Oświadczenie 190821

Oświadczam iż zwrot środków uniemożliwiła prokuratura Rejonowa Szczecin Śródmieście – domagając się telefonicznie ode mnie w marcu 2015 r. zwrotu środków na rzecz ZARR jakie miałem rzekomo bezprawnie wywieźć na Maltę w formie diamentów.

Od początku postępowania informowałem, również w swoich pierwszych zeznaniach przed tym sądem że ZARR nie może być żadnym poszkodowanym. Informowałem również prok. Karwowską iż nie wpłacę żadnych środków na rzecz ZARR wzamian za umorzenie postępowania, albowiem zwroty dotacji realizuje się na konto i rzecz osoby wskazanej w umowie o dofinansowanie – co znajduje odzwierciedlenie w nagraniach przesłuchania w prokuraturze. Jak ostrzegałem prokurator Karwowską, niesłuszne oskarżenia prokuratury doprowadziły do upadłości spółki, o czym szczegółowo zeznawali wszyscy pracownicy spółki w postępowaniu karnym p-ko Magdalenie Kotnis. Prokuratura stawiając oskarżenia, a następnie przyznając się do fatalnej pomyłki uniemożliwiła kontynuowanie działalności gospodarczej spółki, co natychmiastowo doprowadziło do pogorszenia sytuacji rynkowej spółki, o czym w uzasadnieniu wniosku o ogłoszenie upadłości.

Ja ostrzegałem prokuraturę o możliwości rozwiązania umowy na skutek łatwowierności prokurator Karwowskiej w zawiadomieniu jakie skierował do prokuratury ZARR – wskazując siebie jako poszkodowanego, co zakłóciło działalność spółki i możliwość realizacji umowy o dofinansowanie. Ostrzegałem prokurator żeby zeszła z telefonu przestała wykonywać polecenia ZARR, jakie otrzymywała telefonicznie, bo doprowadzi do upadłość spółki i spowoduje milionowe straty w skarbie państwa z tytułu niezrealizowanych umów dotacyjnych i niewpłaconych należności podatkowych. Gdyby nie durna propozycja łapówkarstwa prokuratury i zachłanność urzędników ZARR, istniałaby zatem realna szansa na zwrot ewentualnych środków z dotacji, jeśli PARP stwierdził rok później nieprawidłowość i jeśli by udowodnił ją przed sądem, albowiem spółka posiadała aktywa wielokrotnie przewyższające jakiekolwiek roszczenia PARPu. Kiedy prokurator Karwowska odczytywała mi zarzuty, przyznała że nie czytała jeszcze ani oświadczeń o fałszowanie których mnie oskarżyła, ani umowy o dofinansowanie, której dotyczyły jej oskarżenia, co przyznała osobiście w nagraniu przesłuchania.

Biorąc pod uwagę iż lokalnie ostrzegałem prokurator o konsekwencjach jej niefrasobliwości polegającej na przepisywaniu aktu oskarżenia z rozmowy telefonicznej, a bez weryfikacji dokumentów, PARP powinien skierować swoje roszczenia pod adresem prokuratury.