zresztą prawomocny wyrok Warszawskiego Sądu Administracyjnego, wedle którego naruszenie zasad w tym projekcie nie może być w jakikolwiek sposób powiązane z moją osobą, w szczególności w kontekście postępowania karnego, z uwagi na brak interesu faktycznego i prawnego mojej osoby w stwierdzeniu naruszenia zasad obowiązujących w projekcie, a określonych w umowie o dofinansowanie.

41. Na karcie 1021 OLAF twierdzi iż „domniemani oferenci nigdy nie otrzymali do składania ofert” co jest oczywiście nieprawdą. Oferty kierowane były do podmiotów o zgodnym profilu działalności, oraz przesyłane przez pracownika który nadzorował prawidłowość realizacji umowy, czyli Pani Małgorzata Malak, która posiadała wyłączne kompetencje do uczestnictwa w procedurze wysyłania zapytań do wykonawców. Pani Małgorzata Malak przedstawiła potwierdzenia nadania/wysłania każdej oferty jaka została przedstawiona w PARP na potwierdzenie dopełnienia procedury wyboru wykonawców. Ja nie wpływałem na to do których konkretnie podmiotów należy wysłać zapytania. Również nie interweniowałem aby do jakiejś firmy zapytania nie wysyłać. Wymagałem jednak aby na potwierdzenie wysłania każdego zapytania powstał dokument. Z tego powodu do wysłania każdego zapytania sporządzono potwierdzenie nadania faksu, na którym widnieje numer faksu, datę nadania, potwierdzenie otrzymania. W innych przypadkach dokumentem potwierdzenia nadania był również e-mail. Nie wiem nic o żadnych wykonawcach którzy zaprzeczyli otrzymaniu oferty, nawet jeśli część nie potrafiła stwierdzić jaki list lub faks otrzymała 7 lat temu. Trudno oczekiwać żeby wiedzieć jaką ofertę się otrzymało 5/10 lat temu, skoro większość z nas nie pamięta jaka oferta wywieszona była na najbliższym billboardzie trzy lata temu nawet na osiedlu, na którym mieszkamy. Niezależnie od tego trudno stwierdzić dlaczego PARP dał wiarę podmiotom które nie pamiętały otrzymania listu/faksu, a nie dał wiarę potwierdzeniu nadania listu/faksu określającego numer i datę przesyłki. Ja widziałem odpowiedzi firm zapytanych przez PARP i odniosłem wrażenie iż wskazują oni na to że nie pamiętają takiego zapytania. Wiele firm zwróciło się do Zagozda sp. z o.o. w związku z zapytaniem PARP czy otrzymali zapytania od spółki Zagozda, co najlepiej świadczy o tym że sami nie wiedzieli. Ja sam zweryfikowałem tylko jedną odpowiedź negatywną, w której potencjalny wykonawca stanowczo zaprzeczył iż kiedykolwiek takie zapytanie otrzymał. W tym przypadku istotnie podmiotem tym był następca prawny innego podmiotu, zatem na pewno nie otrzymał zapytania od spółki Zagozda sp. z o.o., choć zapytanie o to zapytanie otrzymał od PARP. Na szczęście w tym przypadku istnieje szersza dokumentacja omawiania tego zapytania z pracownikiem firmy, gdzie omawialiśmy zakres, budżet działania. Szerzej na ten temat można poczytać w odwołaniu od decyzji administracyjnej PARP, jakie przesłałem do WSA, a które to zostało przez sąd odrzucone.

42. Na karcie 1021 OLAF twierdzi iż „analiza procedury przetargowej” stwierdziła nieprawidłowości. Jest to nieprawidłowe ustalenie w sprawie, zresztą dotyczące całości procesu wyboru wykonawców, ponieważ ani Taskscape Ltd, ani Zagozda sp. z o.o. w ogóle nie kwalifikowały się do objęcia przez jakiekolwiek prawo przetargowe lub „procedurę przetargową”, w tym Prawo Zamówień Publicznych. Beneficjent w ogóle nie musiał organizować konkursów, ani procedury konkursowej, ani wybierać wykonawcy zgodnie z systemem punktowej oceny oferty. Całość konkluzji OLAF w zakresie jakichkolwiek nieprawidłowości oparta jest na prawie zamówień publicznych, a pomija fakt iż beneficjent nie podlegał pod zapisy ustawy Prawo Zamówień Publicznych. Jak wynika z akt PARP fakt iż akurat Beneficjent nie podlega pod PZP jest bezsporny. Szerzej na ten temat można poczytać w odwołaniu od decyzji administracyjnej PARP, jakie przesłałem do WSA, a które to zostało przez sąd odrzucone.

43. Na karcie 1021 OLAF sugeruje „niedopełnienie obowiązków przetargowych”, nie wiedząc iż żaden uczestnik postępowania konkursowego nie musiał w nim uczestniczyć, a beneficjent w ogóle organizować żadnych konkursów, nie wspominając już o „procedurach przetargowych” które w ogóle nie miały zastosowania w umowie o dofinansowanie. Tak kardynalna pomyłka przekreśla wiarygodność pozostałych ustaleń OLAF, ponieważ jeżeli rozpatrywano działania spółki w kontekście „procedur przetargowych”, to mogłoby się okazać że wiele zarzutów OLAF jest słusznych jeśli rozpatrywać je błędny sposób, tj. w kontekście prawa zamówień publicznych. Ponadto raport podnosi iż nie ma dowodów na to aby zapytania ofertowe były kierowane do Taskscape Ltd, co jest nieprawdą, ponieważ istnieją niezbite dowody że było przeciwnie. Jak wynika z dokumentacji PARP wszystkie Zapytania ofertowe były publikowane na stronie internetowej, a także w siedzibie beneficjenta. W tym sensie każdy podmiot był zaproszony do składania ofert, a wysyłanie ich specjalnie do firmy Taskscape Ltd w sytuacji gdy ta sama osoba pełniła funkcje w spółce beneficjenta i jednocześnie była prezesem spółki kontrahenta, byłyby po prostu kompletnie nieracjonalne, skoro Pani Magdalena mogła po prostu wyczytać sobie zaproszenie do składania ofert ze ściany przed którą siedziała codziennie w pracy. „Niedopełnienie procedur przetargowych” to tylko kolejna cwana próba wrobienia beneficjenta podległość „procedur przetargowych” i ustawy o zamówieniach publicznych, która się nie powiodła już przy okazji konfliktu z PARP. Oczywiście zgodnie z prawem, a także pismem Ministra Rozwoju obowiązującym w tamtym czasie, a także zasadami rozliczania dotacji, wyłonienie wykonawcy w której zatrudniona jest żona prezesa spółki beneficjenta – nie jest żadnym naruszeniem zasad w projekcie i nie generuje kosztów niekwalifikowanych. Szerzej na ten temat można przeczytać w piśmie Ministra Rozwoju do PARP, co zawarto również w odwołaniu od decyzji administracyjnej PARP, jakie przesłałem do WSA, a które to zostało przez sąd odrzucone.

44. Na karcie 1021 OLAF twierdzi iż pewna umowa z podmiotem Taskscape Ltd została nawiązana przed zarejestrowaniem podmiotu. Pomijając iż podmiot w organizacji według prawa brytyjskiego ma zdolność do zawierania kontraktów, pomyłka w dacie została wyjaśniona i przyjęta przez PARP jako błąd pisarski. Szerzej na ten temat można poczytać w odwołaniu od decyzji administracyjnej PARP, jakie przesłałem do WSA, a które to zostało przez sąd odrzucone.

45. Na żadnym etapie nikt nie kwestionował iż powołanie podmiotu Taskscape Ltd w określonej dacie oczywiście było związane z koniecznością udzielenia kontraktu temu podmiotowi. OLAF pomija kompletnie wiadomości jakie kierowane były do PARP sygnalizując iż żaden podmiot nie zgłasza się do realizacji prac określonych w umowie o dofinansowanie, w sprecyzowanych w zapytaniach ofertowych. W tej sytuacji informowaliśmy PARP iż jedynym wyborem jest samodzielne powołanie podmiotu do zrealizowania tych prac, albo zmarnowanie środków z dotacji poprzez zaprzestanie realizacji projektu z uwagi na brak zainteresowanych jego wykonywaniem. Co więcej Magda kontaktowała się w tej sprawie z ZARR informując o tym że taki podmiot ma być powołany, celem rozliczenia usług świadczonym za granicą, o czym świadczy korespondencja z ZARR: https://www.evernote.com/l/ABbJgwQjkKZLgqSvegwk7mD_nSQ3LMUNOmo/

46. Karta 1021 – Brak ofert
Na karcie 1021 OLAF twierdzi iż funkcjonował „system obrotu fakturami” celem osiągnięcia oszczędności, co oczywiście jest prawdą i potwierdza iż Beneficjent dochował zasady efektywności ekonomicznej, która narzuca obowiązek wprowadzania oszczędności w gospodarowaniu środkami pochodzącymi z dotacji. OLAF dowodzi iż cel ten został osiągnięty, jednak nie docenia jak bardzo udało się poszerzyć zatrudnienie i zakres prac jakie zostały wykonane dzięki wydatkowaniu środków z dotacji na prace które oferowane były w niższej kwocie aniżeli oferty innych konkurencyjnych firm. W szczególności OLAF nie docenia iż w większości konkursów nie było żadnych ofert pochodzących od konkurencyjnych firm. W myśl § 6 ust. 1 umowy, warunkiem uznania wydatków za kwalifikowane było poniesienie ich przez Beneficjenta w związku z realizacją projektu, zgodnie z postanowieniami umowy, katalogiem wydatków kwalifikujących się do objęcia wsparciem określonym w rozporządzeniu oraz zasadami racjonalnej gospodarki finansowej, w szczególności zaś najkorzystniejszej relacji nakładów do rezultatów. Zasady gospodarowania środkami opisano w rozporządzeniu dotyczącym zasady konkurencyjności: https://www.evernote.com/l/ABYCQEI-EeBC_Yu3WjdBTBOlyiM4-xgs7FM/ jednakże w przypadku naszego projektu rozporządzenie to nie weszło w życie w trakcie realizacji projektu, w związku z czym w przypadku naszego projektu podstawą prawną kwalifikacji kosztów były jedynie Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia na lata 2007-2013 w szczególności „Wytyczne w zakresie kwalifikowania wydatków w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, 2007-2013” z dnia 1 kwietnia 2010 r., (https://www.evernote.com/l/ABaqaVkKM2JCBIdueUX2NHYW9-ws4xkcWIU/) które to przepisy w ogóle wskazują naruszenia zasad konkurencyjności jako podstawy do uznania jakichkolwiek kosztów za niekwalifikowane. Przepisy mówią jasno:

Wytyczne w zakresie kwalifikowania wydatków w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, 2007-2013 (Warszawa, 1 kwietnia 2010 r.):

Zgodnie z wytycznymi w zakresie kwalifikowania wydatków wydatek kwalifikowalny – wydatek lub koszt faktycznie poniesiony przez beneficjenta w związku z realizacją projektu w ramach PO IG i udokumentowany, zgodnie z warunkami wskazanymi w Wytycznych, który kwalifikuje się do objęcia wsparciem ze środków przeznaczonych na realizację PO IG w trybie określonym w umowie o dofinansowanie;

Kwalifikowalność poniesionych wydatków oceniana jest poprzez weryfikację opłaconych faktur, innych dokumentów o równoważnej wartości dowodowej lub innych dowodów potwierdzających poniesienie wydatku, zaakceptowanych przez IZ, albo zestawienia faktur lub dokumentów, przedstawianych przez beneficjenta w celu otrzymania dofinansowania. Sprawdzeniu podlegają w szczególności następujące kwestie:

a) czy wydatki poniesiono zgodnie z postanowieniami umowy o dofinansowanie (w tym zgodnie z kosztorysem/harmonogramem rzeczowo-finansowym projektu określonym w umowie);
b) czy wydatki są oparte na prawnie wiążących umowach, porozumieniach lub dokumentach księgowych (zatem niezbędne jest posiadanie przez beneficjenta należytej dokumentacji będącej podstawą poniesienia wydatku);
c) czy poniesione wydatki są zgodne z warunkami opisanymi w Wytycznych krajowych oraz Wytycznych programowych;
d) czy wydatek jest bezpośrednio związany z projektem i niezbędny do jego realizacji i został poniesiony w związku z realizacją projektu;
e) czy prace/usługi/dostawy, w związku z realizacją których wydatek został poniesiony, zostały faktycznie wykonane (weryfikacja dokonywana jest m.in. na podstawie dokumentów);
f) czy wydatki zostały poniesione i udokumentowane w terminie kwalifikowalności wydatków, określonym w umowie o dofinansowanie, to jest czy w tym terminie został zrealizowany zakres rzeczowy i finansowy projektu, przy czym przez realizację finansowego zakresu projektu należy rozumieć zapłacenie faktur lub wydatków poniesionych na podstawie innych dokumentów księgowych o równoważnej wartości dowodowej lub innych dowodów potwierdzających poniesienie wydatku, zaakceptowanych przez IZ;
g) czy wydatek jest zgodny z postanowieniami PO IG.

Wydatek faktycznie poniesiony powinien być udokumentowany fakturą lub dokumentami księgowymi o równoważnej wartości dowodowej lub innymi dowodami zapłaty zaakceptowanymi przez IZ oraz wyciągiem z rachunku bankowego lub innym dokumentem równoważnym zaakceptowanym przez IZ, w szczególności informacją o dokonaniu płatności.

46.1. Brak wysłania ofert do innych podmiotów jest absurdalny (TODO).

47. Karta 1021 –  Fałszowanie dowodów: System obrotu fakturami Na karcie 1021 OLAF cytuje wiadomość na potwierdzenie istnienia systemu „obrotu fakturami” powołując się na wiadomość (pełny cytat): Wykonawca: „Czy mamy gdzieś wyliczenia odnośnie tego ile zaoszczędziliśmy przez utworzenie Taskscape i obrót fakturami przeze mnie i Andrzeja, itp.? Myślałem że to będzie dużo a okazuje się że prawie nic”. Faktycznie prokurator sfabrykował tą wiadomość dodając frazę „obrót fakturami” do prawdziwej treści e-maila w której sformułowanie to nie pada. Sformułowania „obrót fakturami” zostało dodane przez prokuratora znaczenie tego e-maila kompletnie zmienia znaczenie, w którym chodziło jedynie o obciążenie Pawła i Andrzeja fakturami, a zatem nie dotyczyło w ogóle żadnego obrotu fakturami ani w ogóle faktur które wystawiał tak Paweł czy Andrzej. Znaczenie bez dodania tej frazy jest takie że kontrahent, będący w konsorcjum, pyta się ile konsorcjum zaoszczędziło, zlecając prace innym uczestnikom konsorcjum w drodze tego że koszty (konkretnych prac) zostały „przerzucone” na firmy Pawła i Andrzeja, tj. zostali oni obciążeni tymi pracami i tymi kosztami. Ja nie przypominam sobie tej korespondencji, ale byłem zaskoczony treścią maila ponieważ nie pasowała ona do projektu w którym zaangażowany był Paweł i Andrzej, tj. innego projektu którego nie dotyczy akt oskarżenia. Faktyczna treść wiadomości (wraz z nagłówkami operatorów internetowych) dostępna jest pod adresem: https://www.evernote.com/l/ABaAEFV2USVCXa_B1MZTD8LEuHIOh231q0w/ Spreparowanie tej wiadomości poprzez sfabrykowanie treści faktycznego e-maila dopisaniem frazy „obrót fakturami” powinno być zgłoszone do prokuratury celem wyjaśnienia. Oryginalna wiadomość była napisana w języku polskim, a zatem nie jest to błąd w tłumaczeniu, który zresztą i tak w każdych okolicznościach jego powstania jest niedopuszczalny. W każdej sytuacji, samo dopisanie słów „obrót fakturami” jest fabrykowaniem dowodów przeciwko działalności beneficjenta i/lub kontrahenta, które powinno być ścigane z mocy urzędu. Winni fabrykowania dowodów w tym postępowaniu powinni być pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

47.1. Co ciekawsze, żaden wykonawca w projekcie nie nazywał się Andrzej. Żadna osoba prowadząca działalność gospodarczą w tym projekcie nie miała imienia Andrzej. Co więcej w tym konkretnym projekcie, żaden wspólnik żadnego kontrahenta nie miał na imię Andrzej. W tym projekcie w ogóle nie występowały żadne faktury w których nabywcą lub sprzedawcą był jakikolwiek Andrzej. Dowodem na to są dokumenty w postaci faktur przedstawionych do rozliczenia do PARP, w których w przypadku żadnego kontrahenta nie występuje żaden Andrzej. Co bardzo istotne, Firma Andrzeja był wykonawcą w zupełnie innym projekcie, który prowadziliśmy w tym samym czasie co projekt TaskBeat, a w którym uczestniczyła firma Pawła i firma Magdy. W tamtym projekcie ówcześnie istniejąca firma mitycznego „Pana Andrzeja” dostarczała sprzęt komputerowy oraz wystawiała faktury na które powołuje się OLAF. Nie ma jednak żadnych faktur Pana Andrzeja w aktach sprawy, co co jest koronnym dowodem na to, że maile jakie przedstawił OLAF w tym postępowaniu są zbieraniną różnych ustaleń Pawła i Magdy pozbieranych z różnych projektów prowadzonych jednocześnie w tamtym czasie. Nie ma żadnych dowodów na to, że konkretne maile przedstawione w raporcie OLAF dotyczą akurat tego projektu objętego tą umową o dofinansowanie. Ten jeden mail powołujący się na oszczędności dokonane dzięki współpracy z firmą Andrzeja, która nie wystawiała w tym projekcie faktur powoduje iż istnieje uzasadniona wątpliwość, że co najmniej część, o ile nie większość maili, dotyczy zupełnie innego projektu lub też różnych projektów. Co więcej część e-maili włączona do akt sprawy dotyczy innych projektów, jakie w tym czasie Paweł realizował dla spółki, w tym projekty: Budżet Firmowy, Budżet Domowy, Spending Tracker, a także TaskBeat. Ja osobiście jestem przekonany że większość, o ile nie wszystkie maile, przedstawione w raporcie OLAF dotyczą projektu TaskBeat i nie ma nic wspólnego z umową wymienioną w akcie oskarżenia. O tym że w tym czasie Magda, ja i Paweł realizowaliśmy inne projekty świadczy o tym obszerna korespondencja, na przykład mail (oryginalna wiadomość z nagłówkami operatora): https://www.evernote.com/l/ABbe7xWn5SNDYrswMGIcQkc4CIttvzKiOtQ/ Dopiero głęboka analiza każdego maila w kontekście numeru zadania którego każdy e-mail został włączony mogłaby potwierdzić których projektów faktycznie dotyczą poszczególne maile pomiędzy Magdą, Pawłem, a także adresowane do mnie. Różnorodność projektów, rozliczeń w tych projektach, a w szczególności faktur, była zresztą powodem naszych własnych nieporozumień, wielokrotnie korygowanych po fakcie wysłania maila w toku dalszej dyskusji która odbywała się również na cotygodniowych spotkaniach, jakie prowadziliśmy negocjując płatności z każdym wykonawcą w każdym z powyższych projektów.

48. W dalszej kolejności zwrócić należy uwagę iż prokuratura na ponad rok przed badaniem maili przez OLAF otrzymała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na manipulacji zawartością skrzynek e-mail należących do Zagozda sp. z o.o. Ujawniony incydent masowego włamania do systemów poczty elektronicznej spółki miał miejsce na kilka miesięcy po rozpoczęciu dochodzenia prokuratury, a na ponad rok przed badaniem maili przez pracowników OLAF. W trakcie postępowania prokuratura otrzymała zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na włamaniu do systemu poczty elektronicznej (TODO: pokazać pismo). Prokuratura powinna dokończyć postępowanie wyjaśniające kto dokonał włamania i manipulował historią konwersacji mailowych na serwerach spółki zgodnie z dokonanym zgłoszeniem.

48.1 Uzgodnienia z firmami wymagały uzgodnień Magdy z ZARR
OLAF pominął niewygodne maile, w których jasno omówione jest omawianie tytułów, dat i kwot wynikają wprost z ustaleń dotyczących zapłaty ratalnej za usługi Pawła. W tej kwestii zresztą Magda czyniła te ustalenia ze wszystkimi wykonawcami, ponieważ do przeprowadzenia płatności w ratach musiało się odbyć za wiedzą i zgodą ZARR S.A. (w mailach jako RIF – Regionalna Instytucja Finansująca, jaką jest ZARR) pisząc iż:„Pawel pamietaj prosze zebys mial mozliwosc wystawienie faktury dla zagozda sp. z o. o. z data dzisiejsza (30.08.2011). Teraz sprawdzam z babaka z RIF jak to najlepiej zrobic aby ci placic w ratach, wiec jeszcze nie wiem czy faktra bedzie na calosc z data 30.08 czy tylko czesc”Oryginalny e-mail, wraz z nagłówkami operatora: https://www.evernote.com/l/ABZz4bB1gH9Pc7gop5l3GCYz0rO_xmgMjMg/49.

48.2 Postępowanie OLAF jest całkowicie stronnicze. Podczas rozmów z Erdmann zasugerowano mi iż mogę pracować dla OLAF, w szczególności podjąć zatrudnienie w Brukseli przy projektach związanych z sektorem konkurencji małych i średnich przedsiębiorstw. Faktycznie w marcu 2017 otrzymałem propozycje pracy dla Komisji Europejskiej w Brukseli w wydziale zajmującym się małymi i średnimi przedsiębiorstwami (EASME). W kwietniu 2017 odrzuciłem tą propozycję. W maju 2017 OLAF przedstawił swoje zarzuty. Trudno uznać zbieżność dat za przypadkową. Ja nigdy nie aplikowałem na żadną rolę w Komisji Europejskiej, ani do żadnej innej instytucji w Brukseli. Miałem wierzyć że oferta pracy dla Komisji Europejskiej spadła akurat na mnie z przypadku, pomimo braku jakiegokolwiek naboru czy procedury aplikacji na wysokie stanowisko jakie w ramach moich kompetencji mi zaoferowano? Ja początkowo wyraziłem zgodę na zatarcie zarzutów w zamian za moją pracę w Brukseli. Interesowało mnie jednak pozyskanie dokumentów potwierdzających zainteresowanie Komisji Europejskiej moją pracą dla tej instytucji. Warunki finansowe były omawiane z Brigitte Erdmann telefonicznie, a negocjowane pisemnie z Anais Krawczykowski oraz Anną Krupińską (Trasys Group) akredytowanych przez Komisję Europejską. Jeżeli oskarżający oferuje zatrudnienie w zamian za odstąpienie od zarzutów, a następnie w krótkim przedziale czasu ja odrzucam ofertę i otrzymuję zarzuty zawarte w raporcie, to całość raportu można odbierać wyłącznie jako próbę zastraszenia. Całe to postępowanie ze strony OLAF jest po prostu zemstą za brak zgody na pracę dla Komisji Europejskiej, na czym ewidentnie zależało, a na co ja ewidentnie się nie godzę. Nie można przyjąć iż postępowanie obu organów Unii Europejskiej, tj. OLAF i oferta EASME zbiegło się w czasie z powodów czysto przypadkowych. Oczywiście jest powszechną wiedzą jest iż oferty pracy dla Komisji Europejskiej otrzymuje się jedynie z polecenia, lub za wprowadzeniem osób które już są pracownikami Komisji. Podczas rozmów z pracownikami Komisji odniosłem wrażenie że jestem już przedstawiony zanim kogokolwiek poznałem, a przecież ja nigdy nie aplikowałem w żadnym procesie naboru na pracowników Komisji Europejskiej. Podczas rozmów rekrutacyjnych dano mi do zrozumienia że jestem „ponadprzeciętnie inteligentnym skurwysynem” i dobrze żebym pracował „dla właściwych ludzi” jeśli chodzi o rozdzielanie pieniędzy unijnych (zobacz: https://www.evernote.com/l/ABYOfFapdElE0LoVVxFCciOocO7cRau8Szg/) Ja oczywiście zaprzeczam jakimkolwiek afiliacjom z jedną lub drugą bandą rozdzielającą jakiekolwiek pieniądze, a także nie wiem o co chodzi w kwestii „właściwości” pieniędzy unijnych. Jednakże w tej sytuacji można z powodzeniem stwierdzić iż Raport OLAF jest niestety obarczony stronniczością. Osoby i instytucje odpowiedzialne za jego przygotowanie nie mogą jednocześnie oferować mi pracy i wytwarzać zarzutów po jej odrzuceniu. Moralne naruszenie stanowi to co najmniej naruszenie prawa do dobrej administracji określonego w Europejskiej Karcie Praw Podstawowych, a także przekreśla wartość dowodową raportu OLAF w całości.

48.2 Postępowanie ZARR jest stronnicze, czego dowodem jest wiadomość jaką skierowałem to ZARR jeszcze w pierwszej połowie 2015 r.:

Przypomnę iż w latach 2010-2015 wszystkie kolejne prośby o przekazanie dokumentów i wyjaśnień Beneficjent spełniał każdorazowo w wyznaczonych terminach. Trudno jednak wskazać cel tych wyjaśnień, skoro RIF wskazał iż decyzja została podjęta na samym początku postępowania jakie RIF określił mianem „nowymi działaniami podejmowanymi w związku z pozyskaniem informacji od osoby trzeciej”. Podjęcie decyzji na samym początku nowych działań jakie mają miejsce w tym roku znajduje odzwierciedlenie w pismach i zeznaniach świadków w tej sprawie. Oczywiście rozumiem iż PARP zarzucił RIF nieprawidłowe zbieranie dokumentacji w projekcie, a zatem w tej sytuacji prawdziwym celem było ponowne pozbierania dokumentacji, jaka w tajemniczych okolicznościach rzekomo zaginęła. Przypomnę jedynie iż zaginiona dokumentacja dotycząca wyboru konkretnego wykonawcy w latach 2010-2014 była w całości przekazywana do RIF: sukcesywnie podczas realizacji projektu, a także podczas prowadzenia każdej z trzech kontroli. Wskazują na to odpowiedzi zawarte w poprzednich pismach jakie kierowałem do RIF w tym roku, wraz z wykazem dat i sposobów przekazania dokumentów, o które RIF prosił wskazując iż rzekomo ich nie dostał. Dopiero wskazanie tych dokumentów, dat i sposobów ich przekazania stanowi dowód iż dokumentacja zaginęła z winy RIF, który jest pełnomocnikiem PARPu w zakresie realizowania umowy. Warto zaznaczyć iż faktycznie dokumenty okazywaliśmy i przekazywaliśmy do ZARR. Przekazanie dokumentacji do RIF związanej z wyborem wykonawcy Taskscape Ltd wynika z obowiązków RIF wynikającymi z wytycznych jakie obowiązywały inspektorów w dniach prowadzenia poszczególnych trzech kontroli naszego projektu na miejscu. Obowiązujące wytyczne określające zakres obowiązków inspektorów wskazują jednoznacznie iż prowadzone kontrole nie mogłyby prawidłowo zakończyć się gdyby całość dokumentacji związanej z wyborem poszczególnych wykonawców nie została przekazana. W szczególności kontroli podlegało przecież sprawdzenie zachowania zasad wyboru i realizacji prac przez wykonawców. Ponieważ żaden z protokołów kontroli nie wskazuje na braki czy utrudnienia w zakresie pozyskania tej obowiązkowej dokumentacji w zakresie wyboru konkretnie wykonawcy Taskscape, wskazuje to iż RIF nie uzyskał całość dokumentacji związanej z wyborem Taskscape Ltd, jaka była wymagana. Żaden z protokołów z żadnej kontroli nie wskazuje na jakiekolwiek utrudnienia w uzyskaniu tej dokumentacji. Finalnie również i ja zaświadczam iż całość dokumentacji jaka jest przedmiotem Państwa wezwań w tym roku była przekazywana w miarę realizacji projektu w latach 2010-2013, i dowody na taki stan rzeczy znajdują odzwierciedlenie w naszym systemie kancelaryjnym.
Obecnie przekazaliśmy wszelką dokumentację związaną z wyborem podmiotu Taskscape ponownie. Ponownie musimy wyjaśniać i wyjaśniamy literówki jakie wyjaśnialiśmy. musimy wykazać że zanim do tego doszło zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy aby sprawę wyjaśnić z PARP w sposób ugodowy celem zapewnienia ciągłości dostępu użytkowników do ich danych, jakie powierzyli naszemu systemowi.

Przypomnę iż w latach 2010-2015 wszystkie kolejne prośby o przekazanie dokumentów i wyjaśnienień Beneficjent spełniał każdorazowo w wyznaczonych terminach. Trudno jednak wskazać cel tych wyjaśnień, skoro RIF wskazał iż decyzja została podjęta na samym początku postępowania jakie RIF określił mianem „nowymi działaniami podejmowanymi w związku z pozyskaniem informacji od osoby trzeciej”. Podjęcie decyzji na samym początku nowych działań jakie mają miejsce w tym roku znajduje odzwierciedlenie w pismach i zeznaniach świadków w tej sprawie. Oczywiście rozumiem iż PARP zarzucił RIF nieprawidłowe zbieranie dokumentacji w projekcie, a zatem w tej sytuacji prawdziwym celem było ponowne pozbierania dokumentacji, jaka w tajemniczych okolicznościach rzekomo zaginęła. Przypomnę jedynie iż zaginiona dokumentacja dotycząca wyboru konkretnego wykonawcy w latach 2010-2014 była w całości przekazywana do RIF: sukcesywnie podczas realizacji projektu, a także podczas prowadzenia każdej z trzech kontroli. Wskazują na to odpowiedzi zawarte w poprzednich pismach jakie kierowałem do RIF w tym roku, wraz z wykazem dat i sposobów przekazania dokumentów, o które RIF prosił wskazując iż rzekomo ich nie dostał. Dopiero wskazanie tych dokumentów, dat i sposobów ich przekazania stanowi dowód iż dokumentacja zaginęła z winy RIF, który jest pełnomocnikiem PARPu w zakresie realizowania umowy. Warto zaznaczyć iż faktycznie dokumenty okazywaliśmy i przekazywaliśmy do ZARR. Przekazanie dokumentacji do RIF związanej z wyborem wykonawcy Taskscape Ltd wynika z obowiązków RIF wynikającymi z wytycznych jakie obowiązywały inspektorów w dniach prowadzenia poszczególnych trzech kontroli naszego projektu na miejscu.        Obowiązujące wytyczne określające zakres obowiązków inspektorów wskazują jednoznacznie iż prowadzone kontrole nie mogłyby prawidłowo zakończyć się gdyby całość dokumentacji związanej z wyborem poszczególnych wykonawców nie została przekazana. W szczególności kontroli podlegało przecież sprawdzenie zachowania zasad wyboru i realizacji prac przez wykonawców. Ponieważ żaden z protokołów kontroli nie wskazuje na braki czy utrudnienia w zakresie pozyskania tej obowiązkowej dokumentacji w zakresie wyboru konkretnie wykonawcy Taskscape, wskazuje to iż RIF nie uzyskał całość dokumentacji związanej z wyborem  Taskscape Ltd, jaka była wymagana. Żaden z protokołów z żadnej kontroli nie wskazuje na jakiekolwiek utrudnienia w uzyskaniu tej dokumentacji. Finalnie również i ja zaświadczam iż całość dokumentacji jaka jest przedmiotem Państwa wezwań w tym roku była przekazywana w miarę realizacji projektu w latach 2010-2013, i dowody na taki stan rzeczy znajdują odzwierciedlenie w naszym systemie kancelaryjnym. Obecnie przekazaliśmy wszelką dokumentację związaną z wyborem podmiotu Taskscape ponownie. Ponownie musimy wyjaśniać i wyjaśniamy literówki jakie wyjaśnialiśmy. musimy wykazać że zanim do tego doszło zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy aby sprawę wyjaśnić z PARP w sposób ugodowy celem zapewnienia ciągłości dostępu użytkowników do ich danych, jakie powierzyli naszemu systemowi.

48.3. Również PARP jest stronniczy w tym postępowaniu, ponieważ osobą, która przejęła nasz projekt jest Pani Iga Kolinko, siostra mojego przyjaciela ale i konkurenta w zakresie oprogramowania, z którym po raz pierwszy spotkaliśmy się na gali Startup Weekend, na którym prezentowaliśmy rozwiązanie TaskBeat, a który to Pan Kolinko krytykował w zakresie możliwości nawiązania konkurencji z innymi projektami które on wówczas wspierał. Sąd powinien ustalić w jakim zakresie krytyczna ocena prezesa reprezentującego naszego konkurenta wpłynęła na krytyczną ocenę projektu od momentu przejęcia nadzoru nad naszym projektem przez jego siostrę. Od strony prawnej z kolei do projektu przystąpił radca prawny, którego żona prowadziła w tamtym czasie działalność gospodarczą bezskutecznie reklamując ją nam jako firmę świadczącą usługi w zakresie pozyskiwania dotacji oraz prowadzącą negocjacje z instytucjami udzielającymi dotacji. Sąd powinien ustalić zatem w jakim zakresie odmowa współpracy z żoną prawnika wpłynęła na negatywną ocenę prawnika oceniającego nasz projekt od momentu przejęcia projektu od swojego poprzednika, skoro odmówiliśmy jego żonie współpracy w zakresie prowadzenia negocjacji w zakresie wyjaśnień dotyczących prawidłowości realizowania zakupów w projekcie.

51. W żadnym miejscu nie można przypisać winy w naruszeniu zasad określonych w projekcie, skoro zasady te nie zostały zdefiniowane w umowie o dofinansowanie. Umowa o dofinansowanie jest umową cywilno-prawną i sądy wielokrotnie zwracały uwagę, iż w przypadku, gdy zasady „konkurencyjności”, „efektywności” lub „bezstronności” nie zostały opisane w umowie, nie można mówić o ich jednoznacznym naruszeniu. II GSK 2096 13 – Wyrok NSA: „Stwierdzono również, że reguły postępowania obowiązujące przy wykorzystaniu środków pomocowych zawarte w umowie o dofinansowanie stanowią także „inne procedury” o których mowa w art. 208 u.f.p., lecz powinny z tej umowy jednoznacznie wynikać”. Co więcej, trudno przypisać komukolwiek winę w zakresie realizacji umowy, skoro nawet Anna Płusa w zeznaniach przed prokuratorem nie potrafiła wskazać definicji tych zasad. Wpisuje się to w ustalenia prokuratury, iż „nie można wymagać wiec od nikogo, żeby się dostosował do przepisów karnych w zakresie, w którym nie ma świadomości o prawidłowym zachowaniu” – stanowisko prokuratora generalnego, marzec 2018 r.

51.0. Komunikat wyjaśniający Komisji Europejskiej dotyczący prawa wspólnotowego obowiązującego w dziedzinie udzielania zamówień, które nie są lub są jedynie częściowo objęte dyrektywami w sprawie zamówień publicznych. Jest to dokument wydany przez Komisję Europejską. Zasada konkurencyjności, której beneficjent przestrzegał przy udzielaniu zamówień o wartości szacunkowej powyżej określonej kwotą w walucie Euro została oparta na wymogach wynikających właśnie z tego dokumentu. W treści Komunikatu znajdują się odniesienie do zasad traktatowych, tj. zakazu dyskryminacji ze względu na przynależność państwową, swobodnego przepływu towarów, swobody prowadzenia działalności gospodarczej, swobody świadczenia usług oraz niedyskryminacji i równego traktowania. To zasady, które beneficjent mógł znać, ale do prawidłowego przeprowadzenia postępowania wystarczyła znajomość i rozumienie zasady konkurencyjności, bowiem uwzględnia ona treść Komunikatu.

Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej publikuje KOMUNIKAT WYJAŚNIAJĄCY KOMISJIdotyczący prawa wspólnotowego obowiązującego w dziedzinie udzielania zamówień, które nie sąlub sąjedynie częściowo objęte dyrektywami w sprawie zamówieńpublicznych(2006/C 179/02). W komunikacie wyjaśniono iż ETS opracował zbiór podstawowych norm dotyczących udzielania zamówień, które są bezpośrednio zaczerpnięte z postanowień i zasad zawartych w traktacie WE.Zasady równego traktowania i niedys-kryminacji ze względu na przynależnośćpaństwowąpociągająza sobąobowiązek przejrzystości, któryzgodnie z orzecznictwem ETS (1)„polega na zagwarantowaniu wszystkim potencjalnym oferentom odpowiedniegopoziomu upublicznienia informacji umożliwiającego rynkowi usług otwarcie na konkurencję oraz kontrolę bezstronności procedur przetargowych”(2). Wymienione normy majązastosowanie do udzielania koncesji na usługi, do zamówieńopiewających nakwoty nieprzekraczające wartości progowych (3) i do zamówieńna usługi wskazane w załączniku II B dodyrektywy 2004/18/WE i załączniku XVII B do dyrektywy 2004/17/WE w zakresie kwestii nieobjętychprzez wskazane dyrektywy (4). ETS stwierdziłwyraźnie,że„chociażniektóre zamówienia sąwyłączone zzakresu dyrektyw wspólnotowych w sprawie zamówieńpublicznych, instytucje zamawiające, którezawierajątakie umowy sąniemniej jednak zobowiązane do przestrzegania podstawowych postanowieńzawartych w traktacie WE”(5).

TS stwierdziłw wyroku w sprawieTelaustria,że obowiązek przejrzystości polega na zagwarantowaniuwszystkim potencjalnym oferentom odpowiedniego poziomu upublicznienia informacji umożliwiającegorynkowi otwarcie na konkurencjęoraz kontrolębezstronności procedur przetargowych. Zagwaranto-wanie uczciwych i bezstronnych procedur jest koniecznym następstwem obowiązku zapewnienia przej-rzystości upublicznienia informacji.Wynika z tego,że zamówienie musi byćudzielone zgodnie zpostanowieniami i zasadami zawartymiw traktacie WEtak, aby zapewnićuczciwe warunki konkurencji wszystkim podmiotom gospodarczym,wyrażającym zainteresowanie zamówieniem (4). W praktyce, najpełniejsze osiągnięcie takich rezultatówzapewniają:— Niedyskryminacyjny opis przedmiotu zamówieniaOpis cech charakterystycznych produktu lub usługi nie powinien odnosićsiędo określonego wyrobulubźródła, szczególnych sposobów postępowania lub znaków towarowych, patentów, rodzajów lubspecyficznego pochodzenia, chybaże takie odniesienie jest uzasadnione przedmiotem zamówienia itowarzysząmu słowa „lub równoważne” (5). W każdym przypadku zaleca sięwykorzystanie ogólnegoopisu dotyczącego wykonania lub zastosowania.

Równy dostęp dla podmiotów gospodarczych ze wszystkich państw członkowskichPodmioty zamawiająceniepowinnynakładaćwymogówpowodującychbezpośredniąlubpośredniądyskryminacjąwzględem potencjalnych oferentów w innych państwach członkowskich,takich jak wymóg aby przedsiębiorstwa zainteresowane zamówieniem musiały posiadaćsiedzibęw tymsamym państwie członkowskim lub regionie co podmiot zamawiający (1).— Wzajemne uznawanie dyplomów,świadectw i innych dokumentów potwierdzających posiadanie kwali-fikacjiJeżeli wymaga sięod wnioskodawców lub oferentów przedłożeniaświadectw, dyplomów lub innychform pisemnych dowodów, dokumenty z innych państw członkowskich dające równoważnągwarancjęmusząbyćakceptowane zgodnie z zasadąwzajemnego uznawania dyplomów,świadectw i innychdokumentów potwierdzających posiadanie kwalifikacji.— Odpowiednie terminyTerminy dotyczące wyrażenia zainteresowania i złożenia ofert powinny umożliwićprzedsiębiorstwomz innych państw członkowskich dokonanie wnikliwej oceny oraz przygotowanie oferty.— Przejrzyste i obiektywne podejścieWszyscy uczestnicy musząbyćw stanie zapoznaćsięz obowiązującym przepisami z wyprzedzeniemoraz musząbyćpewni,że przepisy te stosująsięw ten sam sposób do wszystkich.

Ważnym jest aby ostateczna decyzja o udzieleniu zamówienia była zgodna z zasadami proceduralnymiustanowionymi na samym początku oraz abywpełni przestrzegano zasad niedyskryminacji irównego traktowania. Ma to szczególne znaczenie w przypadku procedur, w których przewidzianonegocjacje z oferentami dopuszczonymi do ostatniego etapu selekcji. Wymienione negocjacje powinny byćzorganizowane w sposób dający wszystkim oferentom dostęp do tych samych informacji i wykluczającynieuzasadnione uprzywilejowanie konkretnego ofere


51.1. Pismem w którym PARP zobowiązywał beneficjenta do składania obu wersji oświadczeń, beneficjenci informowani byli iż pojęcia zawarte w umowie, jak i definicje powiązań, znaleźć można na stronie internetowej PARP. Faktycznie jednak nie ma takich informacji, ponieważ pojęcia „bezstronnośći”, „przejrzystości”, „konkurencyjności”, „innowacyjności”, „efektywności” należą do tak zwanych pojęć ezoterycznych, tj. ich rozumienie zależy od tego co dany urzędnik myśli. Nie ma w tej materii ani jednoznacznego sposobu rozumowania, ani definiowania. Nie ma nawet jednoznacznego orzecznictwa, nawet jeśli założyć by że beneficjent ma posługiwać się orzecznictwem aby realizować umowę prawidłowo. W tym celu ponownie jeszcze w 2018 roku zadano pytanie do PARP aby rozwinęła definicję zasad obowiązujących w projekcie 8.1. Na pytanie uzyskaliśmy odnośnik do strony internetowej, na której nie ma absolutnie żadnego rozwinięcia w/w zasad, co świadczy nie tylko o zaniedbaniu ale o zwykłym braku woli aby pojęcia ezoteryczne uściślić. Brak doprecyzowania tych zasad nie tylko przekreśla możliwość realizacji umowy o dofinansowanie która jest umową cywilną – w myśl kodeksu cywilnego, ale również jest dowodem braku dobrej woli urzędników, którym wygodniej jest pozostawić dowolność w interpretowaniu zasad ezoterycznych: https://www.zagozda.co/rozwiniecie-zasad-projektu/

52. W dniu ??? otrzymałem postanowienie prokuratury o powołaniu biegłych psychiatrów celem przeprowadzenia badania i wydania opinii. Podczas badania nie zadano mi żadnych pytań dotyczących mojego stanu psychicznego w okresie 2010-2014, a jedynie ogólne pytania dotyczące mojego bieżącego stanu zdrowia. Powyższa sprawa jest tym bardziej jaskrawa, że biegli spóźnili się na umówiony termin, a w sytuacji dużego natłoku pracowali pod presją czasu mówiąc iż wszystkich obsłużą jak najszybciej i będą pracować do nocy. Biegli w związku z tym nie byli w stanie zapoznać się z tysiącami stron akt sprawy na tyle by wyprowadzić wnioski w przedmiocie zadawanych pytań niezbędnych do wydania opinii dotyczących mojego stanu zdrowia w okresie realizacji umowy, a wręcz odmawiali rozmowy na ten temat podkreślając iż mają dzisiaj czas jedynie na sporządzenie krótkiej notatki dotyczącej mojego bieżącego stanu zdrowia.

53. Kwota jaka wynika z wypowiedzenia umowy jest równa wartości dofinansowania, jednak podstawą tej decyzji jest treść e-maili jakie wymieniane były przez różne osoby w odniesieniu do różnych projektów, w tym objętego dofinansowaniem. Podstawą jest również podważenie zatrudnienia mojej osoby na stanowisku prezesa i kierownika projektu w trybie aktu notarialnego przed notariuszem Janem Borskim. W zakresie zawartej umowy o pracę PARP wskazał w uzasadnieniu wypowiedzenia umowy działanie sprzeczne z powszechnie obowiązującym prawem, co stanowiło podstawę do wypowiedzenia umowy w całości. Ponieważ prokuratura nie zarzuca ani mi ani notariuszowi przestępstwa, nie może również dochodzić kwoty całości dofinansowania jedynie na podstawie faktu wypowiedzenia umowy przez PARP w całości.

54. Warto wspomnieć również iż zabezpieczeniem prawidłowej realizacji umowy jest weksel wystawiony przeze mnie, i z tego co mi wiadomo Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego od 2015 r. przystąpiła do uprawnień wynikających z weksla. Weksel nie zawiera żadnej kwoty i nie został mi zwrócony, z uwagi na rzekomą konieczność jego wykorzystania w celu odzyskania środków na podstawie stwierdzonych nieprawidłowości. Nie wiadomo jeszcze jakie nieprawidłowości zostaną stwierdzone. Nie wiadomo do tej pory jak zakończy się postępowanie związane ze zwrotem lub wykorzystaniem weksla, i w jaki sposób weksel ten zostanie ostatecznie wykorzystany. Nie można mówić w tej sytuacji o oszustwie, skoro zabezpieczeniem prawidłowej realizacji umowy jest właśnie weksel, co oznacza że strony umówiły się że w przypadku gdy naruszone zostaną postanowienia umowy, to weksel zostanie wykorzystany w celu zabezpieczenia praw drugiej strony. Skoro pomimo wniosków o wydanie weksla nie został on zwrócony z uwagi na toczące się postępowanie w przedmiocie nieprawidłowości w związku z realizowaniem umowy, występowanie na drogę karną bez rozstrzygnięcia postępowania cywilnego przeciwko mnie jest bezzasadne, ponieważ nie wiadomo jeszcze czy roszczenia PARP nie zostaną w całości zaspokojone z weksla. Nikt kto planuje nieprawidłową realizację umowy nie przedstawia jako zabezpieczenia weksla na nieustaloną wartość, za pomocą którego można dochodzić kwot, jakie PARP może wpisać w dowolnym momencie. W tym zakresie nawet postępowanie karne, wraz z obowiązkiem naprawienia szkody, nie wyklucza możliwości wykorzystania weksla nawet po naprawieniu szkody.

54.1. Weksel stanowił zabezpieczenie prawidłowej realizacji umowy i obecnie nadal znajduje się w PARP. Brak zwrotu weksla, a także odmowa jego zwrotu uzasadniane były przez ZARR tym iż zamierza wykorzystać weksel w przypadku uzasadnienia nieprawidłowej realizacji umowy. Co ciekawe, ZARR wskazywał na to że PARP zamierza posunąć się do takiego działania, w którym wypowie umowę w przyszłości i to właśnie w ten sposób uzasadniał odmowę wydania weksla w dacie obowiązku jego zwrotu, tj. na początku czerwca lub lipca 2016 r. ZARR przedstawiał to uzasadnienie również w prokuraturze, która badała czemu ZARR już w lipcu 2016 r. twierdził iż nie wyda weksla z uwagi na nieprawidłowości, choć takowe nawet nie były zasugerowane beneficjentowi. Faktycznie dopiero gdy spółka znajdowała się przy końcu procesu upadłości, PARP nagle zażądał zwrotu całości kwoty od syndyk, która jednakże nie mogła uwzględnić żądania PARP, a ten nadal nie wykorzystał weksla twierdząc iż będzie w tej sytuacji dochodził kwoty zwrotu ode mnie bezpośrednio. Oczywiście odmowa wydania weksla bez pisemnego uzasadnienia już sama w sobie była bezprawna, stanowiła bowiem przywłaszczenie rzeczy. Natomiast zapowiedź wypowiedzenia umowy, jaką usłyszałem stawiając się w lipcu po jego odbiór, a następnie spełnienie tej zapowiedzi ponad rok później jest przestępstwem narażenia środków publicznych które można było odzyskać już do tej pory w ramach postępowania z wykorzystaniem weksla, jeśli rzeczywiście stanowił zabezpieczenie prawidłowego realizowania umowy. Niezależnie od tego, obecnie nie można prowadzić przeciwko mnie postępowania o naprawienie szkody, skoro nie wiadomo jeszcze jaka kwota zostanie odzyskana w momencie wykorzystania weksla in blanco, jaki jest w posiadaniu ZARR.

54.2. Na chwilę obecną należy przyjąć, że do tej pory PARP informował mnie pisemnie iż weksel nie stanowi żadnej wartości, albowiem (w świetle raportu OLAF) PARP nie ma żadnych roszczeń wobec mnie. Jeśli kiedykolwiek zostanie podniesiony zarzut nieprawidłowej realizacji Umowy o dofinansowanie, PARP będzie mógł wpisać odpowiednią kwotę w weksel i go wykorzystać. Nie wiadomo zatem jaka będzie kwota szkody, jaką poniósł PARP w związku z nieprawidłową realizacją umowy do czasu aż PARP przyśle mi pismo że zmienił zdanie co do roszczeń, których już się zrzekł wcześniej. Dopiero jak roszczenia te zostaną przedstawione, ja zastanowię się w jakim wymiarze je spełnić, a jeśli nie będą możliwe do spełnienia w całości to PARP będzie mógł ustalić wysokość poniesionej szkody i rozpocząć ściąganie należności za pomocą weksla in blanco. Dopiero po wykorzystaniu tego weksla i dopiero po ściągnięciu kwoty okaże się jaka jest wysokość straty jaką poniósł PARP. Tymczasem na chwilę obecną nie otrzymałem żadnego wezwania do zapłaty od PARP. Jedyne wezwanie jakie PARP skierował, zaadresował w ostatnich godzinach realizacji umowy, jednak ponieważ umowa została zawarta na warunkach kodeksu cywilnego, skutek tego wezwania nastąpił dopiero dwa tygodnie po jego odebraniu przez beneficjenta. Niezależnie od tego do postępowania związanego z wezwaniem do zapłaty przystąpił już Minister Cyfryzacji, który wskazał PARP że wezwanie jest bezprawne, i nakazał rozpoczęcie postępowania w trybie administracyjnym. Po tym czasie ja nie wiem żebym otrzymał jakieś wezwanie do zapłaty od ZARR lub PARP. Nie mam również świadomości czy takie wezwanie otrzymał beneficjent, albowiem zarząd nad spółką przejęła wówczas syndyk Joanna Prochownik. Kwestia wezwania do zapłaty była już zresztą przedmiotem wyroku sądu Okręgowego w Szczecinie. W durnym wyroku sędzia w części pisemnego uzasadnienia sędzia sądu okręgowego napisał iż „nie dał wiary” twierdzeniom iż PARP nigdy nie wystosował do mnie żadnego prawidłowego wezwania do zapłaty. Warto podkreślić iż sąd miał rację co do wyznania wiary. Istotnie dla sądu było niewyobrażalne że instytucja państwowa nie wystosowała do mnie żadnego wezwania, a była to przecież kwestia wiary – albowiem sąd również nie widział takiego wezwania do zapłaty. Takiego wezwania nigdy po prostu nie było, choć kwestii swojego wyznania sędzia nie uzasadnił.

55. W żadnym miejscu prokurator nie wykazał iż ktokolwiek działał z góry powziętym zamiarem. Nie ma żadnych dowodów na to że ktokolwiek działał z zamiarem powierzenia prac określonym podmiotom, a tym bardziej z zamiarem ich nie wykonania. Nie ma żadnych dowodów na to że rzekome niedopełnienie warunków umowy odbyło się z góry powziętym zamiarem. Tym bardziej przeczy temu fakt iż umowa była wykonywana, a zleceniodawca otworzył postępowanie dla wszystkich zainteresowanych, dodatkowo samodzielnie poszukiwał różnych wykonawców na usługi, a dopiero ostatecznie w w trakcie realizacji i dopiero w sytuacji braku takich podwykonawców zawiadamiał drugą stronę umowy o zagrożeniu realizacji projektu i konieczności powołania do istnienia własnego podmiotu celem wykonania postanowień umowy. Nie ma żadnej logiki w tym aby próbować kogokolwiek oszukać sfingowaną realizacją usług lub przedłożeniem jakiegoś oświadczenia. Nie jest logiczne aby zatrudniać tak wiele podmiotów i wykonywać tak wiele pracy tylko po to żeby udawać że jakakolwiek praca jest wykonywana. Nie jest logiczne aby przedkładać zabezpieczenie prawidłowej realizacji umowy opiewające na nieokreślenie wysoką kwotę, jeśli zamierza się przedkładać jakikolwiek nierzetelny dokument lub sugerujący cokolwiek nieprawidłowego. Nie ma żadnej logiki w tym aby zatrudniać kancelarię prawną do zaopiniowania składanych oświadczeń i umów jeśli zamierza się złożyć dokumenty niezgodne ze stanem prawnym. Nie ma żadnej logiki w tym aby dopytywać partnera o to w jakim imieniu i kogo dotyczy oświadczenie, a następnie w myśl tych instrukcji i tej logiki odbiorcy jemu cokolwiek oświadczać, jeśli się chce temu odbiorcy składać oświadczenie wprowadzające w błąd. Żadna część zarzutu nie trzyma się kompletnie kupy, dlatego że w każdej części zarzutu prokuratury istnieją dowody na przeprowadzenie wszelkich starań aby umowę zrealizować rzetelnie, a prokuratura nawet nie pokazała żadnych dowodów na to że miało by być inaczej.

55. 1. Analogicznie nie ma również żadnych dowodów na działanie „wspólnie i w porozumieniu”, skoro jedynym dowodem jaki w akcie oskarżenia jaki wskazała prokuratura jest rzekome wspólne składanie oświadczeń przez Pana Macieja i Panią Magdalenę. Tymczasem nie ma takich oświadczeń jakie składaliśmy wspólnie, ponieważ Magda w ogóle nie składała żadnych oświadczeń ani do PARP, ani do ZARR. Nie ma zatem żadnych dowodów na to że na jakimkolwiek etapie prac nad tym projektem działaliśmy wspólnie i w porozumieniu, skoro Magda w tym projekcie pracowała samodzielnie na co wskazuje zawarta umowa pomiędzy Magdą, a Zagozda sp. z o.o. Dowodzi temu zresztą wynik kontroli ZUS, jaką zorganizowano gdy ABW jednocześnie zleciła „znalezienie paragrafu” (kierując zlecenie do jednostek centralnych) Urzędowi Skarbowemu w Szczecinie, Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych oraz Zachodniopomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Zlecenia te kierowano do powyższych instytucji w formie „anonimowych” donosów, które powstały na takim samym papierze i napisano tą samą czcionką w tej samej formie w innych projektach, przy okazji fabrykowania innych nieprawidłowości. Już sam sposób działania za pomocą donosu powinien wzbudzić podejrzenie co do intencji autorów, jednakże ZUS, podobnie jak Urząd Skarbowy kontrolował fakt braku zatrudnienia Magdaleny w spółce Zagozda i potwierdził brak nieprawidłowości w braku jakiejkolwiek umowy zatrudnienia a także braku umowy zlecenia. Faktycznie w całym okresie realizacji projektu ja pracowałem w biurze na Wielkiej Odrzańskiej w innym projekcie, a Pani Magdalena w biurze na Bohaterów Warszawy. Nie komunikowaliśmy się inaczej niż poprzez e-mail oraz zadania, zatem jeśli mielibyśmy nieczyste intencje z pewnością prokuratura pokazałaby takie e-maile między nami, skoro materiał dokumentujący wymianę e-maili jest tak obszerny. W późniejszym czasie przeniosłem biuro projektu TaskBeat na ul. Wielką Odrzańską, albowiem zależało mi aby w tym czasie był on bliżej mojego głównego biura. W tym czasie jednak Magda już nie pracowała aktywnie dla projektu i nie pojawiała się w biurze, uczestniczyła jedynie sporadycznie w czynnościach kontrolnych w kolejnych kontrolach ponieważ reprezentowała w czasie kontroli spółkę Taskscape Ltd. Również w tym czasie komunikowaliśmy się jedynie elektronicznie, albowiem w tej sytuacji dzieliła nas odległość. Powyższe fakty potwierdzą pracownicy zatrudnieni w spółce z Panią Magdą, np. Małgorzata Malak zatrudniona w okresie prac na Bohaterów Warszawy, czy np. Pani Weronika Sąsara zatrudniona w okresie prac na Wielkiej Odrzańskiej.

56. Na końcu warto dodać iż zgodnie z umową zwroty dotacji realizowane są na rachunek PARP, a nie ZARR. To PARP jest tą instytucją która mogłaby być poszkodowana przez moje działania, gdyby nie pismo w którym PARP już po ogłoszeniu raportu OLAF jasno zajęła stanowisko wskazując iż nie ma żadnych roszczeń wobec mnie osobiście, ponieważ nie uznaje mojej winy w rzekomym niedopełnieniu realizacji umowy czy też wyłudzeniu lub oszustwie. Ten stan potwierdzają zresztą pisma jakie to PARP, a nie ZARR kierował do syndyk wskazując siebie jako instytucję, na rzecz której ma nastąpić zwrot środków określonych w wezwaniu do zapłaty jakie PARP skierował dopiero w trakcie upadłości spółki, zresztą w wyniku braku złożenia oświadczenia o utrzymaniu projektu w trwałości. W tej sytuacji to syndyk realizuje postanowienie PARP w zakresie zwrotu środków, po wykonaniu którego środki zostaną zwrócone na konto PARP, co zresztą jest przesłanką wykluczającą zaistnienie przestępstwa określoną w kodeksie karnym. Warto zwrócić uwagę że PARP wiedział o toczącym się postępowaniu karnym, czego odzwierciedleniem jest notatka służbowa, jaką sporządziła prokurator Karwowska do akt sprawy, w której informuje iż zawiadomiła PARP o toczącym się postępowaniu karnym, a jednocześnie napisała iż PARP w efekcie powiadomienia o efektach raportu OLAF nie jest zainteresowany żadnym postępowaniem karnym. Analogicznie do tego efektu PARP zapewniał mnie pisemnie po otrzymaniu raportu OLAF iż nie ma żadnych pretensji co do wykonania przeze mnie umowy i z tego tytułu nie ma również do mnie żadnych roszczeń w tym zakresie. Ponieważ oświadczenia do prokuratury, jak również te które PARP kierował do mnie złożono już po zapoznaniu się przez PARP z raportem OLAF, podnieść należy że od tego czasu nie nastąpiły żadne nowe okoliczności jakie miałyby uzasadniać zmianę zdania PARP w zakresie rzekomego poszkodowania czy innych pretensji co do sposobu wykonywania – skutkujące możliwością uznania że doszło do jakiejś nieprawidłowości czy też skutkujące jakimikolwiek roszczeniami wobec mnie.

57. Nieprawdą jest stwierdzenie jakoby jakakolwiek kontrola w projekcie zakończyła się efektem negatywnym. Pozytywny efekt kontroli potwierdza treść protokołów pokontrolnych. Zgodnie z zapewnieniem PARP: „Zgodnie w ww. dokumentami oraz zapisami § 10 Umowy o dofinansowanie w projekcie POIG.08.01.00-32-148/09-00 odbyły sic tylko dwie kontrole. 7 sierpnia i 6 wrzenia 2012 r. zrealizowana została kontrola po zakończeniu realizacji projektu, przed płatnością końcową, a 11 września 2014 r. odbyła się kontrola trwałości projektu, która w efekcie wykonania przez Beneficjenta zaleceń pokontrolnych, zakończyła sic z wynikiem pozytywnym. W obu przypadkach Beneficjent uzyskał informacje pokontrolne, do których miał prawo sic ustosunkować i z tego prawa skorzystał.”. Niezależnie od tego w późniejszym czasie jedyne istotne nieprawidłowości nie wyjaśnione między stronami umowy odbyły się na podstawie sfabrykowanych dowodów powstałych podczas sfingowanej trzeciej kontroli w projekcie. Kontrola ta wbrew wszelkim zasadom, głównie konstytucyjnej zasadzie jawności (oraz wbrew kodeksowi postępowania administracyjnego) została zrealizowana bez zapowiedzenia jej beneficjentowi, a przede wszystkim bez umożliwienia jemu czynnego udziału, co zostało skrytykowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Wbrew twierdzeniom pracowników PARP i ZARR z kontroli tej powstała cała dokumentacja której nigdy nie ujawniono beneficjentowi, a co następnie opisano na stronie
https://www.zagozda.co/wniosek-o-udostepnienie-akt-sprawy/ W tym miejscu należy wystąpić z wnioskiem o uzyskanie dokumentów, których PARP nadal odmawia wydania.

58. „Umowa ta stanowi podstawę wypłaty dofinansowania oraz określa m.in. zasady zwrotu otrzymanych środków w przypadku – ogólnie rzecz ujmując – nieprawidłowego ich wykorzystania. Należy zwrócić uwagę, że nie każde naruszenie postanowień umowy o dofinansowanie spełnia przesłanki z art. 207(art.211) ustawy o finansach publicznych, co wprowadza dualizm reżimów prawnych rządzących umową. Do przenikania się reżimu cywilnoprawnego i administracyjnego dochodzi zwłaszcza wówczas, gdy rozwiązaniu umowy o dofinansowanie towarzyszy wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie zwrotu środków i w konsekwencji wydanie decyzji administracyjnej (droga sądowoadministracyjna)” – Uwaga ogólna nr 1 w dokumencie Uwagi do projektu ustawy o zasadach realizacji programów operacyjnych polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014 – 2020.

59. w rozporządzeniu nr 1083/2006 ani w żadnej ze wskazanych wyżej ustaw nie określono sposobu, w jaki powinna zostać ustalona wysokość korekty. Sposób ustalania korekt finansowych określa dokument wydany przez Ministra Rozwoju Regionalnego pt. „Wymierzanie korekt finansowych za naruszenie prawa zamówień publicznych związane z realizacją projektów współfinansowanych ze środków funduszy UE”. Dokument ten nie jest jednak źródłem powszechnie obowiązującego prawa. W związku z brakiem szczegółowych przepisów dotyczących wymierzania korekt finansowych podstawą dochodzenia zwrotu środków stanowiących korekty finansowe jest art. 207 ust. 1 ustawy o finansach publicznych stanowiący, że w przypadku gdy środki przeznaczone na realizację programów finansowanych z udziałem środków europejskich są: 1) wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem, 2) wykorzystane z naruszeniem procedur, o których mowa w art. 184, 3) pobrane nienależnie lub w nadmiernej wysokości – podlegają one zwrotowi przez beneficjenta wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych. Jednakże w zakresie stosowania korekt finansowych pojawia się wiele wątpliwości praktycznych. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że dokument pt. „Wymierzanie korekt finansowych za naruszenie prawa zamówień publicznych związane z realizacją projektów współfinansowanych ze środków funduszy UE” nie jest przepisem powszechnie obowiązującego prawa, nie można go również zaliczyć do wytycznych ministra właściwego ds. rozwoju regionalnego, o których mowa w art. 35 ust. 3 ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju. Przyjmuje się w związku z tym, że podstawą stosowania tego dokumentu są postanowienia umów o dofinansowanie, które przewidują jego zastosowanie w przypadku stwierdzenia określonych naruszeń prawa zamówień publicznych. W związku z tym powstaje wątpliwość, czy korekta finansowa ma charakter cywilnoprawny ponieważ podstawą jej zastosowania jest umowa o dofinansowanie czy też publicznoprawny, jako że podstawą jej nałożenia jest art. 98 ust. 2 rozporządzenia nr 1083/2006 oraz art. 26 ust. 1 pkt 15a ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju.” – Uwaga ogólna nr 2 w dokumencie Uwagi do projektu ustawy o zasadach realizacji programów operacyjnych polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014 – 2020.

60. Aktualnie brak jest przepisów określających skutki ogłoszenia upadłości dla umów o dofinansowanie. Wobec tego, że roszczenia wynikające z umów cywilnoprawnych są traktowane jako mające charakter cywilnoprawny (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2012, III CZP 19/12), w zakresie skutków ogłoszenia upadłości dla zobowiązań wynikających z tych umów zastosowanie znajdują przepisy Tytułu III, Działu II, rozdziału 2 (art. 83 i nast.) Prawa upadłościowego i naprawczego odnoszące się do zobowiązań cywilnoprawnych upadłego, które nie odpowiadają charakterowi praw i obowiązków wynikających z umów o dofinansowanie. W szczególności, w przypadku ogłoszenia upadłości obejmującej likwidację majątku upadłego na gruncie obowiązującej ustawy powstaje wątpliwość na tle art. 91 ust. 2 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze, który przewiduje, że zobowiązania majątkowe niepieniężne [upadłego] zmieniają się z dniem ogłoszenia upadłości na zobowiązania pieniężne i z tym dniem stają się płatne, chociażby termin ich wykonania jeszcze nie nastąpił.

61. Zgodnie z Komunikatem Wyjaśniającym Komisji dotyczącym prawa wspólnotowego obowiązującego w dziedzinie udzielania zamówień, które nie są lub są jedynie częściowo objęte dyrektywami w sprawie zamówień publicznych (2006/C 179/02) ETS opracował zbiór podstawowych norm dotyczących udzielania zamówień, które są bezpośrednio zaczerpnięte z postanowień i zasad zawartych w traktacie WE. Zasady równego traktowania i niedyskryminacji ze względu na przynależność państwową pociągają za sobą obowiązek przejrzystości, który zgodnie z orzecznictwem ETS (1) „polega na zagwarantowaniu wszystkim potencjalnym oferentom odpowiedniego poziomu upublicznienia informacji umożliwiającego rynkowi usług otwarcie na konkurencję oraz kontrolę bezstronności procedur przetargowych” (2).

ETS stwierdził w wyroku w sprawie Telaustria, że obowiązek przejrzystości polega na zagwarantowaniu wszystkim potencjalnym oferentom odpowiedniego poziomu upublicznienia informacji umożliwiającego rynkowi otwarcie na konkurencję oraz kontrolę bezstronności procedur przetargowych. Zagwarantowanie uczciwych i bezstronnych procedur jest koniecznym następstwem obowiązku zapewnienia przejrzystości upublicznienia informacji. ETS wyraźnie stwierdził, że wymóg przejrzystości nie nakłada koniecznie obowiązku opublikowania oficjalnego zaproszenia do składania ofert (1). Ogłoszenie może zatem być ograniczone do krótkiego opisu podstawowych informacji dotyczących zamówienia, które ma być udzielone oraz sposobów jego udzielenia wraz z zaproszeniem do skontaktowania się z podmiotem zamawiającym. Jeżeli jest to konieczne, może ono być uzupełnione dodatkowymi informacjami udostępnianymi w Internecie lub też na wniosek złożony u podmiotu zamawiającego.

62. Prokurator nie uwzględnił wykładni prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny nie wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku precyzyjnie na czym polegało naruszenie procedur, o jakich mowa w art. 208 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych poprzez wskazanie konkretnej jednostki redakcyjnej (artykuł, paragraf, ustęp, punkt) uregulowań wdrażania programu operacyjnego. Inaczej mówiąc, prokurator nie określił z mocy jakich, konkretnych zapisów obowiązujących przy wykorzystaniu środków pomocowych wynikał zakaz udzielenia zamówienia podmiotowi Taskscape Ltd. po zakończeniu trybu zapytania ofertowego. Zgodnie z tą regulacją, beneficjent wybiera najkorzystniejszą spośród złożonych ofert w oparciu o ustalone w zapytaniu ofertowym kryteria oceny. Bezspornym jest, że w rozpoznawanej sprawie zawarcie umowy (umów) stanowiło o tym, że beneficjent wybrał najkorzystniejszą spośród złożonych ofert. Należy podkreślić, że według § 30 umowy z dnia […] października 2009 r., w sprawach nieuregulowanych niniejszą umową zastosowanie mają odpowiednie reguły i zasady wynikające z programu, przepisów prawa Unii Europejskiej oraz prawa krajowego, w tym z przepisów ustawy Kodeks cywilny. Zgodnie z art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przepis ten wskazuje trzy źródła ograniczeń: przepisy prawne, zasady współżycia społecznego i właściwość (naturę) stosunku. Strony ukształtowały wzajemne stosunki cywilnoprawne w zakresie dotyczącym zasad współpracy, a prokurator stwierdził naruszenie zasady konkurencyjności, bezstronności, transparentności bez wskazania konkretnego przepisu prawa, który już po zakończeniu trybu ofertowego ograniczałby zasadę swobody umów, kompetencję stron w zakresie kształtowania treści zobowiązania. Przepis art. 3531 k.c. nakazuje jednocześnie, aby poddawać badaniu nie tylko treść, ale i cel zobowiązania przy ocenie, czy strony dokonały czynności prawnej we wskazanych granicach wyznaczonych im przez zasadę swobody umów. Przez cel zobowiązania należy rozumieć stan rzeczy, który powinien zostać osiągnięty w następstwie wykonania zobowiązania. Prokurator w ramach wyjaśniania podstawy prawnej rozstrzygnięcia nie przedstawił pełnego wywodu w zakresie dotyczącym zasady swobody umów, w sytuacji kiedy nie podważono skutecznie ustalenia, że beneficjent po zakończeniu trybu zapytania ofertowego wybrał najkorzystniejszą spośród złożonych ofert w oparciu o ustalone w zapytaniu ofertowym kryteria oceny.

63. Nieurprawnione jest również mylenie zarządu beneficjenta z beneficjentem. Raport OLAF oraz postanowienia prokuratury wydają się nie rozróżniać beneficjenta, zarządu beneficjenta, właściciela beneficjenta. Tymczasem beneficjentem nie jest żadna osoba fizyczna, ale spółka Zagozda sp. z o.o, ponieważ to ona jest przedsiębiorcą będącym stroną umowy. Istnieje wiele definicji przedsiębiorcy, przedsiębiorstwa i działalności gospodarczej. Zgodnie z prawem polskim, dwie definicje przedsiębiorcy mają największe praktyczne znaczenie. Pierwsza z nich to definicja zawarta w kodeksie cywilnym, zgodnie z którą przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna, o której mowa w art. 33 § 1 k.c., prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową. Druga z nich, to definicja zawarta w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, zgodnie z którą przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną – wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą oraz wspólnicy spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. Zalicza się tu w szczególności osoby prowadzące działalność na własny rachunek (osoba prowadząca działalność gospodarczą), firmy rodzinne zajmujące się rzemiosłem lub inną działalnością, a takŜe spółki (w rozumieniu prawa handlowego np. spółka komandytowa, spółka z ograniczona odpowiedzialnością, spółka akcyjna) lub konsorcja tych podmiotów prowadzące regularną działalność gospodarczą.

64. Zasada konkurencyjności oznacza równe traktowanie wykonawców. PARP na stronach: https://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/strony/skorzystaj/jak-zrealizowac-projekt-zgodnie-z-zasada-konkurencyjnosci/ wyjaśnia jak zrealizować projekt zgodnie z zasadą konkurencyjności. Żadna część wytycznych nie mówi o jakimkolwiek zakazie realizowania projektów z podmiotami powiązanymi czy osobami nie zapewniającymi bezstronności.

Dofinansowanie projektu oznacza, że realizując go beneficjenci korzystają z pieniędzy publicznych. Są zatem zobowiązani do zachowania uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. W praktyce oznacza to, że beneficjenci, dokonując wyboru dostawców towarów i usług czy wykonawców robót budowlanych, muszą przestrzegać określonych warunków i procedur (w zależności od wartości zamówienia). Mają one zagwarantować wybór najkorzystniejszej oferty i efektywne wydatkowanie środków. Wydatki od 20 do 50 tysięcy złotych netto W przypadku wydatków od 20 tysięcy złotych netto do 50 tysięcy złotych netto włącznie, tj. bez podatku od towarów i usług (VAT), wszyscy beneficjenci muszą przeprowadzić rozeznanie rynku i opublikować zapytanie ofertowe na swojej stronie internetowej lub innej powszechnie dostępnej stronie przeznaczonej do umieszczania zapytań ofertowych. Poszczególne Instytucje Zarządzające mogą ustanowić dodatkowe wymagania, które będą obowiązywały beneficjentów ponoszących wydatki o takich wartościach. Beneficjenci niezobowiązani do stosowania Prawa zamówień publicznych (PZP) Wydatki powyżej 50 tysięcy złotych netto W przypadku wydatków, których wartość przekracza 50 tys. złotych netto, beneficjenci, którzy nie są zobowiązani do stosowania przepisów PZP, muszą przeprowadzić postępowanie zgodnie z zasadą konkurencyjności. Jednym z podstawowych wymogów jest publikacja rozeznania rynku. Zapytania ofertowe muszą być publikowane na Bazie Konkurencyjności. Ich treść powinna wpisywać się w formularz ogłoszenia dostępny na tej stronie i być zgodna z wymogami określonymi w Wytycznych w zakresie kwalifikowalności oraz wytycznymi opublikowanymi przez Instytucję Zarządzającą programem operacyjnym, w ramach którego realizowany jest projekt (o ile Instytucja opracowała takie wytyczne). W przypadku, gdy wartość zamówienia jest równa bądź przekracza próg określony w przepisach wydanych na podstawie art. 11 ust. 8 ustawy PZP, zapytanie ofertowe powinno być dodatkowo opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

Jednocześnie samo istnienie powiązań osobowo kapitałowych nie stanowi naruszenia zasady konkurencyjności o czym informował ówcześnie Minister Rozwoju (patrz odwołanie od decyzji Ministra Rozwoju). Analogicznie zasadę konkurencyjności interpretuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które wskazuje iż stwierdzenie ewentualnego naruszenia zasad nie wynika z samego istnienia takich powiązań, ale ze szczegółowej analizy postępowania ofertowego: https://view.publitas.com/taskscape-ltd/20170306-ncbir-sylwia-szarek/

65. Ustawa o PZP definiuje konflikt interesów w procedurach przetargowych, co do prawidłowości zachowania zostały zgłoszone przez OLAF. Niestety ani PARP, ani OLAF nie wzięły pod uwagę iż akurat w stosunku do beneficjenta nie ma zastosowania ani prawo zamówień publicznych, ani procedury przetargowe ponieważ beneficjent w ogóle nie organizował żadnych przetargów ponieważ żaden przepis prawa go do tego nie zobowiązuje. W przypadku zamówień publicznych naruszenie dotyczy art. 17 ust. 1 lub art. 17 ust. 2–2a PZP, a polega na zaniechaniu obowiązku wyłączenia z postępowania o udzielenie zamówienia osób, wobec których istnieją uzasadnione wątpliwości co do ich bezstronności i obiektywizmu, lub polegające na złożeniu fałszywego oświadczenia o braku istnienia podstaw do wyłączenia tych osób Ponadto w przypadku tego beneficjenta, a odmiennie od regulacji prawa zamówień publicznych, beneficjent miał obowiązek jedynie dołożyć wszelkich starań, a żaden zapis umowy nie zobowiązywał go do zachowania bezstronności w wyborze osób uczestniczących w realizacji projektu. Tymczasem w przypadku umowy o dofinansowanie nie mają zastosowania przepisy o PZP. Beneficjent miał jedynie obowiązań jedynie „dołożenia wszelkich starań” wynika z dopisania do treści umowy zapisu „dołożenia wszelkich starań” w odniesieniu do zapewnienia bezstronności osób uczestniczących w realizacji umowy, a w świetle tego iż beneficjent nie był zobowiązany do stosowania Prawa Zamówień Publicznych, sama definicja starań zachowania bezstronności nie została opisana ani wyjaśniona na gruncie żadnej procedury obowiązującej beneficjenta. Nie można w tej sytuacji zarzucić beneficjentowi w sposób jednoznaczny naruszenie zasad wskazanych przez prokuratora.

66. PARP został poinformowany i akceptował powołanie podmiotu zarządzanego przez Magdę, o czym świadczy list jaki można znaleźć w aktach sprawy p-ko Kotnis. Faktycznie Magda napisała wiadomość do ZARR w zgodzie z umową informując o zagrożeniach w realizacji projektu, informując iż zamierza powołać spółkę celową w celu realizacji zadań projektu, do których nie można było znaleźć wykonawców. W tamtym czasie ja publicznie żaliłem się na brak odpowiednich specjalistów w Szczecinie (oraz w Polsce), efektem czego zdecydowaliśmy się powołać spółkę w Wielkiej Brytanii oraz rekrutować (polskich) programistów na terenie Wielkiej Brytanii. Więcej na ten temat w aktach sprawy p-ko Kotnis oraz na Facebook: https://www.evernote.com/shard/s22/sh/13ff2567-8f99-447c-bd0b-0c5ca04b6f27/da8e8f8fc436f8926780c505f3ff5b0f Powolanie spolki wlasnie na terenie Wielkiej Brytanii nie bylo przypadkowe, albowiem Wielka Brytania jest miejscem, w ktorym pracuje bardzo wielu programistow. Zgodnie z informacjami prasowymi: „W 2016 w Wielkiej Brytanii było aż 960 tys. programistów (na prawie 3,5 mln w całej Unii). Deficyt takich pracowników szacowany jest na ok. 80 tys. osób. Rocznie liczba ogłoszeń dla specjalistów IT sięga ok. 1,5 miliona.”: https://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/pieciocyfrowa-pensja-dla-poczatkujacego,38,0,2423590.html

67. Raport końcowy Programu Innowacyjna Gospodarka (Badanie ewaluacyjne „Problemy i bariery w realizacji PO IG” – Badanie ewaluacyjne współfinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego”, Katowice 16.12.2009 r.), w ramach którego realizowany był projekt, w kontekście działania 8.1 w ramach którego konkretnie rozliczano jego realizację wskazuje iż procedury stosowane przez PARP były niejasne i nieczytelne dla większości uczestników. Raport wskazuje wręcz niejasność przepisów w tym zakresie jako zagrożenie dla realizacji projektu rekomendując zmiany w treści umowy.

„Jednym z poważanych zagrożeń leżących po stronie wnioskodawców i beneficjentów jest niska znajomość ustawy Prawo Zamówień Publicznych, która obowiązuje część beneficjentów realizujących projekty w ramach PO IG. Nieodpowiednie stosowanie zapisów ustawy może doprowadzić do niewłaściwego wydatkowania środków publicznych, a w konsekwencji konieczności zwracania dofinansowania i przez to nieosiągnięcia odpowiedniego poziomu wydatkowania środków przyznanych Polsce. Większość przedsiębiorców będących beneficjentami nie jest zobowiązana do stosowania PZP, jednakże w umowach o dofinansowanie są zobowiązani wybierać i udzielać zamówień w oparciu o najbardziej korzystną ekonomicznie ofertę, z zachowaniem zasad przejrzystości i uczciwej konkurencji, oraz dołożyć wszelkich starań w celu uniknięcia konfliktu interesów, który jest rozumiany jako brak bezstronności i obiektywności w wypełnianiu funkcji jakiegokolwiek podmiotu objętego umową w związku zrealizowanym zamówieniem. Potwierdzeniem wypełnienia tych zobowiązań jest przedstawienie przez przedsiębiorcę co najmniej trzech ofert dostawców lub usług. Przedsiębiorcy, szczególnie ci rozpoczynający działalność lub pierwszy raz realizujący projekt współfinansowany ze środków unijnych, mają niską świadomość stosowania powyższych zasad, czego wyrazem są wątpliwości pracowników RIF co do zasadności ponoszonych wydatków w projektach realizowanych w działaniu 8.1.”
„Organizowane przez Instytucje Wdrażające konferencje, spotkania informacyjne i szkolenia przed ogłoszeniem kolejnych konkursów zostały ocenione jako zbyt teoretyczne. W trakcie informowania o możliwościach uzyskania dofinansowania brakuje odpowiedniej informacji na temat procesu realizacji projektu oraz wymagań i obowiązków stawianych przed beneficjentami”

67.1 Dokument: http://www.evernote.com/l/ABYwN01PxUFC0aUyJ72kJYXIxxTYfCEWHyY/

68. Nikt nie brał ślubu aby popełnić przestępstwo. Gdyby istniała wiedza iż ślub jest przestępstwem takim jakim zarzuca nam to prokurator wskazując iż sytuacja ta prowadzi do naruszenia zasad w projekcie, to nikt nigdy by go nie brał, ani nawet nie zakochiwał by się w trakcie realizacji projektu. Nie ma zresztą takiego prawa, ani powszechnie obowiązującego, ani wyznaczonego tekstem umowy, które zabraniałoby lub nawet mogło zabronić dwóm przyjaciołom wejścia w relacje romantyczną, a tym bardziej w związek małżeński. Ja oświadczam z pełną mocą dowodową, iż z racji tego że dużo czasu poświęcam w pracy nawiązuję wiele relacji z kobietami z którymi pracuję. Obecnie również jestem zaręczony z kobietą, która również obecnie jest pracownikiem spółki Taskscape Ltd, która to spółka obecnie również uczestniczy w realizacji projektu objętego dofinansowaniem unijnym. Jednakże i w tym przypadku uczucie jest prawdziwe, głębokie i totalnie mnie ogarniające, zatem nie jestem w stanie nic na to poradzić. Ludzie będą mieli uczucia i będą zakochiwać się w sobie niezależnie od grożących im za to sankcji.

69. W moich kompetencjach jest dbanie o dobro udziałowców spółki. Nie mogę i nie mam prawa kierować spółkę na wykonywanie umowy której realizacja byłaby sprzeczna z interesem spółki lub jej wykonawców. Nie uważam iż doszło do naruszenia zasad w projekcie z uwagi na inne podjęte działania przeciwdziałające ryzyku naruszenia konkurencyjności, bezstronności w realizacji projektu. Natomiast uważam iż nie realizowanie projektu z uwagi na brak wykonawców w przypadku wykluczenia Taskscape Ltd, byłoby działaniem sprzecznym z interesem spółki, jej udziałowców, a w efekcie doprowadziłoby do zmarnowania środków i niegospodarności, a także naraziło mnie na znacznie cięższy zarzut działania na szkodę spółki.  Wykluczenie podmiotu Taskscape Ltd doprowadziłoby automatycznie do niepowodzenia projektu i zmarnowania środków zainwestowanych w tamtym czasie w projekt, w tym pochodzących z dotacji. Podjęcie takiej decyzji byłoby przestępstwem. Spowodowanie znacznej szkody przez osobę obowiązaną do zajmowania się sprawami majątkowymi jest zagrożone karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

70. Jak wynika z umowy o pracę, Magdalena realizowała swoje zadania nie będąc pracownikiem spółki, a jednocześnie realizując zadania wsparcia względem Dawida Grzegorza, który zgodnie z zawartą umową faktycznie prowadził nadzór nad prawidłowością realizacji dotacji. Nie można mówić o „działaniu wspólnie i w porozumieniu” z Maciejem Zagozdą, skoro faktycznie prace realizowane przez Panią Magdę nadzorował Dawid Grzegorz, który zresztą również nie podlegał i nie był nadzorowany przez prezesa spółki – zgodnie z umową zawartą między Zagozda sp. z o.o., a Dawidem Grzegorzem. W tym zakresie wyznaczenie zresztą Pani Magdaleny jako osoby odpowiedzialnej za prowadzenie kontaktów z ZARR miało charakter jedynie powierzenia obowiązków technicznych osobie będącej pracownikiem firmy innej niż Zagozda sp. z o.o. i polegało na umawianiu spotkań, wykonywaniu telefonów, prowadzeniu kalendarza terminów związanych ze współpracą z ZARR S.A.

71. Do dzisiaj nie wyjaśniono dlaczego odmówiono wykonania wniosku dowodowego o konfrontację ze świadkiem Anną Płusą, kwitując iż wniosek ten w obecnej sytuacji jest bezprzedmiotowy, a następnie stawiając mi zarzuty, jednocześnie powołując świadek Annę Płusę do sprawy. Jest to ewidentny przykład naruszenia zasad prowadzenia postępowania, jako że konfrontacja powinna nastąpić już wiele lat temu, w czasie gdy Anna Płusa po raz pierwszy zeznawała przed prokuratorem w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia, a sprawa tego oświadczenia wraca dopiero dzisiaj w akcie oskarżenia. Rok temu jednak świadek Anna Płusa zeznała już w sądzie że „niewiele pamięta” z tej sprawy (patrz akta p-ko Kotnis), co oznacza m.in. że prokuratura odmawiając wykonania wniosku dowodowego doprowadziła do zatarcia dowodów, które sama wskazuje jako istotne w sprawie, o czym świadczy powołanie świadka Anny Płusy do postępowania skierowanego obecnie do sądu.

72. Trudno żeby mówić o jakiejkolwiek próbie oszustwa skoro beneficjent sam wnioskował o przeprowadzenie dodatkowych kontroli w projekcie formułując wnioski o przeprowadzenie kontroli prawidłowości wyboru wykonawców oraz implementacji modelu cenowego. Wniosek kierowała Weronika Sąsara na wniosek zarządu. Raport z prac znajduje się tutaj: https://view.publitas.com/taskscape-ltd/20130923-raport-do-wniosku-o-przeprowadzenie-kontroli/

73. Beneficjent otrzymywał płatności z PARP (nie ZARR) w efekcie składania wniosków o płatność, na podstawie zaświadczenia z kontroli iż realizacja projektu odbywa się zgodnie z zasadami i procedurami określonymi w umowie. Dla zarządu spółki to zawarta umowa, ale również poświadczenie zgodności realizowanego projektu było podstawą do wnioskowania o wypłatę środków. Jak wynika z zeznań Anny Płusy, kierowała ona kontrolami w projekcie, a także doskonale orientowała się o naturze powiązań między osobami w spółce, o czym świadczy fakt iż wiedziała tak o zaręczynach, jak i o małżeństwie. To kolejne protokoły podpisane przez Annę Płusę podstawą uznania przez beneficjenta iż spełnia on wymogi uprawniające do wnioskowania o wypłatę środków. Przykładowe zaświadczenie znajduje się w przykładowym protokole z kontroli: https://www.evernote.com/l/ABYwwsA-ZklKRrUUta28OlsyYuBIbJtLz6U/

74. Istotną kwestią związaną z brakiem zwrotu zakwestionowanej części dofinansowania, która jest wysokością szkody w tym postępowaniu, jest fakt nie udostępnienia wniosków z kontroli prowadzonej u beneficjenta. PARP przeprowadził „nadzwyczajną” kontrolę po zakończeniu ostatecznej kontroli  trwałości. Nadzwyczajność tej kontroli polegała na tym że PARP zwyczajnie zapomniał powiadomić beneficjenta o zamiarze przeprowadzenia kontroli, a także o trwającej kontroli, a także zapomniał poinformować beneficjenta o wnioskach z tej kontroli. Takie nadzwyczajne postępowanie doprowadziło do złamania umowy w zakresie prawidłowego wezwania beneficjenta do zwrotu środków, które PARP uznał za pobrane nienależnie w związku z rzekomym naruszeniem zasad wskazanych przez prokuraturę w akcie oskarżenia. Stwierdzone naruszenie umowy było podstawą do skierowania zapytania o liczbę analogicznych przypadków złamania umowy o dofinansowanie – w trybie dostępu do informacji publicznej. Treść wniosku z dnia 10 października (nasz znak: 10505) pytała PARP o:

  • Liczbie, wykazie – kontroli w beneficjentów Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, u których przeprowadzono kontrole „na dokumentach”, a które to zakończone zostały sporządzeniem protokołu z kontroli, który następnie nie został przekazany lub przesłany beneficjentowi.

W związku z tym że PARP miał zasadniczo 14 dni na odpowiedź, ale tej odpowiedzi oczywiście nie wniósł, w związku z czym zasadne jest wniesienie skargi na bezczynność organu: https://www.evernote.com/l/ABafDSi5wAxFHreXpOHdJOuQhSGlHhyzpuQ/

Kluczową kwestią jest fakt iż gdyby PARP przeprowadził kontrolę zgodnie z umową, to musiałby o tej kontroli zawiadomić beneficjenta, a także przedstawić protokół z kontroli beneficjentowi. Protokół musiałby wskazywać kwotę zakwestionowaną jako wydatkowaną zgodnie z zasadami wskazanymi w akcie oskarżenia. Pismo w tej sprawie wskazywałoby kwotę, a także termin na zwrot środków (lub pomniejszenie kolejnej płatności), a beneficjent miałby szansę tą kwotę zwrócić. Takie zasady postępowania wynikają z umowy o dofinansowanie. Taka praktyka wynika z przepisów prawa, ma miejsce w innych projektach, a także miało miejsce w tym projekcie w trakcie innych kontroli. Efektem zwrotów dokonanych chociażby w tym projekcie nie było stwierdzenie popełnienia przestępstwa oszustwa, czego dowodem jest brak postępowania w tej sprawie. Kwestia braku zwrotu środków była przedmiotem przesłuchania opiekun projektu w Prokuraturze Okręgowej. Opiekun projektu nie potrafiła wyjaśnić zaistniałej sytuacji, ponieważ twierdziła iż PARP ma obowiązek zawiadomienia o kontroli, a także przedstawienia protokołu z kontroli beneficjentowi. W związku z czym zasadne jest przesłuchanie opiekun projektu, a także kierownictwa PARP na okoliczność stwierdzenia iż w sprawie nie miało miejsce żadne oszustwo, a jedynie złamanie umowy przez PARP prowadzące do tego iż beneficjent nie wiedział iż rzekomo narusza zasady w projekcie, w związku z czym nie zwrócił zakwestionowanej części dofinansowania.

75. W 2010 Magda i ja mieszkaliśmy w innych miastach. Dalej w 2011 mieszkaliśmy w różnych mieszkaniach i pracowaliśmy w różnych biurach. Rzadko kiedy się spotykaliśmy. Nasze obowiązki wynikały z zakresu obowiązków ustalonych w harmonogramie projektu oraz przypisanych do naszego stanowiska. Nie ma dowodów na to że komunikowaliśmy się w sprawie o co się nas posądza. Nie ma żadnego dowodu że działaliśmy wspólnie i w porozumieniu, jeśli chodzi o sprawy zawodowe, a wręcz przeciwnie.

76. PARP będący mocodawcą ZARR w ogóle nie zgadza się z twierdzeniem prokuratury iż w toku realizacji projektu za nieprawidłowość należy uznać brak oświadczeń czy brak wiedzy urzędników w zakresie domniemanych powiązań. Jak wynika z pisma nieprawidłowością jest samo istnienie powiązań, a także akceptacja tego stanu rzeczy podczas kontroli w projekcie prowadzonej przez pracowników działających na zlecenie PARP. Nie wiadomo zatem na jakiej podstawie ZARR twierdzi iż został oszukany, w trakcie realizacji umowy, skoro umowa była podpisana z PARP. PARP z kolei jasno twierdzi iż to pracownicy ZARR dopuścili się nieprawidłowości: https://www.zagozda.co/nieprawidlowosc-kontroli/ i jasno wskazuje iż nie jest zainteresowany żadnym postępowaniem karnym, o czym informował prokurator Karwowską, a co prokurator Karwowska umieściła w aktach sprawy w postaci notatki służbowej. ZARR w ogóle nie może być stroną umowy, albowiem zgodnie z umową jaką ZARR zawarł z PARP, a także zgodnie z uchwałą zarządu ZARR, spółka ZARR S.A (w zakresie umowy o dofinansowanie) „przygotowuje i w imieniu PARP podpisuje umowy o dofinansowanie.(w zakresie przechowywania dokumentacji): (ZARR) „przechowuje dokumentację w okresie co najmniej … 10 lat od dnia w którym udzielono pomocy”(w zakresie nieprawidłowości): (ZARR) „zobowiązuje się do bieżącego informowania o wszelkich nieprawidłowościach bądź podejrzeniach nieprawidłowości dotyczących projektów, Beneficjentów oraz innych podmiotów lub osób zaangażowanych w realizację „Działania”

77. Anna Płusa nie może być w ogóle wiarygodnym świadkiem w tej sprawie z uwagi na to, że znajduje się w osobistym konflikcie ze mną. Poza sprawą z 4 grudnia prowadzimy sprawę, która już sąd jednokrotnie nakazał prokuraturze jednak prowadzić po tym jak prokurator usunął wszystkie akta sprawy z teczki i próbował sprawę zamknąć. Nadal toczy się sprawa o oszustwo, ponieważ do dnia dzisiejszego nie zakończono czynności przesłuchania mnie w tej sprawie, na które to czynności zostałem wezwany przez policję w Szczecinie. Niemniej jednak konflikt jaki mam z Panią Płusą jest nadal otwarty i nadal eskaluje, ponieważ obok podejrzenia popełnienia przestępstwa oszustwa mojej spółki, korespondencja z PARP, w której PARP zarzuca Annie Płusie nieprawidłowości podczas kontroli powoduje konieczność zgłoszona zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych.

78. W trakcie postępowania oświadczyłem prokurator Karwowskiej, a także Magdalenie Kotnis iż mają natychmiast wycofać się ze stawianych oskarżeń o przedkładanie fałszywego oświadczenia o braku powiązań osobowo kapitałowych grożąc iż w przeciwnym wypadku doprowadzą do zamknięcia spółki Zagozda sp. z o.o. Ani prokurator Karwowska, ani Pani Kotnis nie wypełniły mojego żądania. W efekcie spółka złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, co mogło mieć wpływ na zdolność spółku do zwrotu środków ustalonych w trakcie rozwiązania umowy o dofinansowanie. Dopiero pozwanie Magdaleny Kotnis w trybie karnym doprowadziło do wycofania się przez nią ze stawianych oskarżeń przed sądem. Również świadek Anna Płusa, którą Kotnis dowolnie rozporządza wycofała się z twierdzeń o rzekomej fałszywości jakichkolwiek oświadczeń przedkładanych przez spółkę. Wiele miesięcy później Prokuratur Karwowska przyznała w zarejestrowanej rozmowie iż również popełniła błąd, uzasadniając iż wszyscy w sprawie stawianych zarzutów się mylili. Sąd Gospodarczy w Szczecinie ogłosił upadłość Zagozda sp. z o.o. Dopiero ostateczne sądowe rozstrzygnięcie iż w projekcie nie doszło do składania fałszywych oświadczeń o braku powiązań osobowo-kapitałowych umożliwi dochodzenie odszkodowania celem odbudowania spółki, a zatem zwrotu rzekomo nienależnie pobranej dotacji, a zatem zaspokojenie roszczeń wszystkich faktycznie poszkodowanych.

79. Żadna część korespondencji elektronicznej w wiadomosciach zgromadzonych w sprawie nie świadczy o tym że ktokolwiek umawiał się z kimkolwiek na to że jakiekolwiek dostawy czy usługi miały by nie być wykonane lub upozorowane. Co ważniejsze, żadna część korespondencji nie wskazuje że jakiekolwiek strony umawiały się co do tego kto otrzyma zamówienie w trybie wyboru wykonawców. W szczególności żadna część korespondencji nie wskazuje że ktokolwiek sugerował zapewnienie otrzymania zamówień przez Octal Solutions czy Taskscape Ltd. Na uwagę zwraca również, że oprócz informacji ogłoszonych przez beneficjenta do publicznej wiadomości, strony nie przekazywały sobie nawet żadnych informacji specjalnych umożliwiających wygranie konkursów na wybór wykonawcy czy w jakikolwiek inny sposób preferujących spółki Octal Solutions czy Taskscape Ltd. Co więcej, zgromadzona korespondencja wskazuje iż faktycznie miała miejce sytuacja przeciwna. Magdalena Swebodzińska prowadziła co prawda ustalenia z Pawłem Łukasikiem co do uczestnictwie jego firmy w wyborze wykonawcy, a także prowadzonych rozliczeń, jednakże w trakcie tych rozmów przekazywała jedynie informacje dostępne na stronie internetowej, wprost zresztą w tych rozmowach powołując się na to aby to ze strony zasięgać informacji o tym jakie oferty składać, w jakich terminach, jakiej formie oraz jakie są budżety.

80. Korespondencja pomiędzy Magdaleną a Pawłem to normalne negocjacje biznesowe, tak obecne przy remoncie mieszkania, jak wykonaniu projektu informatycznego. W tej korespondencji strony faktycznie się zmawiają, a konkretnie umawiają – na to jakie dokumenty w jakiej formie mają dokumentować postęp realizacji prac. W szczególności strony ustalają za które części prac Paweł może wystawić faktury, a w jakich terminach spółka może je zapłacić. Oczywistym jest że wystawca faktury chce zsynchronizować moment wystawienia faktury tak, aby był dla niego korzystny, a także aby zgrywał się z planowanymi przez niego inwestycjami dokumentowanymi oczywiście fakturami kosztowymi w określonym miesiącu podatkowym. Jest oczywistym że odbiorca faktury stara się otrzymać faktury w takim terminie, wysokości i z takim terminem płatności aby mógł te faktury opłacić, tym bardziej iż spółka oczekiwała na płatności z PARP, które wynikały z umowy i były spółce obiecane przez pracowników PARP, a PARP znajdował się wówczas w trudnościach politycznych i nikomu nie płacił w terminie. W tej sytuacji oczywistym jest że to PARP był wynien konieczności re-negocjowania terminów płatności przez Zagozda sp. z o.o., ze wszystkimi dostawcami spółki, w tym Octal Solutions, co znajduje swoje odzwierciedlenie w korespondencji zgromadzonej przez OLAF.

81. W zgromadzonej korespondencji Paweł niepotrzebnie dopytywał Magdę o oszczędności wynikajace ze współpracy z jego firmą oraz Taskscape Ltd. Faktycznie różne części korespondencji i ustalenia dotyczące różnych aspektów projektu i różnych faktur dotyczą różnych projektów, w tym TaskBeat, BudzetFirmowy, BudzetDomowy oraz SpendingTracker. Wszystkie te projekty prowadzone były przecież w jednym czasie przez ten sam zespół, składający się m.in. z firm Octal Solutions i Taskscape Ltd – każdy w ramach innej umowy o dofinansowanie. Obecnie projekty te są własnością Taskscape Ltd. Biorąc pod uwagę te projekty i prace które w tych projektach były realizowane, ja wiem, że Paweł pytał o oszczędności jakie wspólnie osiągnęliśmy z wykonawcami dzięki tworzeniu Taskscape Ltd, która funkcjonowała jako centrum usług wspólnych dla wszystkich w/w projektów, pozwalając na osiąganie oszczędności poprzez wykorzystanie efektu skali w dokonywaniu zakupów sprzętu komputerowego i usług internetowych na rzecz w/w projektów. Faktycznie przecież spółka Taskscape Ltd, operując na rynku brytyjskim, mogła moim zdaniem dokonywać zakupów sprzętu i usług internetowych po preferencyjnych cenach, a także preferencyjnie rozliczać podatek VAT od tych usług – nie wspominając o korzyściach płynących ze znacznie szerszego rynku specjalistów z dziedziny IT. Prawdziwa oszczędność jaką spółka osiągnęła dzięki wykorzystywaniu Taksscape Ltd jako swoistego centrum usług wspólnych brała się z tego iż spółka mogła w podobnym czasie dokonywać zamówień od wszystkich dostawców na rzecz wszystkich trzech projektów, w których uczestniczyły zarówno Octal Solutions, Taskscape Ltd, jak i inni dostawcy oraz wykonawcy.

82. W jednej z konwersacji wskazanej w materiale dowodowym prokurator powołuje się na ustalenia dotyczące wysokości faktury.
– Po pierwsze, ustalenia te wcale nie wskazują na to że faktura, której dotyczą miałaby być nierzetelna, lub usługi w niej wskazane nie zrealizowane. Oprócz rozmowy nie ma przecież żadnych innych dowodów na to, a jest wiele dowodów na to że usługi były zrealizowane, a faktura rzetelnie wystawiona.
– Po drugie, treść e-maili pomiędzy Panią Magdaleną, a Panem Pawłem zawierają jedynie wskazania beneficjenta co do wysokości budżetu, w ramach którego oferent może złożyć ofertę, a kwota budżetu była publikowana już zresztą wszystkim oferentom na stronie beneficjenta, co zostało zresztą ustalone w toku postępowania administracyjnego.
– Po trzecie, ustalenia te nie wskazują wcale na to że oferta miałaby być fałszywa, ponieważ została złożona przez osobę wskazaną na ofercie.
– Po czwarte, ani publikowanie wszystkich budżetów na stronie beneficjenta ze wskazaniem poszczególnych kwot jakie beneficjent przewidział na poszczególne działania beneficjenta, jest zgodne z zasadami obowiązującymi w projekcie, a zatem dyskutowanie tych publicznie ogłoszonych kwot ustalając wysokość maksymalnego budżetu na jaki można składać oferty nie jest sprzeczna z prawem.
W tej sprawie zapytano ekspertów zajmujących się od lat rozliczaniem projektów unijnych, a także szkoleniami w zakresie prowadzenia projektów unijnych. Konkretnie uzyskano odpowiedź od ekspertów na pytanie: czy beneficjent składający zapytanie ofertowe na usługi może powiadomić potencjalnych wykonawców i omawiać wysokości budżetów w postępowaniu ofertowym z wykonawcami? Oboje eksperci potwierdzili, że takie postępowanie nie jest sprzeczne z zasadami w projekcie, a wręcz jest w tym pewien obowiązek aby informacje dotyczące spodziewanych przez beneficjenta kosztów opracować, przekazywać i publikować.

1. Patrycja Modrzejewska: https://www.evernote.com/l/ABZ9xFAsCIBGUJF_6MHxk9LAJTyGz-jIeVk/

2. Piotr Wanicki:
https://www.evernote.com/l/ABbY5dt6tphPyJxAxPcwcwfiw_4aPcvh6Xw/

83. Zagozda sp. z o.o. posiada protokoły odbioru wszystkich środków trwałych dostarczonych przez Taskscape Ltd do zrealizowanych umów pomiędzy spółkami. Analogicznie Zagozda sp. z o.o. posiada wszystkie protokoły odbioru wszystkich usług od Octal Solutions. Co więcje, spółka posiada dokumentację ewidencję całego kodu jaki powstawał w ramach realizowaneog projektu, co było kontrolowane przez programistów spółki. Co więcej, stan środków trwałych, w tym wszystkich sprzętów i programów dostarczonych przez Taskscape Ltd, był regularnie kontrolowany przez Małgorzatę Malak, z czego powstawały stosowne protokoły. Co więcej, w przypadku licencji na oprogramowanie, sporządzane były protokoły z tego na których komputerach oprogramowanie to było instalowane (dokument pod sygn. TB5289). Ponownie, to prokuratura rejonowa w Gryfinie jest dysponentem tych laptopów, zatem najpewniej nie tylko fakt dostarczenia, i wykorzystania oprogramowania jest możliwy do ustalenia na podstawie tych dokumentów, ale najpewniej oprogramowanie to nadal jest zaisntalowane na laptopach pracowników, którzy korzystali z tych laptopów i tego oprogramowania.

84. Złożenie innego oświadczenia aniżeli to jakie zostało złożone doprowadziłoby do złożenia fałszywego oświadczenia. Skoro spółka została poinstruowana iż składać je należy przez osoby nawet powiązane ale w imieniu beneficjenta zagozda sp. z o.o. i wykonawcy taskscape ltd, to oświadczenie potwierdzające powiązania tych osób w sposób określony w ustawie byłoby złożeniem fałszywego oświadczenia. Złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą nie rzutowałoby wprawdzie na kwalifikowalność kosztów, ponieważ umowa została podpisana w warunkach kiedy rozporządzenie o kwalifikowalności kosztów nie uwzględniało zmian w ustawie o PARP, które nastapią w kolejnych latach, ale niemniej jednak byłoby przestępstwem poświadczenia nieprawdy. Gdyby bowiem składanie oświadczeń o braku lub istnieniu powiązań osobowo kapitałowych było warunkiem realizacji umowy polegającej na wypłacie dotacji oraz wykonaniu projektu, to warunek ten byłby wpisany w umowę, co nie miało miejsca. Gdyby tak było, beneficjent mógłby rozważyć czy warto podpisywać taką umowę, jeśli istniałoby ryzyko wystąpienia powiązań osobowo kapitałowych określonego typu wiązało się z narażeniem kogokolwiek na straty. Warto w tym miejscu przypomnieć iż wiemy dokładnie o tym że istnienie powiązań rodzinych między beneficjentem a wykonawcą nie wpływało na możliwość i celowość wypłaty środków z dotacji, o czym świadczy istnienie takich powiązań w przypadku innych osób w stosunku do których złożono oświadczenia o istnieniu powiązań, co nie zaskutkowało koniecznością zwrotu środków z dotacji, o czym wiemy ponieważ spółka nigdy nie byla wzywana do zwrotu żadnych środków w związku z istnieniem takowych powiązań, o których spółka poświadczała moim podpisem że takowe istnieją.

84.1. W tym miejscu warto zwrócić uwagę iż wielokrotnie w postępowaniu PARP mylono złożenie oświadczenia jakie reprezentant spółki składa w odniesieniu do swojej osoby z oświadczeniem, jakie reprezentant spółki składa w imieniu spółki. Problem wynika z faktu iż podstawowym, wynikającym z kodeksu spółek handlowych (k.s.h.) sposobem reprezentacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest współdziałanie dwóch członków zarządu lub członka zarządu i prokurenta (art. 205 par. 1 k.s.h.). Umowa spółki może ten wymóg zarówno złagodzić, wprowadzając reprezentację jednoosobową, np. przez prezesa zarządu, jak i zaostrzyć, np. wymagając współdziałania trzech osób. W przypadku Zagozda sp. z o.o. nikt nigdy nawet nie poprosił beneficjenta o okazanie umowy spółki, aby określić specyficzny sposób reprezentacji spółki. Z tego powodu wzięto oświadczenie jakie składałem w imieniu własnym z oświadczeniem jakie składałem w imieniu spółki.

85. Tożsame jest także stanowisko judykatury, które brzmi: „oszustwo z punktu widzenia znamion strony podmiotowej może być bowiem popełnione wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, szczególnie zabarwionym (kierunkowym – dolus coloratus), obejmującym zarówno cel, jak i sposób działania sprawcy”.(Wyrok SN z 22 listopada 1973 r., III KR 278/73, OSNPG 1974, nr 7, poz. 81) Wykazanie strony podmiotowej należy do organu orzekającego. Ciąży na nim obowiązek udowodnienia, że sprawca popełniając czyn zabroniony obejmował swoim zamiarem kierunkowym sposób działania (np. wprowadzenie w błąd) oraz cel w postaci uzyskania korzyści majątkowej. Sąd Najwyższy poszedł jeszcze dalej i stwierdził także, że podmiot realizujący znamiona przestępstwa oszustwa musi także swoim zamiarem kierunkowym obejmować okoliczność, iż osoba rozporządzająca mieniem czyni to z niekorzyścią dla siebie. (Zob. Wyrok SN z 6 listopada 2003 r., II KK 9/03, LEX nr 83773) Ze stanowiskiem tym należałoby się zgodzić. Podsumowując należy stwierdzić, że do uznania oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. niezbędne jest wykazanie, że obejmował on zamiarem bezpośrednim, kierunkowym:

– sposób swojego działania,
– cel w postaci uzyskania korzyści majątkowej,
– okoliczność, iż osoba rozporządzająca mieniem czyni to z niekorzyścią dla siebie.

86. Co więcej, ponieważ powiązania te wystąpiły PRZED wprowadzeniem zmian do ustawy o PARP które zabraniały istnienia nawet podobnych powiązań, a także podpisano wieloletnie umowy o świadczenie usług jeszcze zanim istniała w ogóle debata w senacie o wprowadzeniu takiej zmiany, to zmiana w prawie nie mogła rzutować na istnienie umowy pomiędzy beneficjentem a wykonawcą, a także na fakt że PARP już w tym czasie przed wprowadzeniem zmian w ustawie koszty ponoszone w związku z pracami Taskscape Ltd akceptował. Zmiana ustawy nie miała zatem wpływu na postępowanie beneficjenta, Taskscape, a także PARP, którzy byli już związani warunkami umowy o dofinansowanie (między Zagozda sp. z o.o., a PARP), a także umowy o świadczenie usług (między Zagozda sp. z o.o., a Taskscape Ltd). Wszyscy już byli zobowiązani warunkami tych umów zawieranych w stanie prawnym jaki obowiązywał w momencie ich podpisywania. Umowy te zawarto zresztą w celu osiągnięcia koszyści z mienia, jakim dysponowały wszystkie trzy podmioty i w takim duchu aby korzyść tą realizować nawet w przypadku zmian w prawie. Nikt nie przewidywał bowiem że nastąpią zmiany w prawie, które miałyby korzyść z dysponowania mieniem w momencie zawierania umów zamienić na niekorzyść jaka miałaby wystąpić po zmianie prawa. Nawet po zmianie prawa koszty te były bowiem rozliczane ponieważ ich ponoszenie było z korzyścią dla projektu, a zaprzestanie rozliczania projektu byłoby z niekorzyścią dla środków już zainwestowanych przez Zagozda sp. z o.o. i zaakceptowanych przez PARP celem realizowania projektu. Niekorzystne rozporządzenie mieniem nastąpiłoby bowiem w momencie gdyby koszty te nie były zrealizowane, co dla Zagozda sp. z o.o. oznaczałoby odpowiedzialność cywilną względem Taskscape Ltd i PARP, które zobowiązały Zagozda sp. z o.o. do ponoszenia tych kosztów celem zrealizowania projektu. W momencie gdy koszty nie byłyby ponoszone, realizacja projektu byłaby anulowana, co odbyłoby się ze szkodą tak dla Zagozda sp. z o.o., PARP, a przede wszystkim ze stratą dla środków publicznych.

87. Co więcej, nawet zmiana ustawy o PARP nie zabraniała rozliczenia kosztów pomiędzy PARP, a Taskscape Ltd nawet jeśli uznać by istnienie tych powiązań w myśl art 6c ustawy o PARP. Artykuł ten zabrania wprawdzie istnienia powiązań osobowo kapitałowych pomiędzy wykonawcą a beneficjentem, ale ustawa mówi o innej sytuacji: „Podmiot, o którym mowa w ust. 1, nie może dokonać zakupu towarów lub usług od podmiotów powiązanych z nim osobowo lub kapitałowo.”, a zatem ustawa ta nie dotyczyła sytuacji Taskscape Ltd i Zagozda sp. z o.o. z uwagi na fakt iż mówi iż ustawa mówi iż podmiot „nie może dokonać zakupu”, a przecież zakup ten nastąpił w drodze umowy jeszcze przed wejściem tego prawa w życie. To w momencie podpisania umowy nie istniało żadne prawo zabraniające dokonania zakupu usług i towarów, które następnie były w kolejnych miesiącach i latach rozliczane. Fakt wystawienia faktur w miesiącach następujących po wejściu w życie zmian w ustawie nie świadczy bowiem o dokonaniu zakupu, o którym mówi ustawa, skoro faktury te wynikały jedynie z wcześniejszego zakupu dokonanego w drodze podpisanej umowy między Zagozda sp. z o.o., a Taskscape Ltd. W tym sensie zarzut dotyczy sytuacji w której prawo zabraniające dokonania zakupu miałoby działać wstecz i zabraniać dokonywania takich zakupów przed wejściem w życie zmiany w ustawie o PARP. PARP błędnie zakłada iż poniósł szkodę w wyniku dokonywania zakupów sprzecznie z ustawą, podczas gdy zakup dokonany był przed wejściem w ustawy w życie, a występowanie szkody jest elementem koniecznym do zaistnienia zarzucanego przestępstwa.

88. Celem działania sprawcy jest osiągnięcie korzyści majątkowej kosztem innej osoby. Inaczej mówiąc – oszustwo jest przestępstwem kierunkowym, tzn. takim, dla którego bytu konieczne jest działanie (albo zaniechanie) sprawcy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Nie spełnia więc tego warunku zamiar wprawdzie bezpośredni, ale charakteryzujący się innym celem (np. dla żartu), ani tym bardziej zamiar ewentualny.[6] Taki cel musi towarzyszyć sprawcy od samego początku nawiązywania kontaktów handlowych z inną osobą i przez cały czas ich trwania. Miarodajne w tym zakresie jest postanowienie Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2012 r. stanowiące, że późniejsze niewywiązanie się z zobowiązania cywilnoprawnego, nawet świadome i celowe, jeśli nie należy do zespołu okoliczności poszlakowych wskazujących na pierwotny zamiar oszukańczy sprawcy, nie może dawać podstawy do przypisania odpowiedzialności karnej za oszustwo (sygn. akt IV KK 344/11 niepubl.). Okoliczność kierowania się sprawcy takim celem (zamiarem), podobnie jak inne znamiona tego przestępstwa, musi być udowodniona przez organy ścigania w toku postępowania karnego. Tymczasem żaden dowód nie wskazuje na jakiekolwiek plany jakiegokolwiek uczestnika w zakresie każdego z trzech zarzucanych czynów. Nie ma dowodów że ktokolwiek planował nie zrealizowania usług objętych umową przed jej podpisaniem. Nie ma dowodów że ktokolwiek planował złożenie fałszywego oświadczenia przed podpisaniem umowy, która nawet takiego obowiązku składania oświadczeń nie zakładała i nie zabraniała istnienia takich powiązań. Nie ma dowodów że ktokolwiek planował wprowadzenie kogokolwiek w błąd.
Sąd Najwyższy oraz sądy apelacyjne wielokrotnie wypowiadały się o domniemanych przestępstwach oszustwa na tle stosunków cywilnoprawnych. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy we wspomnianym wyżej postanowieniu z 17 stycznia 2012 r. (sygn. akt IV KK 344/11): Późniejsze niewywiązanie się z zobowiązania cywilnoprawnego, nawet świadome i celowe, o ile nie należy do zespołu okoliczności poszlakowych wskazujących na pierwotny zamiar oszukańczy sprawcy, nie może dawać podstawy do przypisania odpowiedzialności karnej za oszustwo

89. Jest znamienne że zwracałem się do PARP pismem z dnia 30 maja 2017 r. (a następnie również 23 stycznia 2019) o udostępnienie wszystkich dokumentów stanowiących podstawę do wypłaty dofinansowania. PARP nigdy nie odpowiedział na to pismo, nigdy nie dostarczył tych dokumentów zasłaniając się tajemnicą handlową i wskazując iż nie ma obowiązku udostępniania beneficjentowi takich dokumentów. Istnieje podejrzenie iż ZARR nigdy nie przekazał wszystkich dokumentów do PARP, a co ustaliła prokuratura – przekazywał z pewnością sfałszowane zdjęcia faktycznie zakupionych sprzętów z dotacji, co miało rzekomo stanowić dowód, iż Taskscape Ltd nigdy ich nie dostarczyła. W tej sytuacji nic dziwnego że PARP odmawiał udostępnienia tych informacji, a co powinno być ponowione przez sąd. Kopia wniosków na stronie:

– https://www.zagozda.co/wniosek-o-udostepnienie-informacji-dokumenty-wyplat-2/
– https://www.zagozda.co/wniosek-o-udostepnienie-informacji-dokumenty-wyplat

Sąd powinien zbadać dlaczego PARP nie chciała udostępnić tych informacji oraz dlaczego nie odpowiedziała na pisma, a także wezwać PARP do okazania dokumentów, o które wnioskowano w każdym z dwóch powyższych pism.